Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 61 głosów - średnia: 2.93
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rowerowe podróże-małe i duże
#1

„Tu szosa - tam żwir
pod górę i z góry
i piasek i pył
i trawy i mury.

Wiatr czesał nam włosy
Przytulał się z nami
Rozgrywał prywatne
Wyścigi z rowerami.

Tu koło – tam koło
Krew w moich – Twoich skroniach
pulsuje i kipi, napędza i wrze.
Ty czujesz – Ja czuję
oddychasz – oddycham
Jesteśmy zaklęci w natury grze.

Wieczorem wilgotni
wśród świerszczy westchnień
dwie ramy, cztery koła
Ja, Ty oraz przestrzeń…“

[Obrazek: IMG_1278.JPG]

Jakoże wędrówką jedną życie jest człowieka,proponuje czasem przemierzyć jego część na jednośladzie nożnonapędzanym zamiast na autonogach czy w blachosmrodzie.
Te duże podróże poszły w mroki zapomnienia młodych lat i pewnie już nie wrócą,ale mam nadzieję,że kogoś zainteresują nawet te bardzo małe.
Zapraszam do zwiedzania najbliższych okolic na rowerze,który daje poczucie czegoś w rodzaju...Wolności...?

Do źródeł Bzury
Łódź-brzydki moloch miejski,młody jak na polskie warunki.Przejechałem się tam dla rozrywki na rowerze,odwiedzić rodzinkę i popatrzeć co zrobili z fabryk włókienniczych.Totalna porażka-Manufaktura.
[Obrazek: IMG_1271.JPG]
Zachwalali,że niby tak wspaniale a wszędzie pełno chińskiego kitu pod szumną nazwą jakichś dziwnych złożeń liter,jadłodajni,Achmanów,Saturnów itp.
Nawet Piotrkowska zmieniła swoje oblicze zmieniając ulicznych grajków,żebraków,rzemieślników na tłum ludzi spieszących nie wiadomo poco i dokąd.
[Obrazek: IMG_1276.JPG]
[Obrazek: IMG_1274.JPG]
Szkoda,że nie wysiadłem wczesniej przy targowisku na Warszawskiej,ponieważ przez okno tramwaju zauważyłem swojskie klimaty.
Do jednego antykwariatu książkowego bałem się wejść.
290 km w nogach.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#2

Zainteresowało mnie zdjęcie, chyba przedostatnie jak się nie mylę, gdzie stoi szereg rowerów.
Czyżby i w Polsce były już wypożyczalnie rowerów? wsydzamsie 
Na pierwszym, jak rozumiem, to Twój sprzęt do jazdy? ubawa2 No i 290 km na samym rowerze, czy
wliczasz wszystko ogółem, bo wspomniałeś o jeździe tramwajem.
Jak samym rowerem, to gratuluję, ładny wyczyn i napisz jeszcze w jakim czasie pokonałeś ten dystans?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Kiedyś sporo jeździłem po okolicach swoich rodzinnych stron. Przejeździłem wiele kilometrów, najciekawsze było jak spotykałem jakieś zwierzeta, np. raz zuaważyłem jenota, raz w jakiejś dziurze zobaczyłem pomnik poległych SBków. pamiętający chyba lata 50 i jeszcze się znicze pod nim paliły, widocznie ktoś pamiętał. Nawet zdjęcie zrobiłem, niestety już nie znajdę zdjęcia tego fenomenu. ubawa
Odpowiedz
#4

Zgadza się Hogan,to wypożyczalnia rowerów.Podobne są też w Toruniu.Z tego co wiem to wykupuje się jakąś kartę i za jej pomocą bierze rower w jednym miejscu miasta i zostawia w innym po dojechaniu do celu.
To oczywiście dystans samym rowerem w obie strony(26 godzin z małymi odpoczynkami).Do miasta pojechałem tramwajem bo w tych tłumach ludzi trudno się z nim poruszać.No i pozostawiwszy go pod sklepem można by znaleźć po nim tylko puste miejsce z leżącym przeciętym zamknięciem.
Bonaparte,takich ciekawostek jak cmentarze nawet bardzo stare czy dziwne budowle  jest bardzo dużo.Jak spotkam coś ciekawego to wrzucę.
Stary młyn
[Obrazek: IMG_1263.JPG]

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

Polacy chyba jeszcze muszą "dorosnąć" aby były tak jak w Holandii stojące rowery i aby nikt nie kradł. ubawa2
Tyle w dwie strony zrobiłeś i przez 26 godzin? Co tak wolno? zawstydzony   Chyba, że dość sporo
było tych przystanków z podziwianiem krajobrazów. Ja jak jechałam(400 km w około 16h, nie pamiętam
dokładnie w ile bo nie pamiętam o której wyjechaliśmy ale jeszcze bladym świtem i zajechaliśmy jak było już
ciemno, praktycznie prawie noc a więc mogło to być i z 20- 21 h), to mieliśmy tylko jeden postój na jedzenie.
A tak to cały czas pedałowaliśmy. Chodziło nam o pokonanie  długiego dystansu w jak najkrótszym czasie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Hogan,Twój wyczyn to już nie wycieczka a sportowa marszuta.Do takich sprawdzianów używam innego roweru.
W turystyce rowerowej chodzi o coś innego-oglądanie takich ciekawostek jak więzienie na sprzedaż w Łęczycy(a nuż się kupi ubawa ),zamku,pocygańskich willi w Zgierzu,pichcenie w terenie i parzenie kawy po drodze na wysłuzonym collemanie benzynowym.Przeważnie dochodzi też szukanie miejsca na nocleg i cała inna logistyka.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#7

Tak też myślałam, pisząc o większej ilości postojów, bo jak już Ciebie trochę poznałam, to wiem, że
nie stronisz od roweru a więc w 16 godzin taka trasa dla Ciebie, to pikuś. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Oczywiście, ze są wypożyczalnie rowerów. Na przykład w Chałupach.
Są tez tak zwane "rowery miejskie" - https://nextbike.pl/miasta/rower-trojmiejski/
Odpowiedz
#9

Tylko, że to nadal tylko wypożyczalnie, czekam czasów gdzie będzie można zwyczajnie wziąć rower i pojechać
bez wypożyczania a rowery będą zostawiane gdzie komu pasuje. ubawa2  Tak jak w Holandii.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

(07-06-2016, 10:20 )hogan napisał(a):  Tylko, że to nadal tylko wypożyczalnie, czekam czasów gdzie będzie można zwyczajnie wziąć rower i pojechać
bez wypożyczania a rowery będą zostawiane gdzie komu pasuje. ubawa2  Tak jak w Holandii.

To bierzesz "sekator" i masz jak w Holandii tylko inaczej troszkę. :zeg31:
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości