Ocena wątku:
  • 25 głosów - średnia: 3.24
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#11

Pozytywne jest to że rzeki w Polsce są coraz czystsze.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#12

Nie lubię rzek, bo pełno w nich pijawek  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

Próbowaliście kiedyś złowić starego karpia?
To cwaniaki wśród ryb.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#14

Nie, nie próbowałam a co? Nie daje się złowić?  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

Z tego co mówią doswiadczeni rybacy to nawet jak przeciagnie się siatką,położy sie na dnie.
Hodowcy tych okazów wigilijnych zwyczajnie przepompowują wodę z jednego stawu na drugi i zbierają w kosze.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#16

A to chytrusy faktycznie ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

zlowilem w życiu sporo karpi, nie sa szczegolnie sprytne jak kazda ryba, trudno je złapać jak są ciezkie i silne.
A hodowcy wypompowuja wode bo nie chce im sie i nie mają czasu lowic mnostwa ryb tradycyjne.
Odpowiedz
#18

W warszawszkich łazienkach to nawet haczyka nie potrzeba.
Tak wygłodzone bestie,że łapą by sięgnął rzuciwszy parę okruchów chleba.
Tylko co by ludzie powiedzieli?

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#19

Przy Łazienkach w Wa- wie, to już królewskie karpie ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#20

A ja właśnie jutro na obiad mam w planach usmażenie karpia  ubawa2
Leży nieborak w paru kawałkach w głębokim zmrożeniu od grudnia  ubawa2
Małż (rybo-cholik) w końcu się dopomniał  fizja6

Nie lubiłam kiedyś karpia (pomijając ilość ości, no i to ten specyficzny zapach...). 
Na Wigilię dla mnie zawsze był inny rodzaj ryby. Ale od paru lat polubiłam, jak mama moja przed usmażeniem zaczęła moczyć karpia w mleku. 
W ostatnią Wigilię zastosowałam tę metodę i...nawet moja bratanica zjadła dwa kawałki (wcześniej niechętna na ten gatunek), czyli coś w tej metodzie jest, że poprawia smak tej ryby.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości