Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 21 głosów - średnia: 2.86
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Ranking dobrobytu na świecie
#21

Amadeo, co Ty za bajki piszesz, jakie dwoje dzieci? ubawa2
Moja siostra ma jedno dziecko i na nie dostaje 500+

Amadeo, ale po co ten opis Polki? Przecież już tłumaczyłam wcześniej, że może a nawet na pewno jest tak, że
i są tacy Polacy co zarabiają 50 tyś. zł a i Niemcy co zarabiają 500 zł.

I właśnie, życie w Niemczech jest o wiele droższe niż w Polsce, tam nikomu na ubrania już nie starcza a Polak jak
chce, to i z całą rodziną, za 200 zł wyżyje, gotując zupy na szkieletach z kurczaka i jedząc chleb z pasztetową.

I nie pokazuję jednej strony medalu a inni owszem. Moim celem właśnie, było pokazanie, że Polacy tylko
narzekają, nie widząc tego, co jest dobre. Jaki inny rząd dał 500 zł? Żaden!
To czego teraz narzekać? Za to, że dali? Ja naprawdę  nie rozumiem ludzi... no nie rozumiem, bo jak jest coś, to
źle, jak nie ma, to też źle. Mój tatko to pewnie by powiedział, to po co żyć, idźcie najlepiej się wszyscy powiesić, bo
po co żyć, jak i tak wiecznie źle a i dla innych przez to, będzie więcej do podziału.

Obniżka emerytur! paaluh
Bingo! Zapomniałam o tym! Dzięki za przypomnienie, bo w końcu kobieta(bo patrzę z punktu kobiety, dlatego, że sama
jestem kobietą), nie będzie musiała harować aż do śmierci ale jeszcze zdąży pożyć sobie na emeryturze.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#22

Miałam do nie wracać do tego tematu ale opowiadasz takie bzdury, że nie da sie tego słuchać - powtarzając to, co rząd.
Przede wszystkim żaden Niemiec nie zarabia 500 ZŁ. Życie w Niemczech jest tańsze, bo za 150 Eu jedna osoba spokojnie przeżyje miesiąc (200- dwie osoby) - mam na myśli wyżywienie i prowadzenie domu. Kiedy masz za mało pieniędzy zwracasz się do urzędu i możesz mieć w pewnych sprawach dopłacone - np. mieszkania, które mogą też być wynajmowane prywatnie. Nie pleć bzdur, że nie starcza na ubrania, Niemcy sa np. nauczeni, że jadą na urlop i robią to każdego roku - biorą kredyt ale jadą, potem bez problemu kredyt spłacają. Dzieciom - młodzieży należy się renta po rodzicu (do 27 roku życia),nawet jeżeli jeden z rodziców żyje. Może brać rodzinne, rentę, a często ma dopłacane do życia, jeżeli się uczy. To tylko niektóre rzeczy w Niemczech, o których zapomniałaś, pisząc, że Niemcy nie maja za co żyć, a skąd ich tak dużo w polskich kurortach, sanatoriach?
Twój Tatko by powiedział tak, jak napisałaś, a mój mąż by powiedział patrząc na to, co się w Polsce dzieje, że nie chciałby żyć w tak zniewolonym kraju. Kwestia poglądów i tego, co dla kogo jest ważne.
Jeżeli przeczytasz kilka moich postów wcześniej, będziesz wiedziała, o co mi chodzi, kiedy piszę o wszystkich "dobrodziejstwach" i rozdawnictwie obecnego rządu.
Odpowiedz
#23

Podpisuję się pod Amadeą. O wielu kwestiach nie mówi się w publicznych mediach. Ustawy pisane na kolanie, zbyt szybkie ich wprowadzanie np. likwidacja gimnazjów czy połączenie skarbowości i celników w KRAJOWĄ ADMINISTRACJĘ SKARBOWĄ. W Izbie Skarbowej zmiany wprowadzano stopniowo przez trzy lata. W przypadku KAS ma to nastąpić w ciągu trzech miesięcy. Na tych urzędach spoczywa większość budżetu państwa. Zobaczymy jak w tak krótkim czasie urząd poradzi sobie ze ściągalnością podatków. Gospodarka jest niestabilna, bo jak powiedział Kaczyński winni są przedsięniorcy, którzy robią na złość (przecież nie sobie  foll ) Pisowi. 
Dzieje się źle, a w nadchodzącym roku będzie gorzej.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#24

(17-12-2016, 23:43 )Amadea napisał(a):  Miałam do nie wracać do tego tematu ale opowiadasz takie bzdury, że nie da sie tego słuchać - powtarzając to, co rząd.
Przede wszystkim żaden Niemiec nie zarabia 500 ZŁ. Życie w Niemczech jest tańsze, bo za 150 Eu jedna osoba spokojnie przeżyje miesiąc (200- dwie osoby) - mam na myśli wyżywienie i prowadzenie domu. Kiedy masz za mało pieniędzy zwracasz się do urzędu i możesz mieć w pewnych sprawach dopłacone - np. mieszkania, które mogą też być wynajmowane prywatnie. Nie pleć bzdur, że nie starcza na ubrania, Niemcy sa np. nauczeni, że jadą na urlop i robią to każdego roku - biorą kredyt ale jadą, potem bez problemu kredyt spłacają. Dzieciom - młodzieży należy się renta po rodzicu (do 27 roku życia),nawet jeżeli jeden z rodziców żyje. Może brać rodzinne, rentę, a często ma dopłacane do życia, jeżeli się uczy. To tylko niektóre rzeczy w Niemczech, o których zapomniałaś, pisząc, że Niemcy nie maja za co żyć, a skąd ich tak dużo w polskich kurortach, sanatoriach?
Twój Tatko by powiedział tak, jak napisałaś, a mój mąż by powiedział patrząc na to, co się w Polsce dzieje, że nie chciałby żyć w tak zniewolonym kraju. Kwestia poglądów i tego, co dla kogo jest ważne.
Jeżeli przeczytasz kilka moich postów wcześniej, będziesz wiedziała, o co mi chodzi, kiedy piszę o wszystkich "dobrodziejstwach" i rozdawnictwie obecnego rządu.


Jak Rząd mówi coś dobrze, to nie zamierzam mówić jak większość, jak jakąś mantrę, że Rząd jest zły, że źle robi, że nikomu nie pomaga, że prowadzi do bankructwa, itd. Bo to są właśnie bzdury. Na stołkach, jacy by nie byli, siedzą wykształceni ludzie i wykwalifikowani do swoich działań.
Jak któraś z ustaw, nie byłaby do zrealizowania, to by tego nie podpisali. Nie ma tak, że Rząd sam z siebie coś robi, muszą to jeszcze inni zatwierdzić, wszystko ma swoje mandaty i ustawy.

Tylko jedno zapytam. Czy dzieje Ci się krzywda, coś gorszego niż miałaś wcześniej?

Nie sądzę abym pisała bzdury, zwłaszcza jak tyczy się spraw Niemiec. Żyłam tam, pracowałam i mieszkałam i do dziś
jestem jeszcze w jakimś stopniu z Niemcami powiązana a więc nie wciskaj mi kitu, że jakiegoś Niemca stać na wczasy
czy na choćby ubrania, robią TO SAMO co Polacy, biorą kredyty a urząd jaki wspomniałaś, pomaga tylko matkom
samotnym z dziećmi a nie dla wszystkich. Ty chyba sobie jaja robisz? Rodzina w Niemczech przeżyje za 200 euro?
No kpisz sobie :lol:   Sam prąd, wiesz ile u nich kosztuje?  Wiesz ile wynosi najniższy czynsz? Tylko na te dwie rzeczy,
bez 500 euro nawet nie podchodź a gdzie cała reszta, z czego jedzenie, ubranie, gaz, woda, samochód, paliwo, chemia?
W Polsce też dziecko ma rentę po jednym z rodziców i bierze dodatkowo różne dodatki. Nic to w ogóle nie zmienia a poza tym, pisałyśmy
o przeciętnej rodzinie Polsko- Niemieckiej a nie o najbardziej ubogich czy najbardziej bogach czy też o chorych, kalekich, czy sierotach.
Mieszasz nie potrzebnie to wszystko. A czy Polaków mało w kurortach? Weź przestań pisać takie głupoty i nie rób z Polaków
takich już niedorobieńców, upośledzonych i nie znających nic oprócz jaskini i polowania na mamuty. Zapytaj się Karbonka czy
chociaż raz w roku nie jedzie wypocząć, zapytaj Ptasia czy kogo innego.
Nawet Bonaparte, mimo że jeszcze młody a zobacz na ilu w świecie już wycieczkach był. Ja to samo, byłam prawie wszędzie
i zapewne większość tu się udzielających, wyjeżdża chociaż raz w roku na wczasy. Znam też tak samo, bardzo dużo Niemców, co
nigdzie nie wyjeżdżają. I uważam, że w tym jesteśmy na takim samym poziomie. Tylko Polak często nie widzi Polaka ale obcokrajowca
widzi aby mógł oplotkować i oczernić. A potem pobiadolić jacy to Polacy są biedni i poszkodowani. te czasy już minęły, każdy ma
to co chce, nikt nie je mięsa od niedzieli a kanapek do pracy nie bierze z dżemem czy jajkiem.
Każdy w domu ma wannę lub prysznic, ma segmenty, stoły, jedzenie, lodówki, ekspresy do kawy, roboty kuchenne, całe media, itd.
Ty siedzisz sobie przy kominku, paląc eko-groszkiem i zajadając smaczne ciasta czy inne desery.
I to nazwiesz biedą czy luksusem a może jednak uważasz, że nadal jesteśmy jak mamuty, względem innych państw?
No chyba nie, skoro jesteśmy na 34 miejscu, to o czymś jednak świadczy.
Nie pisz więc mi, takich bzdur, że Niemcy mają tak dobrze, bo jak mieliby tak dobrze, to właśnie nie przyjeżdżaliby do Polski
na wczasy ale może choćby do Egiptu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#25

Na stronie "Ile kosztuje życie w Niemczech", znalazłam coś takiego, gdzie jedna osoba opisuje, że w Niemczech przykładowo, zarabia się przeciętnie 1600 euro, na co ludzie odpowiadają takimi komentarzami:


Cytat:Wrocilem z Niemiec do PL w grudniu 2013 i wiem jak tam jest. W Niemczech nie ma zarobku przecietnego 1600 Euro. Nie wiem skad takie cos. Ja mieszkalem 2 lata w Niemczech i pracowalem na Bawarii w duzej firmie WANZL i zarobilem 1200-1300 euro na reke. Mieszkalem z rodzina wiec mialem steuer 3 najnizszy. Oczywiscie pracowalem przez Zeitarbeit czyli zakichane posrednictwo pracy prywatne, ktore zdziera z ciebie kase. Na inna prace bez Zeitarbeit nie ma szans bez wtyczek. Na Zeitarbeit masz 1200 Euro a bez 1600 Euro taka jest roznica. Mieszkanie musialem placic 500 euro prad 70 tel 30 Versicherung na rok 750 Euro za autko benzynowe 1.3 masakra. W PL place 100 euro na rok bo wrocilem po dwoch latach do PL. Zarabialem w Niemczech 1300 euro i odkladalem na miesiec ze 300 euro nie dalo sie wiecej strasznie drogie zycie. W PL pracuje teraz i odkladam co miesiac 400 euro wiecej jak w DE. NIGDY WIECEJ NIEMIEC !!!!!!!!!!! To ze w Niemczech sie zyje lepiej to sa tylko pozory. Jak mi ktos nie wierzy niech jedzie i sprobuje. POWODZENIA. WOLE POLSKE 100x

I wszystkie(setki) komentarze są podobne.


Przykładowe ceny w Niemczech:
• Chleb (w supermarkecie) – 1,2–1,5 euro (5–6 zł)
• Chleb (w piekarnii )– 2,5–3,8 (10–16 zł)
• Bilet jednorazowy (Monachium) – 2,5 euro (10 zł)
• Bilet miesięczny (Berlin) – 5,8 euro/24 zł (strefy: A i B)
• Litr benzyny (super) 1,62 euro (6,7 zł)
• Ser żółty – ok. 5 euro (21 zł) za kg
• Kawa w kawiarni – 2,7–4 euro (11–16 zł)
• Bilet do kina – 6–8 euro (25–33 zł)

Cytat:Artykuł jest zupełnie niemiarodajny, został napisany w styczniu 2013 a dane do niego zebrane jeszcze sprzed 3 czy 5 lat. Aktualna cena biletu miesiecznego w Berlinie to 78 EUR (strefa AB), w porpzednim roku było to ok 72 (w artykule podano 58, taka może była przed 5-cioma laty). Bilet do kina to ok 8 EUR w maleńkim niszowym kinie, za wejście na film 3D w popularnym kinie płaci się ok 15 EUR. Bardzo trudno jest znaleźć ok 50m mieszkanie w Berlinie za mniej niż 500 EUR miesiecznie. Jeśli wszystkie opłaty za mieszkanie i media wynoszą razem poniżej 800 EUR to ma się szczęście. Karnet miesięczny otwarty na siłownię (wszystkie zajęcia, sauna, czasem też basen) to koszt ok 45 EUR ( - zniżki za polecenie znajomych). Jeśli chodzi o sport dla niezrzeszonych to jednorazowe wejście na zwykły basen to 5.5 EUR, a godzina squasha w klubie to 6-9 EUR.

Najtańszy pokój(nie mieszkanie) można wynająć za 300- 330 euro
Śmieci 21- 25 euro co miesiąc
Prąd 60- 100 euro
Woda 1/8 euro za m3 co miesiąc
Ale na przykład często jest w ogóle problem z mieszkaniami a wtedy za wynajem, trzeba zapłacić nawet 800 euro!

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#26

Przeciętne ceny niektórych produktów w Niemczech i w Polsce w 2016 roku:

[Obrazek: yduhuz88e49y.png]
[Obrazek: 8t4g8gkw7iqv.png]

Osobiście uważam, że ceny w Niemczech, nie są podane średnie ale najniższe, bo
ja bułki kupowałam po 1, 40 euro a ser żółty po 37 euro za kilogram.
Ryba też kosztuje w granicach 50- 60 euro za kilogram.
Tylko jogurt, faktycznie w Niemczech jest tańszy niż w Polsce.
Wino nie wiem bo nie kupowałam.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#27

Napisałaś, że jak rząd robi dobrze, to znaczy, że rzad robi dobrze, bo siedzą w rządzie mądrzy, wykształceni i inteligentni ludzie. Dlaczego więc twierdzisz, że poprzedni rzad robił źle i nie zrobił - jak sama napisałaś niczego? Tam nie było inteligentnych ludzi? To, co napisałam nie znaczy, że pochwalam tamten rząd.
I jedno zdanie na temat życia i cen w Niemczech.
Mieszkałam w dużym mieście Niemczech - na Zachodzie 20 lat. Wiem dokładnie ile co kosztuje, bo płaciłam z własnej kieszeni. Nie opowiadaj bzdur, że najtańszy pokój (!!!!)kosztuje min. 300 Eu - w dodatku kłopot ze znalezieniem, za tyle znajdziesz mieszkanie i to nie na zadupiu, nie pisz cudów o cenie prądu, śmieci, czy wody - przede wszystkim, jak wynajmujesz mieszkanie, śmieci masz wliczone w czynsz. Popisz o służbie zdrowia, jak jest z ew. cenami, kto ma jakie ulgi, kto w ogóle nie płaci, komu co przysługuje. Ostatnio nawet mogłam się znów przekonać robiąc w Polsce badania i zabiegi. Napisz - jeżeli się orientujesz, ile spraw można załatwić z urzędami przy pomocy prawników, a jeżeli nie ma się wysokich dochodów - masz to za darmo, lub niewielkie pieniądze. Jeżeli nie wiesz, to poczytaj, jak jest z emeryturą i rentą po małżonku w Polsce i w Niemczech - tu są takie wymagania io kryteria, że najczęściej nie ma żadnych pieniędzy.
Nie pisz proszę bzdur na temat tego, że Niemcy nie maja pieniędzy na ubrania, wyjazdy, czy pójście do kina, teatru, czy na basen, zresztą basen jest często w zajęciach szkolnych. Piszę oczywiście o przeciętnych Niemcach, przeciętnych zarobkach, przeciętnym życiu. Do dzisiaj mam wielu bliskich znajomych żyjących w Niemczech, żyje tam też mój syn, dlatego proszę, nie opowiadaj cudów, które nie są prawdą.
Co do Twojego porównania cen w Polsce i Niemczech znajdziesz mnóstwo takich, gdzie w każdym będzie to przedstawione inaczej i nie można w żaden w 100% wierzyć. Podobnie, jak wypowiedź tej osoby, która przytoczyłaś - znajdziesz w wielu materiałach wypowiedzi sprzeczne ze sobą i może każda być prawdziwa, w zależności od tego, co kto przeżył, czego doświadczył, jak mu sie w Niemczech żyło. Jestem na rencie, owszem siedzę przy kominku i myślę często ile wydam na leki, lekarza, czy badanie i z czego muszę zrezygnować.
Wbrew temu, co mówisz - widzę Polaka i nie zamierzam - jak to ujęłaś go oczerniać, a jednocześnie widzę Niemca i mam podstawy do tego, żeby porównać.
Jeszcze raz okazuje się, że żyjąc w tym samym kraju, mamy zupełnie inne doświadczenia. Dokładnie tak, jak Twoje zestawienia, czy opinie osób, które tam były.

Wydaje mi się, że najprościej napisała Wąsatka, że jest źle, a będzie gorzej, co odczują ludzie już w następnych latach. krótko i na temat - nic dodać, nic ująć.
Odpowiedz
#28

Cytat:Wiem dokładnie ile co kosztuje, bo płaciłam z własnej kieszeni. Nie opowiadaj bzdur, że najtańszy pokój (!!!!)kosztuje min. 300 Eu - w dodatku kłopot ze znalezieniem, za tyle znajdziesz mieszkanie i to nie na zadupiu, nie pisz cudów o cenie prądu, śmieci, czy wody - przede wszystkim, jak wynajmujesz mieszkanie, śmieci masz wliczone w czynsz.

Bzdury, nie wierzę w ani jedno słowo z powyższego. Nie znasz cen, skoro piszesz inaczej niż jest.
 Popytaj sama ludzi co tam mieszkają.
Znajdź mi więc pokój, już przemilczę te mieszkanie co wspomniałaś, tańszy, powiedzmy za 200 euro miesięcznie. ubawa2
Swój dom wynajmowałam za 1000 euro plus opłaty a i tak każdy(powtarzam! Każdy kto o tym ze mną rozmawiał, czy
 Niemiec czy Polak) mówił, że bardzo tanio wynajmuję ale mi się opłacało jak wróciłam do Polski, bo jak cenę
zaniżyłam, to i lokatorzy wywiązywali się z opłat i nie miałam z nimi żadnych problemów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#29

O ile dobrze podejrzewam Amanda mieszka w Niemczech  od dobrych paru lat, w miastach dużych i małych, w zachodniej i wschodniej części kraju. Więc możesz sobie nie wierzyć.
A ja mogę nie wierzyć w to co Ty piszesz. Tym bardziej, że widzę to samo co Ty w Polsce ale oceniam dokładnie odwrotnie.
Odpowiedz
#30

(18-12-2016, 13:51 )hogan napisał(a):  
Cytat:Wiem dokładnie ile co kosztuje, bo płaciłam z własnej kieszeni. Nie opowiadaj bzdur, że najtańszy pokój (!!!!)kosztuje min. 300 Eu - w dodatku kłopot ze znalezieniem, za tyle znajdziesz mieszkanie i to nie na zadupiu, nie pisz cudów o cenie prądu, śmieci, czy wody - przede wszystkim, jak wynajmujesz mieszkanie, śmieci masz wliczone w czynsz.

Bzdury, nie wierzę w ani jedno słowo z powyższego. Nie znasz cen, skoro piszesz inaczej niż jest.
 Popytaj sama ludzi co tam mieszkają.
Znajdź mi więc pokój, już przemilczę te mieszkanie co wspomniałaś, tańszy, powiedzmy za 200 euro miesięcznie. ubawa2
Swój dom wynajmowałam za 1000 euro plus opłaty a i tak każdy(powtarzam! Każdy kto o tym ze mną rozmawiał, czy
 Niemiec czy Polak) mówił, że bardzo tanio wynajmuję ale mi się opłacało jak wróciłam do Polski, bo jak cenę
zaniżyłam, to i lokatorzy wywiązywali się z opłat i nie miałam z nimi żadnych problemów.

Nie będę z Tobą dyskutować, ponieważ zawsze musisz mieć rację i sama ją sobie przyznajesz. Nie chcę usłyszeć od Ciebie następnego aroganckiego słowa, że kłamię.

Poza tym po co te porównania - naturalnie tylko Twoje prawdziwe. Mówię o Polsce dokładnie to, co powiedziała Wąsatka :
Jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości