Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Z "grzeczności"
#11

My nie czujemy tego, że jesteśmy wykorzystywani ale nasz mózg to czuje, stąd później można zauważyć złość, rozgoryczenie, niesmak, niezadowolenie. ubawa
Nie musimy też tu patrzeć na to jako wykorzystanie przez kogoś ale właśnie, że daliśmy się wykorzystać choćby sytuacji.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

to tak jak ja mam teraz sytuacje z sąsiadką. Poprosiła mnie, żebym wychodziła z jej psem, bo ona długo pracuje i ja chętnie bym zrobiła to za darmo,bo lubie zwierzęta i ta sąsiadkę zresztą też. a ona mi mówi, że będzie mi płacić 50 zł żebym nie czuła się wykorzystywana. Chociaż taki spacer z spem to raczej przyjemność ubawa

...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...
Odpowiedz
#13

Tutaj widzę aż trzy sposoby wykorzystywania. ubawa2

- wykorzystuje bo chodzisz z jej psem a może robić to sama mimo pracy.
- wykorzystuje, bo wie, że Ty lubisz zwierzęta.
- wykorzystuje, bo nie płaci jak należy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

(29-06-2015, 12:28 )hogan napisał(a):  My nie czujemy tego, że jesteśmy wykorzystywani ale nasz mózg to czuje, stąd później można zauważyć złość, rozgoryczenie, niesmak, niezadowolenie. ubawa
Nie musimy też tu patrzeć na to jako wykorzystanie przez kogoś ale właśnie, że daliśmy się wykorzystać choćby sytuacji.

Właśnie o to mi chodzi, kiedy piszę, ze "świadomie" dajemy się wykorzystywać, chociaz to jednak chyba niewłaściwe słowo. Myślę, że pewnych zachowań, reakcji trzeba sie nauczyć - to tak, jak często jest, kiedy usłyszymy komplement - nie zawsze potrafimy go przyjąć, podziękować, powiedzieć, ze nam miło; częściej słychać "co ty, ja dobrze wygladam?", "mam ładną fryzurę - niemożliwe!". Trzeba przyjmować uprzejmości, a nie rezygnować z nich i wtedy nie ma mowy o jakimś wykorzystywaniu - swoim zachowaniem przekazujemy bodźce do mózgu i kiedy np. przyjmiemy wolne miejsce, nie przekaże się do mózgu uczucia niezadowolenia. To trenowanie tzw "zdrowego egoizmu".
Odpowiedz
#15

Tak, co do zdrowego egoizmu zgadzam się z Tobą, aczkolwiek dopóki go nie opanujemy, to nadal
świadomie lub nieświadomie, będziemy wykorzystywani przez kogoś lub coś. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

(29-06-2015, 12:32 )hogan napisał(a):  Tutaj widzę aż trzy sposoby wykorzystywania. ubawa2

- wykorzystuje bo chodzisz z jej psem a może robić to sama mimo pracy.
- wykorzystuje, bo wie, że Ty lubisz zwierzęta.
- wykorzystuje, bo nie płaci jak należy.

nie, to nie jest tak, że może sama... ona pracuje nieraz po 12 godzin. i ja tez nie będę tam codziennie, chodzi o jedno wyjście z psem pare dni w tygodniu. nawet nieraz jeden czy dwa. ja tez różnie pracuje a jej koleżanka tez przychodzi o we dwie tak jej teraz będziemy pomagały.

...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...
Odpowiedz
#17

Rozumiem ale to nie ma znaczenia w tym temacie. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#18

(29-06-2015, 12:49 )hogan napisał(a):  Tak, co do zdrowego egoizmu zgadzam się z Tobą, aczkolwiek dopóki go nie opanujemy, to nadal
świadomie lub nieświadomie, będziemy wykorzystywani przez kogoś lub coś. ubawa2

Nikt nie może powiedzieć, że jest wykorzystywany, jeżeli sam się na to "wykorzystywanie" zgadza - cały czas uważam, że używasz niewłaściwego słowa.
Wykorzystywanie to posługiwanie sie kimś dla realizacji własnych planów, zamierzeń, czy celów materialnych. Nie powiesz chyba, ze kiedy wyprowadzam psa sąsiadki jestem przez nią wykorzystywana. A przede wszystkim, nie mozna czuć sie wykorzystywanym, kiedy się na to godzi. Gdyby sytuacja z psem dotyczyła dziecka, można mówić o wykorzystywaniu ale nie, gdy jest to dorosły, w pełni świadomy człowiek.
Odpowiedz
#19

Niekoniecznie ubawa
Wykorzystywaniem jest już sam fakt, że czujemy dyskomfort i krzywdę. I tyle wystarczy.
Jesteśmy wszyscy codziennie wykorzystywani na różny sposób, przez media, sklepy, różne organizacje, banki, przez pracę, na ulicy, przez reklamy i najprzeróżniejsze oferty. Najsmutniejsze jest to, że najczęściej dzieje się tak nieświadomie, czyli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ci co to robią, potrzebują naszej pomocy i akceptacji. Jeśli odbywa się to za naszą zgodą, to wszystko jest w porządku. Gorzej, gdy proces ten przebiega jakby obok nas. Wtedy możemy mówić o manipulacji i wykorzystywaniu. Dlatego apeluję od początku aby nauczyć się asertywności. slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#20

(29-06-2015, 18:02 )hogan napisał(a):  Niekoniecznie ubawa
Wykorzystywaniem jest już sam fakt, że czujemy dyskomfort i krzywdę. I tyle wystarczy.
Jesteśmy wszyscy codziennie wykorzystywani na różny sposób, przez media, sklepy, różne organizacje, banki, przez pracę, na ulicy, przez reklamy i najprzeróżniejsze oferty. Najsmutniejsze jest to, że najczęściej dzieje się tak nieświadomie, czyli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ci co to robią, potrzebują naszej pomocy i akceptacji. Jeśli odbywa się to za naszą zgodą, to wszystko jest w porządku. Gorzej, gdy proces ten przebiega jakby obok nas. Wtedy możemy mówić o manipulacji i wykorzystywaniu. Dlatego apeluję od początku aby nauczyć się asertywności. slecausuuski

W tej chwili piszesz o nieświadomym wykorzystywaniu ludzi - reklamy, sklepy, etc - zgadzam się, zgadzam się jeżeli chodzi o asertywność. Wróć do swojego pierwszego postu i zobacz od czego zaczęłas dyskusję - "czy jeżeli ktos nam ustąpi miejsca w autobusie, a MY odmówimy, to czy MY nie jesteśmy wykorzystywani?" Co ma do tego asertywność?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości