Od zawsze w sklepach oszukują. Swego czasu, zaliczyłam też pracę w markecie, to było jeszcze w latach osiemdziesiątych.
Po miesiącu, bez żalu, rozstałam się z takową branżą, bo nie mogłam na to patrzeć a zrobić też nic nie mogłam.
Na przykład, ser żółty już spleśniały i twardy, obkrajano i sprzedawano jako świeży. Myjąc podłogę na zapleczu, zauważyłam, że
codziennie pod kaloryferem jest kałuża wody, zgłosiłam to kierowniczce a ta się tylko zaśmiała. Po dłuższej obserwacji, zrozumiałam
skąd ta woda... na noc, stawiano w skrzynkach po 10 jedna na drugiej przy kaloryferze chleb, którego nie udało się sprzedać.
Polewano od góry wiadrami wody, całość nakrywano wielką folią i taką to metodą, odświeżano chleb, który z rana, sprzedawał
się jak te przysłowiowe "świeże bułeczki".
Czy też mleko, wtedy było w butelkach, zmieniali kapsle i już kwaśne, sprzedawali jako świeże. Tylu rzeczy się tam naoglądałam, że
strach pomyśleć. Najbardziej wkurzało mnie, gdy do lady podchodził starszy człowiek, trzymając 2 złote w trzęsących się dłoniach
i pytał, czy chleb jest świeży a ja z uśmiechem na twarzy, musiałam sprzedać stary ale odświeżany chleb, twierdząc, że to dzisiejszy.
Nie sprzedawałam jednak zawsze w ten sposób, bo jak kierowniczka albo inne donosicielki co kierowniczce w du... właziły, nie
widziały, to sprzedawałam prawdziwy świeży chleb ale i to mendy wywęszyły... bo "co Ty Iza robisz, że u Ciebie z rana zawsze
taka długa kolejka?" No cóż... chyba wiadomo co?
A i jeszcze mi się przypomniało i to w zasadzie przesądziło, że zwolnię się z tej pracy. Mleko proszkowane dla dzieci "Bebiko"!
Jak kończył się termin ważności, nadal je sprzedawali ale na kilogramy! :dashi:
Zauważcie też taką rzecz, że dziś w dużych marketach, gdzie ustawiony jest chleb?
Prawda, że gdzieś na końcu?

To także chwyt oszukańczy, bo jak ktoś przyjdzie tylko po chleb, to wpierw musi przejść na sam koniec, oglądając
wszelakie półki z towarem i zamiast chleba, wywozi cały napakowany po brzegi wózek...
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"