Ocena wątku:
  • 37 głosów - średnia: 2.7
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czym jest seks w związku?
#41

Jeżeli przyjmiemy, że seks to tylko stosunek płciowy, to masz rację.
Dlaczego więc w związku 70- 75 letnich ludzi jest chęć bycia atrakcyjną/nym dla partnera - tylko dla czułości? Uważam, ze seks jest bardzo szerokim pojęciem i niektórzy temu stwierdzeniu mogą przypisywać różne znaczenie.
Odpowiedz
#42

Osobiście, bez względu na wszystko, lubię być atrakcyjna dla samej siebie. ubawa
Poza tym, każdemu lat przebywa i nikt nie zachowuje urody na zawsze a więc każdy ma chęć
uatrakcyjniać się dla partnera aby może jej/ go nie zostawił? Ale wcale nie musi chodzić o seks.
Chyba, że taka osoba ukrywa fakt, że ma jeszcze ochotę na seks ale podtrzymuje wstrzemięźliwość
ze względu na partnera. Nie wiem ale nie widzę związku aby pieszczoty, czułości, były formą seksu.
Ale  podkreślam! Są takie zachowania wręcz wskazane przy seksie. Natomiast w czułości seks nie jest
potrzebny i dlatego są to całkowicie dwa inne aspekty emocjonalne.

Najważniejsze jednak jest to, że ludzie, którzy nie kochają, dążą do seksualności bez czułości, a ci, którzy
 kochają niedojrzale, boją się czułości, gdyż mylą ją z seksualnością.

Problem w odróżnianiu mają zazwyczaj ludzie młodzi niedojrzali emocjonalnie i często czułość mylą z seksem.
Są przekonani, że jedyną formą czułości są właśnie zachowania seksualne. Tacy ludzie każdą formę czułości traktują
 jako grę wstępną, która prowadzi do współżycia. Nie potrafią okazywać czułości poza tym kontekstem. Zwykle
wynika to z tego, że zrezygnowali oni z życia w czystości i z respektowania własnej godności oraz godności innych osób.
Weźmy na ten przykład Jezusa. Kochał każdego bez wyjątku i każdemu okazywał czułość ale nie myślał o seksie i
nie sądzę aby w ogóle chodziło mu o seks gdy okazywał czułość.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#43

W jednym się zgadzamy - ja też staram się być atrakcyjna przede wszystkim dla siebie i sobie się podobać.

Może masz rację z czułością wśród ludzi starszych i moze nie powinnam tego "podciągać" pod pojęcie seks.
Z kolei mówiąc o czułości, niedojrzałym uczuciu, czy jego braku, to uważam, że uogólniasz, bo tu nie ma żadnych reguł, chyba że mówimy o seksie w wieku 14 -15 lat, bo wtedy, to raczej nie ma dojrzałego uczucia /ani związku/ Wygląda to tak, jakbyś wszystkich wrzucała do tej samej szufladki bez sortowania.
Nie bardzo też wiem, co znaczy dla Ciebie życie w czystości /żaden seks przed związkiem?/ i dlaczego to jest nie respektowanie swojej godności.

Nie bardzo rozumiem, o czym piszesz dając za przykład Jezusa - raczej niewłaściwy, bo rozmawiamy o seksie w związku, a to w wypadku Jezusa nie wchodzi w grę. Tu można ew. mówić o miłości ojcowskiej.
Odpowiedz
#44

Tak naprawdę to chodzi tu o poczucie bezpieczeństwa.
Strachobździle jedni-zarówno ci dwudziesto-jak i siedemdziesięciolatkowie-panicznie boją się odrzucenia.
Czułość to oznaka słabości,bo jakże by inaczej?

A Jezus udowodnił,że bez tego seksu można by się doskonale obyć i wielu tą drogą za nim poszło.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#45

(03-11-2015, 10:46 )Amadea napisał(a):  Popatrzcie na niektórych starszych ludzi, chociaż przyznam niewielu takich dzisiaj - idą w parku trzymając się za ręce, przytulają się do siebie. Czy taka czułość nie może być jednak jakąś formą seksu...? Znam takie małżeństwo w bardzo leciwym wieku, często chodzą na spacery, czasem siedzą na herbatce  w kawiarence, przytulają się do siebie, on czasem w rozmowie da jej całusa, są dla siebie bardzo ciepli. Myślę, że to oprócz niewątpliwie przywiązania można potraktować, jako formę seksu - seks jest pojęciem bardzo szerokim

I bardzo dobrze.Właśnie z takich ludzi należy brać przykład.Oby jak najwięcej takich par było.
Pisałem o seksie bo taki jest temat wątku.Człowiek ma różne potrzeby w tym również seksualne.Gdzie ma je zaspokoić jeśli nie w małżeństwie ?
Odpowiedz
#46

(03-11-2015, 21:01 )ro_bot napisał(a):  Tak naprawdę to chodzi tu o poczucie bezpieczeństwa.
Strachobździle jedni-zarówno ci dwudziesto-jak i siedemdziesięciolatkowie-panicznie boją się odrzucenia.
Czułość to oznaka słabości,bo jakże by inaczej?

A Jezus udowodnił,że bez tego seksu można by się doskonale obyć i wielu tą drogą za nim poszło.

Człowiek boi się odrzucenia ale co ma wspólnego z tym tematem? Czy dlatego, że boję się odrzucenia, mam decydować się na seks, chociaż nie mam ochoty, a jak z kimś, kto chce /potrzebuje?/ więcej seksu, częściej - też boi się odrzucenia? Raczej mylisz pojęcia... Dlaczego Twoim zdaniem czułość jest oznaką słabości..., czy to, że pocałuję partnera, czy przytulę się do niego jest oznaką słabości?

Nie wiem, czy rzeczywiście Jezus udowodnił, że można się obyć bez seksu, bo mimo wszystko niewiele /może nikt?/osób żyje bez seksu. Najlepszy przykład - ci, którzy pozostają /czy powinni/ w celibacie, jesteś pewny, że wszyscy żyją w czystości - zarówno księża, jak i zakonnice.
Odpowiedz
#47

(03-11-2015, 21:20 )Amadea napisał(a):  Człowiek boi się odrzucenia ale co ma wspólnego z tym tematem? Czy dlatego, że boję się odrzucenia, mam decydować się na seks, chociaż nie mam ochoty,
Miałem na myśli diametralnie przeciwnego coś w odniesieniu do wypowiedzi Hogan.

Ich pewien nie jestem,ale wierze,bo świetnie z tym radzę sobie.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#48

(03-11-2015, 20:57 )Amadea napisał(a):  Z kolei mówiąc o czułości, niedojrzałym uczuciu, czy jego braku, to uważam, że uogólniasz, bo tu nie ma żadnych reguł, chyba że mówimy o seksie w wieku 14 -15 lat, bo wtedy, to raczej nie ma dojrzałego uczucia /ani związku/
Nie bardzo też wiem, co znaczy dla Ciebie życie w czystości /żaden seks przed związkiem?/ i dlaczego to jest nie respektowanie swojej godności.

Nie bardzo rozumiem, o czym piszesz dając za przykład Jezusa - raczej niewłaściwy, bo rozmawiamy o seksie w związku, a to w wypadku Jezusa nie wchodzi w grę. Tu można ew. mówić o miłości ojcowskiej.

Niekoniecznie muszą to być 14- 15 latkowie, bo zdarzają się i tacy co mają powiedzmy, 50 lat i też nie są dojrzali, gdyż
 każdy człowiek dojrzewa inaczej.

Oczywiście, że nie jest to respektowanie swojej godności, gdyż człowiek, który respektuje swoją godność, powstrzyma
 wstrzemięźliwość do ślubu lub przynajmniej do pełnoletności. W innych przypadkach, jest to bark odpowiedzialności, jak
 też właśnie niedojrzałość emocjonalna.

Rozmawiałyśmy o seksie i uczuciach a Jezus był doskonałym przykładem na okazywanie uczuć gdzie nie było seksu.
 A Ty chciałaś mnie( i innych)przekonać, że uczucie to forma seksu a to nie jest prawdą, stąd taki przykład.
Wyjaśniłam też to na podstawie młodych ludzi, gdzie za sprawą seksu, rozumieją uczucie a wynika to wyłącznie z
tego, że jeszcze nie odróżniają jednego od drugiego.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#49

(03-11-2015, 21:01 )ro_bot napisał(a):  Tak naprawdę to chodzi tu o poczucie bezpieczeństwa.
Strachobździle jedni-zarówno ci dwudziesto-jak i siedemdziesięciolatkowie-panicznie boją się odrzucenia.
Czułość to oznaka słabości,bo jakże by inaczej?

A Jezus udowodnił,że bez tego seksu można by się doskonale obyć i wielu tą drogą za nim poszło.

Może być i tak ale nie zawsze. ubawa
Bardziej stawiam na to, że młodzi szukają nowych doświadczeń, bo dopiero uczą się a starsi boją się odrzucenia, jednakże
bardziej (chodzi mi o pary co są mimo wieku razem szczęśliwe) przychylam się do tego, że jest to właśnie UCZUCIE czystej
miłości bez podtekstów seksualnych.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#50

(03-11-2015, 21:57 )ro_bot napisał(a):  
(03-11-2015, 21:20 )Amadea napisał(a):  Człowiek boi się odrzucenia ale co ma wspólnego z tym tematem? Czy dlatego, że boję się odrzucenia, mam decydować się na seks, chociaż nie mam ochoty,
Miałem na myśli diametralnie przeciwnego coś w odniesieniu do wypowiedzi Hogan.

Ich pewien nie jestem,ale wierze,bo świetnie z tym radzę sobie.

Robociku, tematem jest seks w związku partnerskim, czy takie pary mogą bez tego zyć, jak, czy jak sobie z tym radzić. To, ze Ty sobie świetnie z tym radzisz, to jeden aspekt sprawy, chyba, że mówisz o Twoim związku.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości