Ocena wątku:
  • 32 głosów - średnia: 3.13
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kto ma Nas ochrzcić?
#1

Z racji tego, że to już inna sprawa, zakładam oddzielny wątek.
Mianowicie chcę nawiązać do tego tematu:    http://kordialne.cba.pl/showthread.php?tid=731&page=4
Czytając posty Krzysia, nasunęła mi się pewna myśl/ zastanowienie...

Otóż skoro mamy być naśladowcami Jezusa, to i chrzest powinien odbywać się przez zanurzenie, tak jak Jezus był ochrzczony.
I nie małe dziecko należy chrzcić lecz osobę w pełni świadomą chrztu i tego na jaką drogę chce wejść.

Myślę, że wszyscy lub prawie wszyscy zgodzą się z powyższym ale!

No właśnie!

Jak mamy być zanurzeni tak jak Jezus i dorośli(lub w wieku młodzieńczym, takim gdzie umysł już funkcjonuje na tyle
aby móc podjąć życiową decyzję) lecz mamy iść przykładem Jezusa a On nauczał aby drogowskazem dla Nas był On sam.
To nie powinniśmy dać się ochrzcić przez księży ale tu te istotne pytanie!

Kto więc ma Nas ochrzcić?

Księża nie, bo Jezus ich potępia.
Jezus Nas nie ochrzci bo nie ma Go obecnie w ciele materialnym na ziemi.


A więc kto?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Ja jestem Katolikiem i uważam jak nauka Kościoła, nie wnikam w dywagacje, jehowo, zielonoświątkowo jakich tam.
W sytuacjach zagrożenia życia to każdy, często robią to pielęgniarki w szpitalu, tzw chrzest z wody...może to inaczej brzmi.
Taki miała moja mama, potem normalnie w kościele według tradycji.
Odpowiedz
#3

No ok, rozumiem ale mnie interesuje ta druga sprawa medalu. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Kto więc ma Nas ochrzcić?
Księża nie, bo Jezus ich potępia.
Jezus Nas nie ochrzci bo nie ma Go obecnie w ciele materialnym na ziemi.
A więc kto?
- pyta Iza.


"Księża nie, bo Jezus ich potępia."
Nigdzie nie znalazłem uzasadnienia dla odmówienia księżom prawa chrztu.
Z tego, co wiem, to:


Potencjalnych szafarzy chrztu możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy:

- zwyczajnych - do ich zadań, w warunkach zwyczaj­nych należy udzielanie tego sakramentu;
- nadzwyczajnych - zastępujących w szczególnych sy­tuacjach szafarzy zwyczajnych, podczas ich uzasad­nionej nieobecności.
Szafarzami zwyczajnymi są: biskupi, prezbiterzy i dia­koni, którzy stają się nimi na mocy przyjętych święceń.

W przypadku konieczności, chodzi tutaj głównie o nie­bezpieczeństwo śmierci osoby nieochrzczonej, tego sa­kramentu może udzielić każdy człowiek mający właściwą intencję.

Źródło:

http://www.urbanowice.parafia.info.pl/?p=main&what=95


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#5

Tylko że według tych słów Jezusa, nie powinniśmy robić nic, co robią kapłani:

2 "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. 8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

(20-05-2015, 17:38 )hogan napisał(a):  Tylko że według tych słów Jezusa, nie powinniśmy robić nic, co robią kapłani:

2 "Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. 4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. 8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

To byli chyba inni kapłani, no nie???
A uczeni w piśmie to moim zdaniem "prawdziwi znawcy Bibli" którzy posiedli wszechwiedzę i nauczają maluczkich, którzy z osupieniem czytają owe mundrości i nic mundrego na kotrargument im nie chce przyjść, lub napisać.
Noo i są wzorem faryzeuszy jedyni prawdziwi Chrześcijanie.....tych to jest dopiero mrowie. I najgorzej kij w takie mrowisko wsadzić, lepiej sobie.........
Mój proboszcz nie każe do siebie mówić per Rabbi.....ten co do mamy przyjeżdża też tak nie każe się tytułować.
Nawet wielebny nikt prócz jednemu z Torunia nie mówi chyba.
Odpowiedz
#7

To byli Ci sami kapłanie, co dziś rządzą w kościele i Watykanie. :wink:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

(20-05-2015, 21:09 )hogan napisał(a):  To byli Ci sami kapłanie, co dziś rządzą w kościele i Watykanie. :wink:

Rabin (hebr. רַבִּי rabbī):

  1. podstawowa funkcja religijna w judaizmie. Rabbi to hebrajskie słowo oznaczające mistrza. We współczesnym judaizmie tradycyjnym rabin jest jednocześnie administratorem gminy wyznaniowej, odpowiedzialnym za prowadzenie nabożeństw, szkoły zwanej cheder i opiekę nad domem modlitwy, czyli synagogi, oraz pełni funkcję duchowego ojca, doradcy, sędziego i interpretatora prawa religijnego w gminie. Nie jest on jednak namaszczonym przez Boga duchownym i jego autorytet opiera się wyłącznie na wiedzy i „bogobojności”.

Rabini w judaizmie tradycyjnym tworzą rodzaj duchowej wspólnoty. Istnieje wśród nich rodzaj hierarchii, jest ona jednak oparta tylko na osobistym autorytecie i wiedzy, gdyż wszyscy rabini są formalnie biorąc równi sobie. Niektórzy, szczególnie „biegli w piśmie” rabini, są rodzajem ostatecznych autorytetów w interpretacji prawa religijnego, do których zapytania ślą zwykli rabini, gdy mają wątpliwości. Każdy rabin ma jednak prawo nie zgadzać się ze zdaniem innego rabina w danej, jednostkowej sprawie.

Uczeni w Piśmie, w judaizmie znawcy i komentatorzy Tory, wywodzący się od soferim (pisarzy). Od ok. 580 p.n.e. ich celem było podtrzymywanie tradycji religijnej.

Saduceusze
– stronnictwo religijno-polityczne w Judei w starożytnym Izraelu zawiązane wokół kapłanów Świątyni Jerozolimskiej wywodzących się z rodu Sadoka, arcykapłana Świątyni mianowanego przez Salomona. Pojawiło się w II w. p.n.e.

Ostoją saduceuszy były zamożne warstwy społeczeństwa, sprzyjające asymilacji najpierw w ramach kultury hellenistycznej, potem współpracy z Rzymem.
Było reformatorskim odłamem ówczesnego judaizmu, dosłownie interpretowało księgi biblijne, odrzucali tradycję ustną. W przeciwieństwie do faryzeuszy odrzucali tendencje mistyczne, koncepcję zmartwychwstania oraz mesjanizmu. Byli także ich przeciwnikami politycznymi.
Kapłani przedstawieni w Nowym Testamencie to właśnie przedstawiciele saduceuszy. Stronnictwo zniknęło po przegranym antyrzymskim powstaniu (66-70 n.e.), zburzeniu Świątyni przez Tytusa i rozproszeniu Żydów.

Faryzeusze – w ostatnich dwóch wiekach p.n.e. i do ok. 70 r. n.e. jedno z żydowskich stronnictw religijno-politycznych (obok saduceuszy, esseńczyków, zelotów i nazarejczyków). Nazwa ich pochodzi od hebrajskiego słowa peruszim – "oddzieleni", "odłączeni", a bezpośrednio z łacińskiego pharisaei poprzez greckie φαρισαῖοι pharisaioi. Sami faryzeusze nazywali siebie chawerim tzn. "równi sobie", "współtowarzysze". Faryzeusze byli w zasadzie stronnictwem ludzi świeckich, będącym opozycją wobec kapłańskiej arystokracji saduceuszów, starającym się jednak w swoim postępowaniu przestrzegać świątynnych reguł czystości.
Faryzeusze wywodzili się z biedniejszych warstw społeczeństwa żydowskiego i reprezentowali żydowską religijność ludową. Wypracowali sobie w latach 60 p.n.e.-70 n.e. swoistą hierarchię i strukturę. Tworzyli gminy, na czele których stali uczeni w piśmie "mistrzowie" lub "nauczyciele" (hebr. rabbi). Mistrzowie ci ustalali własną interpretację tekstów biblijnych poprzez prowadzenie regularnych dysput i wymianę listów. Najbardziej uczeni z nich uzyskiwali naturalny autorytet i stawali się w pewnym sensie liderami tego ruchu, czego przykładem mogą być dwaj najwybitniejsi przedstawiciele faryzeuszy na przełomie I w. p.n.e. i I w. n.e., tworzący dwie konkurencyjne szkoły w interpretacji świętych Pism i Prawa, chodzi tu mianowicie o Hillela (zw. Starszym) i jego antagonistę – Szammaja. Do czasu zburzenia Świątyni w 70 r., główny nurt myśli faryzejskiej opierał się na naukach tych dwóch mistrzów i ich uczniów, oscylując między bardziej liberalnym stanowiskiem Hillela a rygoryzmem Szammaja. Ostatecznie przewagę zyskała szkoła Hillela i w nowej rzeczywistości polityczno-religijnej Żydów po 70 r. to ona właśnie zaczęła nadawać ton kształtującemu się judaizmowi rabinicznemu.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#9

No tak, czyli na jedno wychodzi ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

(20-05-2015, 23:53 )hogan napisał(a):  No tak, czyli na jedno wychodzi ubawa2

E...pewnie proboszcz rabinowi nie pozwolił by mszy odprawić....czy ja wiem?? :zdziwienieke: pukwleb
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości