Ocena wątku:
  • 26 głosów - średnia: 2.96
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Bobry pod moim domem i inne czworonogi

Książki o psach i ich przeżyciach, zawsze dobrze się czytają  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Myślałam, ze już skończyłam opowieść o Nikodemie, ale jeszcze ciągle jakieś epizody mam w pamięci. 
Były wakacje. Mieliśmy w Tarnowie przyjaciół, małżeństwo,  nazywali się Jurek i Wiola.
Oni mieli wielce rasowego doga niemieckiego mniej więcej w wieku Nikusia. Pojechaliśmy we czwórkę plus Ania i dwa młode psy nad wodę . Na pewno nie był to Dunajec   Nie pamiętam nazwy miejscowości, woda była stawem lub jeziorkiem, gdzieś na zachód od Mościc( Dębno, Dąbki czy coś podobnego).. Rozłożyliśmy koce, leżaki, kosze w obiadem i pelna sjesta, bo pogoda jak drut.
 Nikodem od razu z moim mężem rzucili się do kąpieli, mąż dumny,  bo co prawda pies skundlony, ale pływa jak delfin. Natomiast Dog bal się wody panicznie, żeby nie dostal udaru Wiola moczyła prześcieradlo w wodzie i nakladała mu na grzbiet. Dla nas wyglądal żałośnie, jak szejk arabski w turbanie. Nikodem z Anką mieli raj, wychodzili  z wody gdy brała ich  trzęsawka z zimna  i  posiniały  wargi, dokładnie jak dzieci.
Zjedliśmy posilek, nakarmili psy a na deser były wiśnie. Jurek, aby rozruszać Doga  rzucil w górę wisienkę, psy skoczyly do niej, a że Dog był dwa razy wyższy od Nikusia - on ją złapał. Może w powietrzu doszlo do faulu - nie wiem. Niki rzucil się na Doga, ten zacząl panicznie uciekać , zatoczył  koło po łące i skierowal się pod skrzydla opiekuńcze swojej pani. Byliśmy spokojni, bo scena byla z tych typu Dawid i Goliad, przecież  maly Nikuś nie może zrobić krzywdy Dogowi.    Dog spanikowany  wpadl z takim impetem na leżącą na kocu Wiolę, że złamał jej żebro. 
Dobrze, że Jurek był lekarzem....A poszło o wisienkę.... :zdziwienieke:

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz

[Obrazek: 2r6ctgm.jpg][Obrazek: v9vg6.jpg]
Dog niemiecki czarny, olbrzym wśród psów, zdjęcie z netu.

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz

Dogi niemieckie są z natury bardzo ostrożne i powściągliwe ale nie radzę doga rozdrażnić, bo może być różnie  ubawa2
Jak widzą obcego osobnika, to unikają bliższej znajomości ale jak zalezie im za skórę, to mogą zachować się tak, jak
do dużej zwierzyny łownej(bo to są psy na polowania), czyli rozszarpać przez uprzednie zabicie, przez złamanie kręgosłupa.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Nikuś sobie radził, bo był praktycznie wolny. biegał, pływał i nic mu nie było obce...a dog podejrzewam, że był trochę zniewolony, bo nie miał tyle wolności co Nikuś, więc na neutralnym a nie jego terenie po prostu bał się nowych rzeczy/doznań/zachowań...może na swoim terenie inaczej by się zachował? a na obcym dla niego wszystko nowością było, natomiast dla Nikusia to Pikuś, gdziekolwiek by się znalazł ubawa2
Odpowiedz

OO to Wasz Nikus był odważnym psem,że zaczepial takie duże psy.Moja Moli jak idę z nia i z Korą na spacer,to zaczepia wszystkie psy po drodze.Ale jak idzie sama ze mną to nie zaczepi żadnego psa. ubawa2
Odpowiedz

Moli czuje, że przy Korze nikt jej nie podskoczy ubawa2
Odpowiedz

Zgadza się Myszko.Ja też chyba mogę się czuć z Kora bezpiecznie.Jak z nią idę po ulicy,to wszyscy schodzą nam z drogi ubawa2
Odpowiedz

Przed nastaniem mrozów moje bobry podniosły znacznie poziom wody. Potem gdy na powierzchni wody powstała warstwa lodu, to bobry rozszczelniły tamę, obniżyły poziom wody  tworząc przykrytą dachem lodowym poduszkę powietrzną nad wodą . Mogą teraz baraszkować w wodzie i zawsze mają dostęp do powietrza. Z zewnątrz są prawie niewidoczne, bo na powierzchni lodu jest czapeczka śniegu.
 Lepszej i bardziej intymnej scenerii trudno sobie wymarzyć na bobrze gody. :sypisp:
 Z początkiem maja urodzą się młode, będę bobrzą babką. :zdziwienieke:

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz

Sprytne stworzonka.  sjksjd3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości