hogan napisał(a):Tylko że jedno małe "ale", otóż film właśnie jest o tym co robiła Inkwizycja a nie Katarzy.
Wiem , ale żeby zrozumieć dlaczego robiła co robiła , potrzebny jest szerszy kontekst.
hogan napisał(a):Z pewnością są w sieci filmy, chwalące Katarów.
Zapewne. Ich krytyka KRK zdobyła im popularność już w wiekach średnich , więc niewątpliwie mają sympatyków i we współczesnych czasach.
hogan napisał(a):Z tego co wiem, to Katarzy nie byli ani dobrzy ani też źli, tak w skrócie można o Nich napisać, Oni dzielili świat
na dobro i na zło i to było Ich ideą.
Tylko kto ma osądzić co jest dobre a co jest złe w świecie?
Osobiście nie mam nic też do Katarów bo chcieli czynić dobro, nie uznawali wiary KRK, wierzyli w Nicość i Absolut.
Starali się robić wszystko aby nie znaleźć się w Nicości(tam gdzie panuje zło) i dążyli do tego aby czcić Absolut(nie uznawali żadnych nazw Bogów i bożków).
Tutaj nie chodzi o to czy byli dobrzy czy źli(chociaż osobiście mógłbym nad tym tematem podyskutować) , tylko o to że byli jednocześnie niebezpieczni i ich działalność obejmowała tereny niezwykle newralgiczne na ówczesnej mapie geopolitycznej.
Żeby zrozumieć o czym mówię należy przyjrzeć się geopolitycznej sytuacji średniowiecznego Christianitas. Patrząc na mapę polityczną można zobaczyć , że Europa przypominała wtedy oblężoną twierdzę. Od południa i wschodu nacierający Islamiści , od zachodu Atlantyk , a z północy najazdy barbarzyńców. W VIII wieku Christianitas składało się jedynie z państwa Franków , Italii , skłóconych i walczących między sobą Anglów i osłabionego Bizancjum. Należy także pamiętać , że państwa chrześcijańskie były w owym czasie niesamowicie zacofane i prymitywne(oprócz Bizancjum) szczególnie w porównaniu z cywilizacją Islamu. Biorąc pod uwagę przewagę Islamu i jego blitzkrieg w VII i VIII wieku , fakt że Christianitas udało się przetrwać i rozwinąć ociera się o cud. Od XI wieku sytuacja powoli się stabilizuje. Christianitas przeciąga na swoją stronę coraz więcej państw pogańskich a muzułmanie wytracą impet dając Europie szansę na cywilizacyjne nadgonienie konkurenta. Pod koniec XI wieku zaczynają się próby kontrofensywy(krucjaty) , podejmowane z mniejszym lub większym skutkiem. Obejmowały one nie tylko ziemię świętą ,ale cały basen morza Śródziemnego, w tym także Hiszpanię.
Jaki to ma związek z katarami? Otóż na początku XIII wieku sytuacja nie wygląda różowo dla Xjaństwa. Po klęsce na wzgórzach Hittinu w 1187 r. w krótkim czasie zostaje utracona Jerozolima a los Outremer(tak nazywano państwa krzyżowców w Ziemi Świętej) wydawał się przypieczętowany.
O ile niepowodzenia te mogły budzić niepokój , to nie stanowiły one bezpośredniego niebezpieczeństwa dla kontynentalnej Europy. Głównym zagrożeniem był przyczółek w Hiszpanii. Od czasu przejęcia władzy w Hiszpanii przez dynastie marokańskie (pod koniec XI wieku) w miarę poprawne stosunki z sąsiadami legły w gruzach , a przygraniczne rajdy muzułmańskie stały się codziennością. W 1195 roku w Hiszpanii ląduje potężna armia Almohadów która pod Alarcos masakruje wojska królestwa Kastylii i daje muzułmanom totalną dominację na półwyspie Iberyjskim. Armie Islamu miały wolną drogę przez Pireneje do opanowanej przez Katarów Langwedocji.
I tak rysuje się sytuacja przed rozpoczęciem krucjat Katarskich.
Zajęcie południowej Francji przez muzułmanów miałoby katastrofalne konsekwencje.
Katarzy tak jak i islamiści nie pałali miłością do KRK i głosili rychły upadek cywilizacji chrześcijańskiej.
Tak więc widziani byli jako dziura w pancerzu , V kolumna , która pozwoli przejść muzułmanom nie stawiając im żadnego oporu , albo wręcz się do nich przyłączy. Takie podejrzenia mogą wydawać się naciągane ,ale dalsze dzieje historii potwierdziły że nie były one bezpodstawne. W tym samym czasie na Bałkanach istniała inna herezja o niemal takiej samej doktrynie co katarzy(obie te sekty wywodziły się z manicheizmu) - Bogumiłowie zwani też Patarenami. Udało im się praktycznie przejąć władzę na terenie na którym funkcjonowali(Bośnia) , czyli osiągnąć to co nie udało się Katarom. Byli oni znani z swojej wrogości zarówno wobec prawosławia jak i katolicyzmu. Gdy trzy wieki później na Bośnię najechały wojska Imperium Osmańskiego , patareni niemal z automatu przeszli na islam i dostarczali Turkom wyjątkowo oddanych i bezwzględnych żołnierzy. Tak więc powtórka tego scenariusza w Langwedocji była bardzo prawdopodobna , tylko że niosłaby o wiele bardziej tragiczne konsekwencje.
Trzeba też pamiętać , że heretycy byli postrzegani jako zagrożenie dla porządku publicznego ,tak samo jak dziś naziści i komuniści. Zresztą nie jest to dalekie porównanie ponieważ wiele średniowiecznych ruchów heretyckich w sferze społeczno-gospodarczej głosiło poglądy które dziś możnaby zakwalifikować jako hybrydę trockizmu i nazizmu.
BTW. Do atmosfery strachu przed heretykami dochodziła jeszcze niepewność , każdy mógł się podawać za prawowiernego katolika i głosić herezję pozostając przez długi czas niewykrytym.
Tak jak obiecałem w niedługim czasie zrecenzuje resztę filmu.