07-01-2016, 23:32
Z ciekawością przejrzałem ten wątek.Oczywiście moja wiedza teologiczna jest raczej szczątkowa,ale w historii starożytnej trochę kiedyś buszowałem.
Ciekawie wyjaśniliście przeistoczenie przez Kościół mędrców ze Wschodu w Trzech Królów z tytułu wątku.
Spróbuję krótko poszukać przyczyn,dlaczego św,Mateusz umieścił ten epizod w Ewangelii.
Po zdobyciu Jerozolimy przez Nabuchodonozora w połowie pierwszego tysiąclecia przed naszą erą Żydzi wzniecili powstanie stłumione przez Babilończyków,którzy za karę,jak to było wtedy w zwyczaju przesiedlili buntowników do siebie-zwłaszcza elitę-żeby mieć ich na oku.Po wyzwoleniu przez Cyrrusa(władcę Persji)wielu Żydów nigdy już nie powróciło do Judei,wyznając jednak dalej na miejscu swoją religię.
Nie wykluczone,że odwiedziny kilku wykształconych Żydów podążających do Egiptu zbiegły się w czasie i miejscu z narodzinami Chrystusa (zastanawiające jest też podobieństwo Jego postaci do Mitry).
Albo przez św.Mateusza przemówiły sympatie Judeochrześcijan do ziomków na Wschodzie,czy też do perskich oswobodzicieli.
Ciekawie wyjaśniliście przeistoczenie przez Kościół mędrców ze Wschodu w Trzech Królów z tytułu wątku.
Spróbuję krótko poszukać przyczyn,dlaczego św,Mateusz umieścił ten epizod w Ewangelii.
Po zdobyciu Jerozolimy przez Nabuchodonozora w połowie pierwszego tysiąclecia przed naszą erą Żydzi wzniecili powstanie stłumione przez Babilończyków,którzy za karę,jak to było wtedy w zwyczaju przesiedlili buntowników do siebie-zwłaszcza elitę-żeby mieć ich na oku.Po wyzwoleniu przez Cyrrusa(władcę Persji)wielu Żydów nigdy już nie powróciło do Judei,wyznając jednak dalej na miejscu swoją religię.
Nie wykluczone,że odwiedziny kilku wykształconych Żydów podążających do Egiptu zbiegły się w czasie i miejscu z narodzinami Chrystusa (zastanawiające jest też podobieństwo Jego postaci do Mitry).
Albo przez św.Mateusza przemówiły sympatie Judeochrześcijan do ziomków na Wschodzie,czy też do perskich oswobodzicieli.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.





)


