Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 3.64
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Cudowne głosy, tragiczne losy
#11

Violetta Villas była wielka wokalistką, niestety potem zabrakło przy niej kogoś kto by pokierował nią pod koniec życia.
Odpowiedz
#12

Gwiazda Wioletty Willas świeci tak mocnym blaskiem, że powracamy do tematu o Niej.

Dom Violetty Villas jest przeklęty?

[Obrazek: spac4xrg.jpg]

Mieszkańcy Lewina Kłodzkiego omijają dom zmarłej w 2011 roku Violetty Villas szerokim łukiem. Powód? Twierdzą, że jest on przeklęty! Klątwa sięga lat 40. XX wieku!

Mając niespełna 18 lat Violetta Villas opuściła posiadłość w Lewinie Kłodzkim zostawiając pod opieką rodziców swego kilkumiesięcznego syna - Krzysia. Do posiadłości, w której się wychowała powróciła w dopiero 1998 roku. Mieszkańcy miasteczka nie byli zadowoleni z jej sąsiedztwa. Ludność Lewina jest przekonana, że miejsce to jest przeklęte.
Rodzice piosenkarki do domu przy ul. Obrońców Warszawy 31 w Lewinie Kłodzkim wprowadzili się jesienią 1946 roku. Dom został wybudowany w 1925 roku i należał do rodziny niemieckiej, która opuściła go w 1945 roku.

Violetta opuściła rodzinny dom i wyjechała do Szczecina. W domu pozostali jej rodzice oraz jej syn - Krzysztof Gospodarek. Potem do posiadłości wprowadził się młodszy brat artystki z rodziną. Piosenkarka wróciła do Lewina w 1998 roku. W budynku wyremontowanym po pożarze wciąż mieszkał brat Ryszard. Violetta odkupiła od niego część domu i kazała mu się wyprowadzić. Od tego czasu mieszkała sama. Z czasem w jej posiadłości zaczęło przybywać zwierząt. Potem artystka zatrudniła opiekunkę panią Elżbietę.

Dla sąsiadów najbardziej uciążliwe było schronisko dla zwierząt, jakie założyła sobie pani Violetta. Sam dom z miesiąca na miesiąc stawał się coraz bardziej zapuszczony. Policjanci, którzy w dniu śmierci piosenkarki, 5 grudnia 2011 roku, weszli do posiadłości, byli zdruzgotani tym, co zobaczyli.

- Ten dom był śmierdzącą ruiną i wylęgarnią szczurów. To przeklęte miejsce - podsumowuję kondycję domu jeden z sąsiadów.


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#13

Bardzo dziwne jest według mnie że gwiazda takiego formatu żyła w takiej ruderze. Nie znam sie ale w Ameryce są organizację które zajmują się starymi artystami, w tym muzykami i artystami i organizują to inni artyści, nie rozimiem więc dlaczego w Polsce takie gwiazdy jak Villas nie otrzymała wsparcie od polskich młodszych izdrowszych gwiazd, za mało mieli kasy?
Odpowiedz
#14

Nie tylko Villas była tak traktowana. O wielu nic się nie mówi ale na przykład Smoleń? Też żyje w tragicznych warunkach albo ta co grała Babcię Kiepską?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

To prawda, ale temat dotyczy artystów, którzy zmarli śmiercią tragiczną....Krystyna Feldman więc tak, Bogdan Smoleń nie.

Krystyna Feldman

[Obrazek: wb6kwrtd.jpg]

Urodziła się 1 marca 1920 roku we Lwowie, zmarła 24 stycznia 2007 w Poznaniu.


Urodziła się w rodzinie polsko-żydowskiej.
Była córką aktora specjalizującego się w rolach szekspirowskich, uchodzącego za gwiazdę początku XX wieku Ferdynanda Feldmana i aktorki teatralnej i śpiewaczki operowej Katarzyny Feldman z domu Sawickiej.
Grała małe role od piątego roku życia.
Po śmierci ojca (zm. 3 czerwca 1919) matka kształciła ją w prywatnym lwowskim studio aktorskim prowadzonym przez aktora Janusza Strachockiego.
W 1934 ukończyła gimnazjum im. Królowej Jadwigi we Lwowie; maturę zdała eksternistycznie, aby zdążyć na egzaminy do szkoły teatralnej. Po trzech latach nauki, w 1937, ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie. Niedługo potem debiutowała w Teatrze Miejskim we Lwowie.
W 1939 została zaangażowana do teatru w Łucku, jednak po wybuchu II wojny światowej wróciła do Lwowa. W 1942 została zaprzysiężona jako żołnierz Armii Krajowej. Pełniła w niej funkcję łączniczki.

Na scenę teatru lwowskiego powróciła po wyzwoleniu miasta w 1944.
Zagrała wówczas męską rolę Staszka w Weselu Wyspiańskiego, reżyserowanym przez Aleksandra Bardiniego.
Po wojnie występowała w teatrach m.in. Łodzi (przez kilkanaście lat była aktorką i pomocnikiem reżysera oraz reżyserem u Kazimierza Dejmka w Teatrze Nowym w Łodzi, występowała również w tamtejszym Teatrze Powszechnym), Katowic, Szczecina, Opola, Krakowa (Teatr Ludowy w Nowej Hucie) i Poznania (w Teatrze Polskim oraz – od 1983 – w Teatrze Nowym.

Zagrała również kilkanaście ról w spektaklach Teatru Telewizji, m.in. u Jerzego Antczaka, Andrzeja Barańskiego, Rudolfa Zioły, Olgi Lipińskiej i trzykrotnie u Izabelli Cywińskiej.

W 1980 roku SB wszczęła wobec aktorki sprawę operacyjnego rozpoznania o kryptonimie "Aranżerka".
Krystynę Feldman zaczęto nękać po tym, jak podpisała list w obronie autonomii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Mimo kontroli korespondencji, częstych rewizji w mieszkaniu i wielu utrudnień w rozwoju kariery, aktorka nie dała się złamać.

Jej mężem był 30 lat od niej starszy Stanisław Bryliński, zmarły w 1953 roku[3].

Zmarła w swoim poznańskim mieszkaniu 24 stycznia 2007 na raka płuc.

Pochowana została w alei Zasłużonych na cmentarzu Miłostowskim w Poznaniu.

Zgodnie z życzeniem, pochowano ją w kostiumie z ostatniego spektaklu – monodramu I to mi zostało.

Kariera filmowa

Już pierwsza filmowa rola – dewotki w Celulozie (1953) Jerzego Kawalerowicza – na długo ukształtowała jej kinowe emploi. Podobną postać, wyraźnie jednak różnicowaną charakterologicznie, obdarzaną stale indywidualnym rysem, powtarzała m.in. w Kaloszach szczęścia (1958), Awanturze o Basię (1959), Dwu żebrach Adama (1963), Piekle i niebie (1966), Czerwonym i złotym (1969) czy w Głosie z tamtego świata (1962) Stanisława Różewicza, gdzie po raz pierwszy pojawiła się w roli nieepizodycznej.

Stała się jedną z najbardziej wyrazistych aktorek drugiego i trzeciego planu. Na ekranie tworzyła różne, często sprzeczne wewnętrznie typy, w których groteska mieszała się z powagą, ekscentryczność ze spokojem, fizyczna słabość z siłą i charyzmą. Grała postaci hrabin (Godzina pąsowej róży, 1963), żebraczek (Mansarda, 1963; Dwa księżyce, 1993), działaczek społecznych (Święta wojna, 1965), chłopek (Samotność we dwoje, 1968), pijaczek (Nad rzeką, której nie ma, 1991), oszustek (odcinek 4 serialu Kapitan Sowa na tropie), sędzin (Otello z M-2, 1968), czy królowych (Ubu król, 2003).

Szerokiej publiczności dała się poznać dopiero w latach 80., po roli zdziwaczałej ciotki głównego bohatera w Yesterday Radosława Piwowarskiego. Często współpracowała z młodymi, debiutującymi twórcami, jak Jan Jakub Kolski (Pogrzeb kartofla), Konrad Szołajski (Człowiek z...), czy Mariusz Treliński (Łagodna). Masową popularność zyskała w wieku 83 lat, kiedy zagrała babcię Rozalię w popularnym serialu Świat według Kiepskich.

[Obrazek: j5akuah4.jpg]

W 2004 roku, w wieku osiemdziesięciu ośmiu lat, wystąpiła po raz pierwszy w roli pierwszoplanowej. W Moim Nikiforze Krzysztofa Krauze wcieliła się w postać malarza Nikifora Krynickiego. Jej kreacja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności, krytyków oraz jurorów polskich i zagranicznych festiwali filmowych.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#16

Rozumiem Krzysiu i przepraszam wsydzamsie ale nie wiedziałam, że chodzi o zmarłych lecz zrozumiałam po tytule, że chodzi o tragiczne losy ale nie koniecznie już umarłych... no ale w jednym musimy się zgodzić. Powinny tu być tylko postacie ze świata muzyki, bo to dział związany z muzyką. ubawa A więc Pani Feldman także odpada...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

Ludmiła Jakubczak





3 li­sto­pa­da 1961 roku pol­ska pio­sen­ka stra­ci­ła wy­bit­ną ar­tyst­kę.
W wy­pad­ku sa­mo­cho­do­wym pod War­sza­wą zgi­nę­ła Lud­mi­ła Ja­kub­czak.
Pio­sen­kar­ka miała za­le­d­wie 22 lata.

Lud­mi­ła Ja­kub­czak wra­ca­ła z Łodzi z na­gra­nia pro­gra­mu te­le­wi­zyj­ne­go "Mu­zy­ka lekka, łatwa i przy­jem­na".
Do War­sza­wy je­cha­ła razem z mężem Je­rzym Abra­tow­skim i Ireną San­tor.

W wy­pad­ku śmierć po­nio­sła tylko Ja­kub­czak.
San­tor od­nio­sła na­to­miast po­waż­ne ob­ra­że­nia.
Mąż pio­sen­kar­ki nigdy nie uwol­nił się od prze­śla­do­wa­nia o swo­jej winie.
Zgi­nął przy­pad­ko­wo w 1989 roku w Los An­ge­les pod­czas na­pa­du na bank.


Ludmiła Jakubczak urodziła się w 1939 r. w Tokio. W roku 1945, po zajęciu przez Związek Sowiecki japońskiej części Sachalinu, przybyła na Ukrainę, na początku lat 50. zaś - przyjechała do Polski.
Uczyła się w szkole baletowej, pobierała też nauki śpiewu u Wandy Wermińskiej.
Nieoceniona dla intensywnej, choć krótkiej, szybko przerwanej kariery Jakubczak, była rola Jerzego Abratowskiego – kompozytora i aranżera jej piosenek, dyrygenta akompaniujących jej zespołów, a wreszcie – męża.
W 1960 r. utwór Gdy mi ciebie zabraknie został doceniony przez czytelników „Expressu Wieczornego” i uznany za najpopularniejszą piosenkę powojenną, rok później natomiast artystka zdobyła III nagrodę na I Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#18

Przedwojenny polski kabaret piosenkarz Marian Rentgen ...


Marian Rentgen-Güntner, Marian Rentgen, właśc. Marian Antoni Güntner także Guntner lub błędnie Gunter, pseud. Rentgen, Marian Rentgen (ur. 23 czerwca 1888 w Bochni[1][a], zm. w kwietniu[2] 1940 w Charkowie) – polski piosenkarz, pieśniarz lwowski i warszawski, aktor kabaretowy i filmowy, farmaceuta, porucznik rezerwy służby zdrowia Wojska Polskiego, ofiara zbrodni katyńskiej.

[Obrazek: 56kjb58j.png]

Urodził się jako syn Jerzego i Józefy Güntnerów. Ukończył studia na Wydziale Farmacji Uniwersytetu Franciszkańskiego we Lwowie (1909-1913). Należał do Polskich Drużyn Strzeleckich. Uczył się aktorstwa u Romana Żelazowskiego, śpiewu u Zofii Kozłowskiej[3]. Debiutował w 1912 w kabarecie Ul.

W czasie I wojny światowej służył w armii Austro-Węgier. W 1918 wstąpił do Wojska Polskiego. Został awansowany do stopnia porucznika w Korpusie Oficerów Służby Zdrowia ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 i przydzielony do kadry zapasowej 1 Szpitala Okręgowego. Podczas wojnie polsko-bolszewickiej służył w 201 Pułku Piechoty[4] i 205 Pułku Piechoty im Jana Kilińskiego[5]. Po I wojnie światowej prowadził w Warszawie aptekę przy ulicy Mazowieckiej 10[6].

Po demobilizacji dzięki pomocy Ludwika Lawińskiego znalazł się w kręgu gwiazd warszawskich teatrzyków rewiowych. Występował w warszawskich kabaretach: "Miraż" (1919), "Perskie Oko", "Qui Pro Quo" (1925–1926), "Cyrulik Warszawski", "Momus", "Wielka Rewia", "Stańczyk" (1922–1924), "Wesoły Wieczór" (1929–1931) i "Hollywood"; występował z Hanką Ordonówną. Jubileusz 25-lecia pracy artystycznej miał miejsce w Filharmonii Narodowej w Warszawie w 1936[7].

W 1939 artysta został zaangażowany do teatrzyku "Figaro" przy ul. Marszałkowskiej , ale wybuch II wojny światowej uniemożliwił występy. Zamieszkiwał w Warszawie przy ul. Poznańskiej .

Był odtwórcą piosenek charakterystycznych oraz ballad. Często akompaniował sobie grając na gitarze. Dokonał wielu nagrań dla wytwórni "Płyty Polskiej", Syreny Rekord oraz Parlophonu.

We wrześniu 1939 został powołany do wojska.
W wojnie obronnej 1939 brał udział jako porucznik rezerwy i magister farmacji w 1 Szpitalu Okręgowym w Warszawie.
Po ewakuacji szpitala internowany przez Armię Czerwoną, więziony w obozie w Starobielsku.
Był ofiarą zbrodni katyńskiej, zamordowany przez NKWD w Charkowie.
Nie został zidentyfikowany, prawdopodobnie spoczywa w zbiorowej mogile na cmentarzu polskich oficerów w Piatichatkach.

W 2007 pośmiertnie został awansowany do stopnia kapitana.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#19

Anna Jantar

[Obrazek: rf8z45vu.jpg]

Anna Jantar, właściwie Anna Maria Kukulska, z domu Szmeterling – polska piosenkarka, artystka, matka Natalii Kukulskiej, ofiara katastrofy lotniczej na Okęciu w 1980 roku.


Biografia

W latach 1965-1969 uczęszczała do VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza i do Średniej Szkoły Muzycznej w Poznaniu.
W 1969 zdała egzamin do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, lecz nie została przyjęta z powodu braku miejsc. Karierę artystyczną rozpoczęła w 1968 jeszcze jako Anna Szmeterling.


Współpracowała z zespołem Polne Kwiaty i z nim w poznańskim radiu nagrała utwór „Po ten kwiat czerwony” .
Od 1969 Anna Jantar była wokalistką zespołu Waganci, w którym występował także Jarosław Kukulski, jej przyszły mąż.
Z tego okresu pochodzi znany utwór „Co ja w tobie widziałam”. 11 kwietnia 1971 w poznańskim kościele św. Anny wzięła ślub z Jarosławem Kukulskim i 5 lat później na świat przyszła ich córka, Natalia Kukulska.

W latach 70. była czołową polską piosenkarką. W 1972 po zdaniu egzaminu została zawodową piosenkarką estradową i rozpoczęła karierę solową jako Anna Jantar.

W 1973 uczestniczyła w KFPP w Opolu, gdzie zaśpiewała swój pierwszy solowy przebój „Najtrudniejszy pierwszy krok”.
W trakcie swojej kariery zdobyła wiele nagród i wyróżnień. Współpracowała z wieloma polskimi artystami m.in. ze Stanisławem Sojką, Bogusławem Mecem, Zbigniewem Hołdysem, Andrzejem Tenardem, nagrywała również piosenki z Budką Suflera i zespołem Perfect.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#20

Andrzej Zaucha

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości