29-06-2016, 1:32
Co do prawdziwości Biblii, mam wiele wątpliwości i zawsze jak rozmyślam na którymś z tematów, rodzą się
nowe i nowe i jeszcze nowsze pytania. Nie znam na nie odpowiedzi a na pytania, jakie zadaję, nikt jeszcze
nie udzielił takiej odpowiedzi, która chociaż w 50% byłaby zadowalająca.
Pytam się też tym razem, może chociaż raz ktoś odpowie tak abym poczuła satysfakcję ze
zrozumienia problemu a więc... jak to jest?
Całe pytanie, muszę trochę rozwinąć aby dojść do sedna. Sugerują się włącznie Biblią a więc nie każdy musi
zgadzać się z tym co napiszę, bo jego wiara może być inna i nie chodzi o to aby prowadzić przepychanki
ale o to aby samemu zastanowić się... no właśnie! Właśnie nad tym, jak to jest?
Otóż, Judasz Iszkariota, jak wiemy wedle Biblii, z góry był na przegranej pozycji.
Ponoć, jak nie Judasz Iszkariota, zdradziłby Jezusa, to byłby to inny człowiek, nie ważne kto.
Wiedziano, że ma być to ktoś, kto siądzie razem do wieczerzy, że zdradzi, że sprzeda za 13 srebrników, że
jak będzie po wszystkim to się powiesi ale nie wiedziano, że to będzie Judasz Iszkariota, bo nie to było ważne.
Ważne było spełnienie słów, że Jezusa zdradzi ktoś, z grona, które jest blisko Jezusa, że dojdzie do takiej zdrady.
I tak się stało i padło na Judasza.
Biblię znano już wcześniej ale przekazywano jej treść, metodą "z ust do ust" a po wiekach dopiero spisano.
Ale wszystko co było przekazywane, pochodziło od Boga.
W takim razie, dlaczego Bóg w ten sposób(okrutny), posłużył się człowiekiem, skoro kocha ludzi?
Iszkariota, chcąc, nie chcąc, zdradził, bo musiał być jakiś osioł ofiarny co tego dokona i padło na niego.
W scenach filmowych, możemy zauważyć, że Judasz po czasie, pożałował tego co zrobił ale w oczach
Boga, już został osądzony i skazany na zagładę bez szans na zmartwychwstanie.
W tamtych czasach, Bóg jeszcze interweniował w ziemię a więc skoro już posłużył się Judaszem do
wypełnienia się słów, to dlaczego przynajmniej nie powstrzymał go przed samobójstwem???
I jeszcze jedno? Skoro Bóg z góry wszystko zaplanował, to dlaczego właśnie tak zaplanował?
Po to aby nam udowodnić, że samobójcy nie zmartwychwstaną?
Jak by o to chodziło, to było to zbyteczne, bo jak człowiek wierzy i jest oddany Bogu, to będzie
przestrzegał nakazów Boskich bez względu na to, jakie by one były!
A więc jak w przykazaniach jest aby kochać bliźniego albo aby nie zabijać, itd.
To nikt by tego nie zrobił, czyli by nie skazałby Jezusa na śmierć lub też nikt nie popełniałby
samobójstwa, skoro mówiłoby o tym przykazanie czy jakiś nakaz.
W Biblii wyraźnie czytamy, że ani bałwochwalcy, cudzołożnicy, samobójcy, itd., nie odziedziczą Królestwa
Bożego. Czyli nie zmartwychwstaną.
To tak, jakby Bóg od ręki wziął i skazał na zagładę Judasza, dlaczego to zrobił?
Przecież skoro jest doskonałością, mógł stworzyć taki plan, który nie krzywdziłby człowieka?
A tu widzimy, że Bóg bez skrupułów, "wystawił wyrok" na niewinnego człowieka. No niewinnego, bo
zanim Judasz nie zdradził, to nie miał pojęcia, że to zrobi. Tak jak Piotr nigdy by nie przepuszczał, że
wyprze się Jezusa 3 razy, zanim kogut zapieje. Przed samym wydarzeniem, jeszcze zapewniał Jezusa, że
On nigdy tego nie zrobi a jednak zrobił... czyżby manipulacja człowiekiem?
Co o tym sądzicie, bo już nieraz pisałam, że im bardziej zgłębiam wiedzę religijną, tym bardziej to wszystko
nie trzyma się kupy...
Podstawowe pytanie więc brzmi:
Dlaczego Bóg dopuścił do tego aby Judasz zdradził Jezusa i przez to stracił możliwość zmartwychwstania?
nowe i nowe i jeszcze nowsze pytania. Nie znam na nie odpowiedzi a na pytania, jakie zadaję, nikt jeszcze
nie udzielił takiej odpowiedzi, która chociaż w 50% byłaby zadowalająca.
Pytam się też tym razem, może chociaż raz ktoś odpowie tak abym poczuła satysfakcję ze
zrozumienia problemu a więc... jak to jest?
Całe pytanie, muszę trochę rozwinąć aby dojść do sedna. Sugerują się włącznie Biblią a więc nie każdy musi
zgadzać się z tym co napiszę, bo jego wiara może być inna i nie chodzi o to aby prowadzić przepychanki
ale o to aby samemu zastanowić się... no właśnie! Właśnie nad tym, jak to jest?
Otóż, Judasz Iszkariota, jak wiemy wedle Biblii, z góry był na przegranej pozycji.
Ponoć, jak nie Judasz Iszkariota, zdradziłby Jezusa, to byłby to inny człowiek, nie ważne kto.
Wiedziano, że ma być to ktoś, kto siądzie razem do wieczerzy, że zdradzi, że sprzeda za 13 srebrników, że
jak będzie po wszystkim to się powiesi ale nie wiedziano, że to będzie Judasz Iszkariota, bo nie to było ważne.
Ważne było spełnienie słów, że Jezusa zdradzi ktoś, z grona, które jest blisko Jezusa, że dojdzie do takiej zdrady.
I tak się stało i padło na Judasza.
Biblię znano już wcześniej ale przekazywano jej treść, metodą "z ust do ust" a po wiekach dopiero spisano.
Ale wszystko co było przekazywane, pochodziło od Boga.
W takim razie, dlaczego Bóg w ten sposób(okrutny), posłużył się człowiekiem, skoro kocha ludzi?
Iszkariota, chcąc, nie chcąc, zdradził, bo musiał być jakiś osioł ofiarny co tego dokona i padło na niego.
W scenach filmowych, możemy zauważyć, że Judasz po czasie, pożałował tego co zrobił ale w oczach
Boga, już został osądzony i skazany na zagładę bez szans na zmartwychwstanie.
W tamtych czasach, Bóg jeszcze interweniował w ziemię a więc skoro już posłużył się Judaszem do
wypełnienia się słów, to dlaczego przynajmniej nie powstrzymał go przed samobójstwem???
I jeszcze jedno? Skoro Bóg z góry wszystko zaplanował, to dlaczego właśnie tak zaplanował?
Po to aby nam udowodnić, że samobójcy nie zmartwychwstaną?
Jak by o to chodziło, to było to zbyteczne, bo jak człowiek wierzy i jest oddany Bogu, to będzie
przestrzegał nakazów Boskich bez względu na to, jakie by one były!
A więc jak w przykazaniach jest aby kochać bliźniego albo aby nie zabijać, itd.
To nikt by tego nie zrobił, czyli by nie skazałby Jezusa na śmierć lub też nikt nie popełniałby
samobójstwa, skoro mówiłoby o tym przykazanie czy jakiś nakaz.
W Biblii wyraźnie czytamy, że ani bałwochwalcy, cudzołożnicy, samobójcy, itd., nie odziedziczą Królestwa
Bożego. Czyli nie zmartwychwstaną.
To tak, jakby Bóg od ręki wziął i skazał na zagładę Judasza, dlaczego to zrobił?
Przecież skoro jest doskonałością, mógł stworzyć taki plan, który nie krzywdziłby człowieka?
A tu widzimy, że Bóg bez skrupułów, "wystawił wyrok" na niewinnego człowieka. No niewinnego, bo
zanim Judasz nie zdradził, to nie miał pojęcia, że to zrobi. Tak jak Piotr nigdy by nie przepuszczał, że
wyprze się Jezusa 3 razy, zanim kogut zapieje. Przed samym wydarzeniem, jeszcze zapewniał Jezusa, że
On nigdy tego nie zrobi a jednak zrobił... czyżby manipulacja człowiekiem?
Co o tym sądzicie, bo już nieraz pisałam, że im bardziej zgłębiam wiedzę religijną, tym bardziej to wszystko
nie trzyma się kupy...
Podstawowe pytanie więc brzmi:
Dlaczego Bóg dopuścił do tego aby Judasz zdradził Jezusa i przez to stracił możliwość zmartwychwstania?








