Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Czy Waszym zdaniem nadzieja umiera ostania?
Czy tylko ona pomaga przetrwać w trudnych chwilach... choroby, braku pieniędzy, rozstaniu, itd.?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,067
Liczba wątków: 52
Dołączył: 21 Sep 2014
Reputacja:
149
Płeć: Mężczyzna
nadzieja może jest i głupia...ale jednak potrzebna...to dzięki nadziei człowiek trwa i potrafi przeżyć najgorsze...tak naprawdę wszystko co robimy opiera się na nadziei: leczymy się w nadziei, że się wyleczymy, wynalazki powstają dzęki nadziei, że coś się wynajdzie, udoskonali, uczymy się w nadziei, że dzięki wiedzy lepiej będziemy funkcjonować, wiara daje nadzieję.. jakby się tak zastanowić, to cała działalność i życie człowieka opiera się na nadziei, jest motorem życia mimo że często zawodzi.
Liczba postów: 879
Liczba wątków: 31
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
78
Płeć: Mężczyzna
:0girl1: :0girl1:
Bliźniaczką NADZIEI jest BEZNADZIEJA...
O tej pierwszej jest głośno, o tej drugiej cisza. Zapomniana, pominięta, wzgardzona...
Taki o Niej znalazłem w Necie wiersz:
beznadzieja
kazdego dnia gdy tylko wstaje
a niebo staje sie jasne
z wielkim trudem otwieram oczy
bo zycie dla mnie jest straszne
i próbuje ciągle spac
i przespac całą dobę
dlatego nie chce wstac
bo w sercu czuje załobę
********
Niech ma.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2016, 21:10 przez
Krzysiek.)
Liczba postów: 644
Liczba wątków: 10
Dołączył: 30 Nov 2015
Reputacja:
94
Płeć: Nie ujawnię
Lokalizacja: Polska, Łańcut
Nadzieja często ( jednak nie zawsze) jest dzieckiem naiwności.
Wiersz przytoczony przez Krzysztofa świadczy chyba o depresji jego autora.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2016, 21:16 przez
gratka.)
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Zacytowany przez Krzysia wiersz jest depresyjny. Czy autor wiersza ma depresję, nie wiem. Czasami nadzieja jest, ale jakby obok. Stan depresyjny nie potrafi jej dostrzec lub ją widzi, ale w nią nie wierzy... bo skoro ma się nadzieję, to wierzy się, że coś się ziści. Czy brzmi to choć trochę logicznie?
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Taki wiersz, może być depresyjny ale nie tylko.
Może być napisany w chwili słabości, niemocy, kalectwa czy bycia w stanie ciężkiej choroby.
Przypomniały mi się moje wiersze co pisałam będąc w szpitalach.
Jest w nich niemoc, rozpacz, wołanie o... nie wiem o co, bo nie o pomoc przecież.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Właśnie Hogan. Bo czasami jesteśmy w sytuacji bez wyjścia, przynajmniej tak się nam wydaje. Jednak zawsze jest rozwiązanie. Czasami bywa trudne, bolesne, ale jest. Jest zawsze.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"