Makaron -
hogan - 16-10-2015
Czy lubisz makaron i jaki. Z czym wolisz go jeść, w jaki sposób przyrządzony, sprawia Ci ucztę dla podniebienia? 
RE: Makaron -
Siwy - 16-10-2015
Lubię, taki długi i cienki.
Ale w rosole.
Nie lubię spaghetti...zjem lecz nie powala mnie.
RE: Makaron -
hogan - 16-10-2015
Taki długi i cienki, to przecież spaghetti
Dawniej lubiłam tylko na słodko, czyli każdy w zupie mlecznej lub na gęsto ze śmietaną, oczywiście, w obydwu przypadkach, z
dodatkiem cukru. Z wiekiem chyba coś się we mnie zmieniło i zaczęłam jeść makaron(różny) z sosami(też różnymi), jak
też makaron w zupie takiej jak rosół, pomidorówka... Dawniej takich zup w ogóle nie jadałam a teraz uwielbiam ale z pewnością
nie są to u mnie zupy czy dania na pierwszym miejscu.
RE: Makaron -
Siwy - 16-10-2015
Noo w pomidorówce, to ryż wolę, lecz makaron też mogę ewentualnie zjeść.
RE: Makaron -
hogan - 16-10-2015
Od byłej teściowej, nauczyłam się gotować pomidorówkę z ziemniakami zamiast makaronu, tak jak ziemniaki
\dodaje się w innych zupach, choćby w grzybowej czy ogórkowej.
RE: Makaron -
Siwy - 16-10-2015
Znajomy rosół tylko z ziemniakami jada.
To jest profanacja rosołu, choć od biedy przejdzie przez gardło.
RE: Makaron -
hogan - 16-10-2015
Do rosołu, to mam zawsze gotowane ziemniaki ale oddzielnie.
RE: Makaron -
ro_bot - 18-10-2015
Gotuję czubaty talerz i 3/4 wtrajam na sucho,żeby się delektować.
Resztę czasem mieszam z tym co mam.
Muszę poszukać wałka na strychu i zobaczyć jaka jest różnica między tym kupionym a domowym.
Zawsze wolałem kupiony,ale to może sprawa bardziej formy niż treści ?
RE: Makaron -
hogan - 18-10-2015
Na sucho, tak bez niczego?

Udany jesteś :lol:
Każdy zazwyczaj mówi, że własny makaron jest lepszy, smaczniejszy a do tego bez żadnej chemii ale jak
ja, praktycznie całe życie jem kupny a potem zjadłam własnej roboty, to kompletnie mi nie smakował.
RE: Makaron -
ro_bot - 18-10-2015
Kiedyś dorywczo pracowałem w makaroniarni.
Sypie się mąkę i proszek(niby z żółtek) a co w nim jest tak naprawdę nie wiem.Może tylko farba?
Dolewa się wody i przepuszcza przez wyciskarkę.
Trzeba się nieźle uwijać,żeby nadążyć na sita wrzucić,i do suszarni wstawić.
No i jeszcze jak któraś matryca siądzie-wymienić by wypada w międzyczasie.
Mimo wszystko lubię makaron,zwłaszcza na sucho.To wspomnienie po czasach kiedy nie chciało się chodzić po jakieś dodatki