Ocena wątku:
  • 19 głosów - średnia: 3.11
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Philip Steele: Mieszko I nawrócił się z powodów religijnych, a nie politycznych
#21

(11-10-2016, 18:42 )przelotnyptak napisał(a):  W X wieku mogło być tak że ani jeden Polak pisać nie umiał! Co to ma do Szeli, jak i okres międzywojenny.
Odpowiadałem na wypowiedź.
(11-10-2016, 12:09 )ro_bot napisał(a):  Ma miejscu Mieszka I też wszedłbym w chrześcijaństwo,nawet za cenę ubocznej niedogodności jaką przyniosły za sprawą napływającego duchowieństwa umiejętność pisania i czytania przez plebs.
Odnośnie Szeli, to własnie od Rabacji zeczęło coś się zmieniać w sytuacji plebsu, czyli zaczęto powoli znosić pańszczyznę.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#22

Odnośnie niejakiego Szeli to zawsze kojarzył się z Rzezią galicyjską, podatnością  na manipulację, tu austriacką, mordem W tych okolicach gdzie mieszkam obecnie tak jest odbierany. Raczej pozytywny to bohater nie jest.
Nie będę się o nim rozpisywał, jedynie krótką notkę z Wiki zamieszczę

Rzeź galicyjska

[Obrazek: 240px-Galician_slaughter_in_1846.PNG]

Ilustracja
„Rzeź galicyjska”, Jan Nepomucen Lewicki
Czas 19 lutego-koniec marca 1846 roku
Miejsce Galicja
Terytorium Galicja Zachodnia
Przyczyna przyzwolenie władz galicyjskich na grabieże i pogromy szlachty w celu osłabienia powstania krakowskiego
Wynik upadek powstania krakowskiego, głód, zaraza
Strony konfliktu
Chłopi galicyjscy Szlachta galicyjska, wojsko austriackie
Dowódcy
Jakub Szela Joseph Breinl von Wallerstern
Commons Multimedia w Wikimedia Commons
Wikicytaty Cytaty w Wikicytatach


Rabacja galicyjska (rzeź galicyjska, rzeź tarnowska, rabacja chłopska)[1] – powstanie chłopskie na terenach zachodniej Galicji w drugiej połowie lutego i marca 1846 roku. Powstanie miało charakter antyszlachecki i antypańszczyźniany. W swojej pierwszej fazie charakteryzowało się napadami na dwory oraz pogromami ludności ziemiańskiej, urzędników dworskich i rządowych. Najbardziej znanym przywódcą chłopskich oddziałów był Jakub Szela.
Odpowiedz
#23

Dodajmy, że zniesienie pańszczyzny nie miało nic wspólnego z analfabetyzmem. Ilość osób umiejących czytać i pisać zależała od epoki historycznej oraz od jakości państwa i zaawansowania cywilizacyjnego.

A zresztą, codzienne doświadczenie współczesne pokazuje, ze mimo teoretycznie 100% czytających, proste teksty pisane rozumie kilka procent Polaków.
Odpowiedz
#24

Pozwólcie, że wyrażę swoje zdanie w tej sprawie, gdyż pochodzę ze szlacheckiej  ale wychowana byłam
w "chłopskiej" rodzinie, czyli dziadkowie to szlachta ale już tatko, jest zwykłym robolem.
Cofając się w czasie, z pewnością z mamą ślubu by nie wziął, bo On by był chłopem pańszczyźnianym
a mama poruszałaby się po dworach.
Prawdą jest, że dawniej(jakie to były lata, pomijam, bo z pewnością nie za mego życia, czy za życia
moich rodziców), ludzie byli niepiśmienni, jako dziecko pamiętam we wsi u dziadków ludzi starszych, co
jeszcze czytać i pisać nie umieli. Jak jest dziś? Nie wiem, być może cywilizacja poszła bardziej do przodu, wraz
z coraz to młodszym pokoleniem ale z pewnością też, znajdą się jeszcze ludzie, co nie potrafią czytać i pisać.

Teraz kwestia wyjaśnienia określenia "plebs", bo zauważyłam kilkakrotne użycie owej frazy.
Nie wiem w jakim znaczeniu zostało użyte a raczej czy użyte w prawidłowym "miejscu", bo
plebs, to może być ktoś z miasta, jak i ze wsi ale zawsze ktoś, niżej położony.

A więc gdy Robocik napisał "plebs" w zdaniu(cytuję):

Cytat:Na miejscu Mieszka I też wszedłbym w chrześcijaństwo,nawet za cenę ubocznej niedogodności jaką przyniosły za sprawą napływającego duchowieństwa umiejętność pisania i czytania przez plebs.

Moje pytanie do zacytowanego zdania:
Czy masz na myśli wszystkich niżej położonych?

Jeśli tak, to zwróć uwagę na to, że plebs miejska, zawsze będzie wyżej położona od plebsu wiejskiego.
Dlatego chciałabym mieć pewność, kogo miałeś na myśli, pisząc "plebs".


Następnie Filipek, napisał(cytuję):


Cytat:Plebs nie nauczył się czytać, bo ciemny był i czytać nie potrafił aż do XX weku

Owszem, plebs na wsi, do dziś zdarza się, że ma jeszcze problemy z piśmiennictwem ale bez przesady, w XX wieku, to
 już raczej każdy umiał czytać i pisać, może z małymi, nielicznymi przypadkami.

Dalej Filip napisał:

Cytat:Kościołowi do dzisiaj nie pali sie do oświecania plebsu, bo mu to nie na ręke.

Po pierwsze- jaki kościół masz na myśli kogo? Ludzi czy budynek, kościół w jakim wyznaniu?
Po drugie- jak chodzi o kościół katolicki, to tam też szerzył się plebs, bo mało który ksiądz umiał
czytać lub pisać, tym bardziej zakonnice. A jeszcze bardziej, plebs kościelny na wsi.

Dalsza wypowiedź Filipka:

Cytat:Uważam za bardzo prawdopodobne, co z resztą już tu pisałem, że chrześcijaństwo na ziemiach polskich już istniało wcześniej

Chrześcijaństwo istnieje od chwili pojawienia się Jezusa na ziemi ale zostało wypaczone przez instytucje religijne i przerobione
każde, na swoją modłę.

Jak to ma się do Mieszka I?
Ma się tak, że Mieszko I należał do szlachty, był blisko kościoła i biskupów katolickich, przyjął ich religię dla własnego
dobra i być może, w dobrej wierze dla reszty ludności. Tego nie wiemy, możemy jedynie domniemywać ale
stało się ogólnie źle, bez względu na to kto to zapoczątkował, bo przez to do dziś, kościół katolicki cały czas
wtrąca się, a nawet można rzec, na współ- rządzi w sprawach politycznych. Polityka, nie zrobi nic, bez opinii
kościoła a kościół zrobi wszystko, bez zgody polityki, do tego to doszło i jest to złe, bo przez to kościół
rzymsko- katolicki, narzuca wszystkim swoją religię.
W ten sposób, kościół chciał zapobiec nie-piśmiennictwu, tępiąc rzekomych pogan, uważających ich nie tyle
co za tych co nie umieją pisać i czytać(bo każde społeczeństwo, umiało pisać i czytać ale niekoniecznie tak, jak
tego chcieli od nich inni) ale to był doskonały pretekst do przymuszenia do swojej wiary, nawet sposobami
morderczymi.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#25

(03-11-2016, 13:10 )hogan napisał(a):  Jak to ma się do Mieszka I?
Ma się tak, że Mieszko I należał do szlachty, był blisko kościoła i biskupów katolickich, przyjął ich religię dla własnego
dobra i być może, w dobrej wierze dla reszty ludności. Tego nie wiemy, możemy jedynie domniemywać ale
stało się ogólnie źle, bez względu na to kto to zapoczątkował, bo przez to do dziś, kościół katolicki cały czas
wtrąca się, a nawet można rzec, na współ- rządzi w sprawach politycznych. Polityka, nie zrobi nic, bez opinii
kościoła a kościół zrobi wszystko, bez zgody polityki, do tego to doszło i jest to złe, bo przez to kościół
rzymsko- katolicki, narzuca wszystkim swoją religię.
W ten sposób, kościół chciał zapobiec nie-piśmiennictwu, tępiąc rzekomych pogan, uważających ich nie tyle
co za tych co nie umieją pisać i czytać(bo każde społeczeństwo, umiało pisać i czytać ale niekoniecznie tak, jak
tego chcieli od nich inni) ale to był doskonały pretekst do przymuszenia do swojej wiary, nawet sposobami
morderczymi.

Kilka sprostowań i polemik:

Sprostowania

Mieszko nie należał do szlachty, bo szlachta wtedy nie istniała. Jak tak analizujemy rodzaje plebsu to i tu należy być precyzyjnym. Można powiedzieć, ze był "możnowładcą" ale warstwy społeczne w tamtym czasie na tych terenach były słabo zaznaczone, o klasach nie było mowy. To pieśń przyszłości.

"Każde społeczeństwo umiało pisać i czytać" - stwierdzenie szokujące. W tamtych czasach powszechna znajomość pisania i czytania nie istniała nigdzie w świecie.

Polemika

Można różnić się w ocenach, czy stało się dobrze czy źle, że przyjęto chrześćjaństwo. Ale moim zdaniem, poważna dyskusja powinna być, czy dobrze, czy źle, ze przyjęto je "z Rzymu", i przez Czechy, czy może lepiej przez Niemcy, czy też lepiej byłoby "z Bizancjum", przez Ruś albo państwo wielkomorawskie.
W obu tych wariantach Polacy byliby żyli w innej kulturze, można filozofować który lepszy.
Ale przyjęcie chrześćjaństwa było koniecznością, bez tego skończyłoby sie taką eksterminacja, jaka spotkała Prusów i Jaćwingów (o ile ich do Prusów nie zaliczać).
To że wyznawcy i kapłani jakiejś religii "nawracają", czyli agitują, to nie znaczy, że narzucają swoja religię.
Do pewnego okresu w historii świata religia była narzucana przez władzę polityczną. Do dziś tak się dzieje w świecie islamu. Tak, zdaje się, zaczyna się dziać u nas ponownie.
Ale w rozwiniętych cywilizacyjnie krajach umiano się z tego przynajmniej częściowo wyzwolić, mimo iż kościół katolicki, a  i protestanckie potem, narzucały różne rzeczy. Reliktem tego jest np. fakt iż głową kościoła anglikańskiego jest król Anglii
(od 1534 Defender of the Faith and Supreme Governor of the Church of England), tyle, że nie przeszkadza to panującej od  końca XVII wieku zasadzie tolerancji.
Odpowiedz
#26

Mieszko I był Piastą i był księciem i władcą Polan a księstwo to już szlachta.
Dalej nie muszę nic pisać, skoro i tak masz inne zdanie. slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości