Ocena wątku:
  • 26 głosów - średnia: 3.12
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Jak sobie radzic ze stresem?
#11

Nie Rewind. Te błędne koło i jak Twoja ostatnia wypowiedź, potwierdzają, że nadal tego nie rozumiesz.

Tak jak w każdej chorobie, wpierw trzeba znaleźć przyczynę, potem skutki a na koniec opanować przyczynę i skutki.
Aby opanować, w Twoim przypadku, jeśli stres spowodowany jest przez pracę(to tylko moje założenie), to musisz
znaleźć "miejsce" powstawania stresu w pracy. Następnie zastanowić się jakie niekorzyści ci to przynosi(czyli stres)
i wtedy zmniejszyć owe "miejsce" na tyle ile się da, aby było jak najmniej stresujące.
No niestety, niektórzy musieli nawet zmienić pracę...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

Pracy nie zmienie.Mialem kiedys krotko etat i szybko rzucilem.Nie dla mnie.

Przyczyna stresu w mojej robocie:
-duzo pilnych spraw naraz
-duzo koniecznych decyzji finansowych czasem ryzykownych (wiele czynnikow nie zawsze kontrolowalnych, np.pogoda)
-czasem błędy wykonawcze pracownikow (nie tak duzo,ale sie zdarzy), co czasem skutkuje zmniejszeniem zaplaty jak ostatnio.

Mozna troche wyeliminowac-np. wynajac dodatkowego pracownika typu kierownik robot i na niego przerzucic czesc obowiazkow, a pracownikom obcinac wyplaty za bledy.

Niektorzy a wlasciwie wiekszosc wlascicieli firm budowlanych odreagowuje w ten sposob,ze wrzeszcza na ludzi.Ja tak nie robie, bo: 1.Nic to nie daje, przeciwnie-zaognia sytuacje i trudniej znalezc rozwiazanie, 2.Psuje atmosfere w pracy i ludzie gorzej pracuja (chwilowo lepiej,ale dlugofalowo gorzej).3.Daje ludziom duza swobode w pracy, jedynie wymagam efektow.Nie mam zwyczaju pilnowac ludzi na kazdym kroku,zreszta sie nie da.

Juz nie zawracam tym głowy , szkoda wieczoru.
Dziekuje za zainteresowanie.
Odpowiedz
#13

Dla mnie najlepszym sposobem jest dzielenie się stresem z Bogiem.

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#14

(11-05-2016, 9:03 )Filip napisał(a):  Dla mnie najlepszym sposobem jest dzielenie się stresem z Bogiem.

Jak to Ci pomaga, to bardzo dobrze i jesteś żywym dowodem na to, że są różni ludzie i potrzebują
czegoś innego do rozładowania stresu. slecausuuski


Rewind, dobrze, że widzisz skutki i przyczynę, jak też rozwiązanie i aby pozbyć się stresu, właśnie
musisz iść w tym kierunku i czego Ci bardzo serdecznie życzę. slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

Dziekuje Iza.

Szkoda,ze ja nie umawiam sie z Bogiem na kawe, moze bym tez sie z nim podzielil ubawa
Odpowiedz
#16

(11-05-2016, 10:58 )rewind napisał(a):  Dziekuje Iza.

Szkoda,ze ja nie umawiam sie z Bogiem na kawe, moze bym tez sie z nim podzielil ubawa

Z Bogiem nie musisz ale juz spotkanie z miłą koleżanką może być dobrym odreagowaniem na stres ubawa
Życzę Ci powodzenia fizja9
Odpowiedz
#17

(11-05-2016, 18:16 )Amadea napisał(a):  
(11-05-2016, 10:58 )rewind napisał(a):  Dziekuje Iza.

Szkoda,ze ja nie umawiam sie z Bogiem na kawe, moze bym tez sie z nim podzielil ubawa

Z Bogiem nie musisz ale juz spotkanie z miłą koleżanką może być dobrym odreagowaniem na stres ubawa
Życzę Ci powodzenia fizja9
Dziekuje Ci serdecznie za miłe słowa ubawa

Kiedy jeszcze moja zona byla zona (rozwod), zawsze mowila "nie przynos roboty do domu".
Rozumiem to,ale gdzies trzeba to rozladowac.I jest problem.W filmach np. gliniarze ida do baru obgadac robote,a u mnie sie nie da ubawa
Teraz troche Wam zawracam gitare ubawa
Ale to powinna byc wlasnie rozmowa w domu.

No coz-jest jak jest.I trza sobie jakos radzic-jak powiedzial pewien góral, zawiązując kierpca dżdżownicą ubawa2
Odpowiedz
#18

(11-05-2016, 10:58 )rewind napisał(a):  Dziekuje Iza.

Szkoda,ze ja nie umawiam sie z Bogiem na kawe, moze bym tez sie z nim podzielil ubawa

A co stoi na przeszkodzie? Bóg najlepiej potrafi wysłuchiwać i nie skrytykuje a może nawet pomoże i ułatwi
Ci pracę. slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

(11-05-2016, 20:51 )hogan napisał(a):  
(11-05-2016, 10:58 )rewind napisał(a):  Dziekuje Iza.

Szkoda,ze ja nie umawiam sie z Bogiem na kawe, moze bym tez sie z nim podzielil ubawa

A co stoi na przeszkodzie? Bóg najlepiej potrafi wysłuchiwać i nie skrytykuje a może nawet pomoże i ułatwi
Ci pracę. slecausuuski

Problem w tym,ze nie odpowiada ubawa2
I nawet nie wiem czy ktos tam slucha.
Odpowiedz
#20

Przecież i tak nie lubisz gaduł, to tym bardziej powinno być Ci na rękę.
To tak jak gadanie do psa, który nie pyskuje, nie podsumowuje, nie krytykuje
i zawsze jest po naszej stronie, nawet jak byśmy robili najgorsze rzeczy na świecie. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości