Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 2.94
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Film i książka
#1

Jeden z pierwszych filmów,który spełnił moje oczekiwania względem książki to "Pamiętnik znaleziony w Saragossie" według powieści Jana Potockiego.
Zapraszam do dyskusji.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#2

"Psychoza" autortwa Roberta Blocha, jak i film Hitchcocka na podstawie tej książki, podobały mi się w równym stopniu. Czarno - biały obraz jeszcze potęguje uczucie grozy.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#3

W tej chwili z największych rozczarowań, jakie przychodzą mi na myśl  to "Weiser Dawidek wg Pawła Huelle.
Za to z pozytywów: dwa filmy  Wajdy: "Wesele" i "Pan Tadeusz". I wczoraj oglądane po pół wieku "Działa Navarony" wg Alistaira Mc Leana.

Generalnie adaptacje literatury są potwornie trudne, zawsze trzeba cos ciąć, prawie zawsze dopisywać, a do tego każdy czytając ma pod powiekami swój własny obraz postaci i otoczenia.
Odpowiedz
#4

Dla odmiany wrzucę coś,co zaskoczyło mnie trafnością.
Erich Maria-Remarqe- Na Zachodzie bez zmian.
W filmie Delberta Manna nawet twarze głównych bohaterów były „podobne“ do tych książkowych.
Filmu ani książki nie polecam.To tylko opis przeżyć niemieckiego żołnierza z okopów pierwszej wojny światowej.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

Lot nad kukułczym gniazdem to dobry przykład dobrego filmu na podstawie książki. Sama książka mi się średnio podobała w porównaniu z filmem, jest bardziej niekonwencjonalna, że tak powiem i trudna w odbiorze, w filmie jest za to to co najlepsze w książce.

Z drugiej strony są adaptacje Jamesa Bonda. Książki o Bondzie nie są jakoś bardzo pasjonujące jak niektóre filmy na ich podstawie oczko
Odpowiedz
#6

Mnie właśnie dużo brakowało w "Locie..." filmie z książki. Masz rację Bonaparte, że książka jest cięższa w odbiorze.
Zwyczaj ie pewnych kwesti reżyser nie jest w stanie pokazać np. zapach jak w "Pachnidle", ale tu film był ciekawie zrobiony. Podobała mi się koncepcja.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości