Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Oczywiście jesteśmy narodem najwspanialszym,nieskazitelnym i w ostatnich dniach nawet na krakowskich błoniach wybranym.
Jest coś,co Was drażni czy lubicie w Polakach?
Do założenia tematu skłoniły mnie sterty śmieci na każdym postoju podczas dzisiejszej wycieczki rowerowej,no ale nie tylko o tym.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 12,816
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Trochę jeździłem po europie i widziałem i jakoś różnic między różnymi nacjami nie zauważyłem.
O Grekach też czytałem że to nieroby i śmieciarze i byłem w Grecji i jakoś nie zauważyłem tego.
Liczba postów: 863
Liczba wątków: 29
Dołączył: 29 Jul 2014
Reputacja:
79
Płeć: Mężczyzna
Najbardziej lubie to, że niczym nie różnimy się od innych narodów.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Zawsze sprzątam po moim psie ale przestanę tylko dlatego, że sprzątaczki nie wymiatają liści na jesieni.
Teraz wszędzie jest tak okropna i śmierdząca zgnilizna, że nie do wytrzymania a jak pieski będą swoje odchody
zostawiały, to przynajmniej po zimie, wszędzie czysto będzie, bo tylko psi kał wspomaga rozkładowi zgniłych liści.
A więc, tysiąc razy wolę psią kupkę, niż porozwalane śmieci, przez dzieciaków. Pełno butelek po soczkach, papierów
od batoników, czekolad, lodów, lizaków, kartonów po napojach, tyle tego, że aż strach czy na trawniku nogi nie połamię.
Zdemolowane płoty i połamane krzewy i drzewa... nie wiem kto wychowywał te dzieci ale mój syn jak tak by postępował
gdy był mały, to kara wychodzenia na podwórko przez miesiąc. A więc reasumując, wśród Polaków, nie znoszę
złego wychowania a to jest nagminny problem. Dzieciaki wrzeszczą na klatce schodowej, biegają, brudzą ściany.
Na zewnątrz robią to samo. No ludzie, przecież to blokowisko a nie prywatna willa. Przyjdzie ci taki gnojek i rwie pysk
pod balkonem, tak jakby nogi "gdzieś" przyrosły i jakby nie mógł przejść się do domu i powiedzieć co chce a to stoi
takie rozwydrzone i drze mordę "Mama!!!!" a w mieszkaniu ktoś w tym czasie, zwija się w bólach. Normalnie zatłukłabym
takiego bachora. Tak się mówi, bo bić, dzieci nie biję ale wzięłabym za fraki i wstrząsnęła porządnie aby trochę rozumku
przybyło, jak mamusia i tatuś nie nauczyli. I to sami rodzice dają taki przykład. Na przykład matka drze się z trzeciego
piętra "Wojtuś, chodź na obiad". Brak inteligencji i rozumu, bo moja mama nie wrzeszczała przez okno a też mieszkaliśmy
na trzecim piętrze. Tylko po pierwsze, my(czyli ja i siostra), byłyśmy dobrze wychowane i wiedziałyśmy kiedy trzeba
przyjść na obiad. Ale jak to dzieci, czasem przy zabawie, zapomną się. Jest i na to sposób. Nasza mama, jak obiad był
gotowy, stawiała gazetę w oknie. Można? Można! Tylko trzeba trochę głową ruszyć.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-03-2017, 1:14 przez
hogan.)
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Dzieciaki nie są niczemu winne. Jak wspomniałaś wina leży w ich wychowaniu, więc rodziców należałoby karać. Oczywiście zdarzają się oporne dzieci, ale to wyjątki jak wszędzie. Tak samo pies nie jest winny jakiego ma właściciela.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"