Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Jeden z pierwszych filmów,który spełnił moje oczekiwania względem książki to "Pamiętnik znaleziony w Saragossie" według powieści Jana Potockiego.
Zapraszam do dyskusji.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
"Psychoza" autortwa Roberta Blocha, jak i film Hitchcocka na podstawie tej książki, podobały mi się w równym stopniu. Czarno - biały obraz jeszcze potęguje uczucie grozy.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 863
Liczba wątków: 29
Dołączył: 29 Jul 2014
Reputacja:
79
Płeć: Mężczyzna
W tej chwili z największych rozczarowań, jakie przychodzą mi na myśl to "Weiser Dawidek wg Pawła Huelle.
Za to z pozytywów: dwa filmy Wajdy: "Wesele" i "Pan Tadeusz". I wczoraj oglądane po pół wieku "Działa Navarony" wg Alistaira Mc Leana.
Generalnie adaptacje literatury są potwornie trudne, zawsze trzeba cos ciąć, prawie zawsze dopisywać, a do tego każdy czytając ma pod powiekami swój własny obraz postaci i otoczenia.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Dla odmiany wrzucę coś,co zaskoczyło mnie trafnością.
Erich Maria-Remarqe- Na Zachodzie bez zmian.
W filmie Delberta Manna nawet twarze głównych bohaterów były „podobne“ do tych książkowych.
Filmu ani książki nie polecam.To tylko opis przeżyć niemieckiego żołnierza z okopów pierwszej wojny światowej.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Mnie właśnie dużo brakowało w "Locie..." filmie z książki. Masz rację Bonaparte, że książka jest cięższa w odbiorze.
Zwyczaj ie pewnych kwesti reżyser nie jest w stanie pokazać np. zapach jak w "Pachnidle", ale tu film był ciekawie zrobiony. Podobała mi się koncepcja.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"