Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Lubię, taki długi i cienki.
Ale w rosole.
Nie lubię spaghetti...zjem lecz nie powala mnie.
Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Noo w pomidorówce, to ryż wolę, lecz makaron też mogę ewentualnie zjeść.
Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Znajomy rosół tylko z ziemniakami jada.
To jest profanacja rosołu, choć od biedy przejdzie przez gardło.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Gotuję czubaty talerz i 3/4 wtrajam na sucho,żeby się delektować.
Resztę czasem mieszam z tym co mam.
Muszę poszukać wałka na strychu i zobaczyć jaka jest różnica między tym kupionym a domowym.
Zawsze wolałem kupiony,ale to może sprawa bardziej formy niż treści ?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Kiedyś dorywczo pracowałem w makaroniarni.
Sypie się mąkę i proszek(niby z żółtek) a co w nim jest tak naprawdę nie wiem.Może tylko farba?
Dolewa się wody i przepuszcza przez wyciskarkę.
Trzeba się nieźle uwijać,żeby nadążyć na sita wrzucić,i do suszarni wstawić.
No i jeszcze jak któraś matryca siądzie-wymienić by wypada w międzyczasie.
Mimo wszystko lubię makaron,zwłaszcza na sucho.To wspomnienie po czasach kiedy nie chciało się chodzić po jakieś dodatki
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.