Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 3.44
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Ulubiony zapach
#1

Czy macie swoje ulubione zapachy?
Nie chodzi mi o zapachy wspomnień, bo o tym mamy już temat ale o zapachy, które lubicie lub w jakiś
sposób was przyciągają.  ubawa

Ogólnie o oddziaływaniu zapachów:

Zapachy są przyjemnością duszy - mówi sentencja Tripolitan.
    Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze samopoczucie w ogromnej mierze zależy od zapachu, którym się otaczamy. Odpowiednio dobrany zapach, w zależności od jego przeznaczenia potrafi naprawdę wiele zdziałać. Jeden działa relaksująco i uspokajająco, inny pobudzająco, a jeszcze inne posiada właściwości terapeutyczne.
Zmysł węchu ma silny związek z naszą emocjonalnością. Oznacza to, że często nie jesteśmy  świadomi faktu wpływu zapachu na nasze samopoczucie. Zdarza się, że sposób postrzegania danego człowieka, jego zapach – wpływa na nasz emocjonalny stosunek do niego. Zmysł węchu jest więc niezwykle wyjątkowym ze zmysłów. Jego specyficzność polega między innymi na tym, iż jest on bardzo uwrażliwiony i przenosi wszelkie bodźce do mózgu. Jest indywidualny. Wybierając zapach kierujemy się głównie swoim wewnętrznym „głosem” i staramy się, by jak najwierniej odpowiadał naszym oczekiwaniom. Warto, by ten indywidualny sposób otulania się zapachem był naprawdę wyjątkowy i przyjemny.
 
Woń manipulacji…
    Gama zapachów jest niezliczona. Niemal w każdym miejscu, w którym spędzamy czas, jest możliwość roztoczenia konkretnego zapachu – w zależności od rezultatu, który chcemy otrzymać.
Rozpylanie w biurze cytrynowego aromatu przyczynia się (według japońskich naukowców) do popełniania przez pracowników pracujących na komputerze mniejszej ilości błędów o ponad połowę. Zapach jaśminu ma na celu zwiększenie aktywności mózgu pracowników biurowych. Z kolei woń mięty poprawi nam koncentrację, zmniejszy zmęczenie i ukoi ból głowy. Natomiast zapach mięty pieprzowej pozwoli złagodzić zmęczenie wywołane pracą umysłową.
Nie wszyscy wiedzą, iż umieszczenie odpowiedniej woni w sklepie ze sprzętem RTV, zwiększy w nas chęć do ryzyka. Zdaniem naukowców może ona odnieść skutek w postaci zakupu przez nas sprzętu za znacznie większą kwotę, niż wcześniej planowaliśmy.

Niezwykle istotne jest także stworzenie przyjemnego i odprężającego aromatu we własnym domu. Zapach, który wypełni wnętrze naszego mieszkania pozwoli nam zarówno na wybór indywidualnej woni, która odpowiednio podziała na nasze zmysły poprawiając przy tym samopoczucie, jaki i pozwoli na chwilę relaksu i odprężenia. Wystarczy, że roztoczymy ulubiony zapach, którego aromat pozwoli nam zapomnieć na chwilę o stresujących sytuacjach i pozwoli wyciszyć i ukoić nerwy.

Potencjał zapachu i jego bogactwo ma niezwykłą siłę, która umożliwia manipulację poprzez oddziaływanie na nasz organizm. Kompozycje zapachowe swoją skuteczność osiągają głównie z uwagi na fakt, iż niezwykle często są kojarzone z niemal wszystkimi sytuacjami i doświadczeniami w życiu każdego człowieka. Wywołują one podświadome reakcje i głównie z tego powodu zapach ma niebagatelne znaczenie dla naszego samopoczucia.

zapachowy.pl

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Jestem bardzo czuła na zapachy, zarowno na przyjemne jak i nieprzyjemne. Paskudny smrodek powoduje u mnie szybko odruch wymiotny, np na oddziale onkologicznym wyczuwam przykrą woń i po kilku minutach muszę w popłochu wyjść lub przed wizytą zażyć środki antywymiotne. Zapach gotowanej baraniny też jest dla mnie nie do zniesienia, podobnie  smród długo nie pranych ubrań niektórych pasażerów w autobusach.   
Mam też ulubione zapachy, kojące, które chce się wąchać i ich obecność  sprawia przyjemność. 
Gdy byłam w Paryżu, to specjalnie wchodziłam do galerii La Fayette, aby na stoisku perfumeryjnym powąchać z testerów perfumy, na które wtedy nie było mnie stać. Teraz też chyba mnie  nie stać, ale to już nie ważne, bo nawet nie pamiętam  ich nazw. 
Teraz mam zapach dyskretny perfumeryjny w aucie i wierzcie mi  że z przyjemnością wsiadam do tego auta.

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#3

Za mną chodzą, utkwiły się w świadomości zapachy siana, zapach leśnych polan z poziomkami, zapach letniego wiatru...takie naturalne przyjemne zapachy przyrody...takie zapachy to jak wolność, przyprawiają o przyjemne mrowie ubawa2
Odpowiedz
#4

Ja lubię zapach zapamiętany i polubiony w dzieciństwie.
Dymu z parowozu.
Super, tyle że obecnie trudno spotkać oryginał, bo te z kominów sąsiadów w niczym go nie przypominają.

(24-02-2016, 21:14 )mysz napisał(a):  Za mną chodzą, utkwiły się w świadomości zapachy siana, zapach leśnych polan z poziomkami, zapach letniego wiatru...takie naturalne przyjemne zapachy przyrody...takie zapachy to jak wolność, przyprawiają o przyjemne mrowie ubawa2

To prawie podobne do moich upodobania. ubauba7
Odpowiedz
#5

Jak ludzie mogą się różnić, niebywałe ubawa2
Uwielbiam zapach baraniny w każdej postaci... i uwielbiam ją jeść. Oczywiście, trzeba umieć ją zrobić, ja nauczyłam
się od Turków i Greków. Turecka galareta na gorąco jest pyszna mniam  Albo udziec barani pieczony i podpalony
czerwonym winem u Greków... niebo w gębie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

(24-02-2016, 23:16 )hogan napisał(a):  Jak ludzie mogą się różnić, niebywałe ubawa2
Uwielbiam zapach baraniny w każdej postaci... i uwielbiam ją jeść. Oczywiście, trzeba umieć ją zrobić, ja nauczyłam
się od Turków i Greków. Turecka galareta na gorąco jest pyszna mniam  Albo udziec barani pieczony i podpalony
czerwonym winem u Greków... niebo w gębie.

Dostaję torsji gdy przechodzę koło domu, w którym przyrządzają baraninę...Oczywiście przyprawami można zdziałać wiele.  ubawa2

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#7

Przyprawami i sposobem przygotowania  ubawa2 Bo taka zwyczajnie ugotowana, niestety ale zgadzam się, jest paskudna. ubawa


Co do naturalnych zapachów, to także mam tak jak Myszka, nawet zapach ziemi lubię a jak byłam mała... to wiadomo, dzieci
mają różne "zboczenia", to jadłam koniczynkę a więc pamiętam nie tylko jej zapach ale i smak :lol:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

Hogan ja się nie mogę zbliżyć do baraniny, to nie mam pojęcia jak się ją przyrządza. Mama dawno temu robiła zdaje się gulasz z baraniny i pieczeń.W Anglii, przez to moje felerne uczulenie byłam w głupiej sytuacji, gdy pewna ważna w środowisku Polonii rodzina zaprosiła mnie na niedzielny obiad. Dowiedzialam się jak mnie już na ten obiad wieźli, że będzie popis kulinarny pani domu - pieczeń jagnięca. Aby zjeść pieczeń z tej młodej owieczki musialam wcześniej znieczulić się szklanką whisky, co wzbudziło pewną nieufność w tym gronie. Ale skutek był - zjadłam, nic się nie działo.
W młodości bardzo wczesnej lubiłam zapach benzyny i spalin samochodowych  a nawet pamiętam jak biegłam za autem, bo spaliny pachniały. Takie zboczenie chyba. U nas wówczas rzadko spotykało się samochody. bezradny  
Póżniej ojciec miał motocykl Jawę - wąchałam "powiew" po uruchomieniu  silnika. Potem mi te zapachy spowszedniały, a teraz ich nie znoszę. 
 Lubię zapach chleba, ktory rano wypełza  z piekarni  i  zapach ciasta drożdżowego z makiem.
Uwielbiam zapach palonej kawy, kawy w filiżance  i wiele, wiele innych... np poziomek, fiołków, siana.

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz
#9

Ulubiony zapach?
Tatarak,budleja Dawida,ozon po burzy.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#10

(25-02-2016, 21:36 )ro_bot napisał(a):  Ulubiony zapach?
Tatarak,budleja Dawida,ozon po burzy.

Pewnie jesteś motylo-podobny, budleja wabi zapachem motyle, tatarak ważki  :wink:

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić  <zhm>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości