Kordialne
Zalążek nadziei - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Zalążek nadziei (/showthread.php?tid=235)

Strony: 1 2


Zalążek nadziei - hogan - 05-08-2014

Czy Waszym zdaniem nadzieja umiera ostania?
Czy tylko ona pomaga przetrwać w trudnych chwilach... choroby, braku pieniędzy, rozstaniu, itd.?


RE: Zalążek nadziei - hogan - 14-07-2016

Nie macie swego zdania?   zhm Temat wisi prawie dwa lata...


RE: Zalążek nadziei - mysz - 15-07-2016

nadzieja może jest i głupia...ale jednak potrzebna...to dzięki nadziei człowiek trwa i potrafi przeżyć najgorsze...tak naprawdę wszystko co robimy opiera się na nadziei: leczymy się w nadziei, że się wyleczymy, wynalazki powstają dzęki nadziei, że coś się wynajdzie, udoskonali, uczymy się w nadziei, że dzięki wiedzy lepiej będziemy funkcjonować, wiara daje nadzieję.. jakby się tak zastanowić, to cała działalność i życie człowieka opiera się na nadziei, jest motorem życia mimo że często zawodzi.


RE: Zalążek nadziei - hogan - 15-07-2016

"matka głupich" ale wszystkie swoje dzieci kocha, także więc chyba jednak, nadzieja jest niezbędna. ubawa2


RE: Zalążek nadziei - Krzysiek - 07-09-2016

:0girl1: :0girl1:

Bliźniaczką NADZIEI jest BEZNADZIEJA...

O tej pierwszej jest głośno, o tej drugiej  cisza. Zapomniana, pominięta, wzgardzona...

Taki o Niej znalazłem w Necie wiersz:

beznadzieja
kazdego dnia gdy tylko wstaje
a niebo staje sie jasne
z wielkim trudem otwieram oczy
bo zycie dla mnie jest straszne

i próbuje ciągle spac
i przespac całą dobę
dlatego nie chce wstac
bo w sercu czuje załobę

********
Niech ma.


RE: Zalążek nadziei - gratka - 07-09-2016

Nadzieja często ( jednak nie zawsze) jest dzieckiem naiwności.



Wiersz przytoczony przez Krzysztofa świadczy chyba o depresji jego autora.


RE: Zalążek nadziei - Wąsatka - 17-10-2016

Zacytowany przez Krzysia wiersz jest depresyjny. Czy autor wiersza ma depresję, nie wiem. Czasami nadzieja jest, ale jakby obok. Stan depresyjny nie potrafi jej dostrzec lub ją widzi, ale w nią nie wierzy... bo skoro ma się nadzieję, to wierzy się, że coś się ziści. Czy brzmi to choć trochę logicznie?


RE: Zalążek nadziei - hogan - 17-10-2016

Taki wiersz, może być depresyjny ale nie tylko.
Może być napisany w chwili słabości, niemocy, kalectwa czy bycia w stanie ciężkiej choroby.
Przypomniały mi się moje wiersze co pisałam będąc w szpitalach.
Jest w nich niemoc, rozpacz, wołanie o... nie wiem o co, bo nie o pomoc przecież.


RE: Zalążek nadziei - Wąsatka - 17-10-2016

Właśnie Hogan. Bo czasami jesteśmy w sytuacji bez wyjścia, przynajmniej tak się nam wydaje. Jednak zawsze jest rozwiązanie. Czasami bywa trudne, bolesne, ale jest. Jest zawsze.


RE: Zalążek nadziei - hogan - 17-10-2016

Z tego co już zdążyłam doświadczyć w czasie mego bytowania na tej ziemi, uważam, że nie ma nigdy
żadnego rozwiązania, oprócz jednego. Czasu.  wsydzamsie
Co by się nie wydarzyło, z czasem przemija i nadchodzi inne/ nowe. Jak czasu by nie było, to nadal
tkwilibyśmy w tym samym problemie.