No niby racja ale z drugiej strony, jak obydwoje będzie astronomami, to przyjdzie dzień, że znudzą
się z sobą i dlatego najczęściej, łączą się przeciwności. Mało jest par, w stosunku choćby nauczycieli.
Czyli, jak weźmiemy liczbę ogólną nauczycieli i w tym par, to tych par jest można by rzec, garstka.
Zdarzają się takie łączenia w pary ale to raczej mało występuje.

Mogą co jedynie mieć podobne zainteresowania, które ich do siebie zbliżą ale ten sam zawód, to porażka.
Dodam jeszcze w sprawie najlepszego materiału genetycznego.
Tu chyba też nie tak to wygląda... albo zakładam inną możliwość.
Bo jak wytłumaczyć przypadki, gdzie kobieta lub mężczyzna, nie patrzy na urodę i na walory przyszłego
wybranka/ ki. Na przykład, ona wybiera kalekę albo on wybiera na żonę, kobietę, która uznana jest
za najgorszą fajtłapę w okolicy. Tu raczej rządzi miłość... albo właśnie to co wspomniałam, inna możliwość.
Może istnieją tak silne genetycznie osobniki, że nie zwracają uwagi na "ułomności" potencjalnego wybranka?
Przyszło mi to do głowy dlatego, że sama raczej nigdy nie patrzę na nic a co jedynie na coś, w sensie, że
musi zaiskrzyć i nieważne jaki to facet.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"