Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 51 głosów - średnia: 2.82
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pendolino nie dla osób o kulach
#11

Cenię sobie komfort i jadąc samochodem, męczę się po dłuższej podroży, w autobusie nie ma takiego luzu a w pociągu można pochodzić, wstać i postać przy oknie choćby, jest toaleta(jaka by nie była) i nie muszę martwić się, że przysnę za kierownicą. ubawa Także więc, ja zdecydowanie wolę pociągi.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

Praktycznie nie jeżdżę pociągami ale jak miałbym wybierać pomiędzy autobusem a pociągiem to wolę pociąg. Właśnie dlatego że można przejść się w miarę luźno. W autobusie czy samolocie jest za ciasno do "rozruszania kości". Jadąc samochodem pozostaje zatrzymanie się i wyjście z auta. Jadąc w określone miejsce z reguły wolę jak najszybciej dojechać i mieć "z głowy" niż zatrzymywać się co kawałek żeby rozprostować gnaty.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#13

Dokładnie tak jak napisałeś, mam właśnie tak samo co do jazdy. ubawa Nie przeczę, lubię jeździć autkiem ale jak chcę mieć pewność, że gdzieś dojadę, to wolę aby ktoś mnie wiózł. :lol: Może być i samochód ale aby był inny kierowca ale to u mnie mało jest prawdopodobne. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Ale w pociągu jest to nużące.tamtam...tamtam...tamtam...tamtam...tamtam...tamtam...tamtam...tamtam... gradowowo
Odpowiedz
#15

A za kierownicą jako kierowca nie jest nużące? To dlaczego ludzie w czasie jazdy zasypiają za kierownicą? ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

Bo cierpią na cukrzycę np. :zdziwienieke:
Odpowiedz
#17

A co z tymi co są zdrowi?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#18

A te pendolino jeździ także za granice ??
Wole jazdę pociągiem jak autobusem bo mogę wstać i gnaty rozprostować oraz pochodzić po korytarzu.

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#19

Nie jestem pewna ale wiem, że jeżdzi na takich trasach jak Warszawa- Katowice, czy Warszawa- Gdańsk. ubawa

I już dowiedziałam się, nie pojadą za granicę...

Możliwości techniczne pendolino można by lepiej wykorzystać, gdyby skierowano je na trasy zagraniczne. W Polsce pociągi nie pohulają, bo prędkość 200 km/h mogą osiągnąć tylko na liczącym 80 km odcinku między Olszamowicami i Zawierciem. Od strony technicznej pociągi Pendolino dla PKP
Intercity są gotowe do wyjazdu na trasy międzynarodowe, bo taki był wymóg kontraktowy - przyznaje Nicolas Halamek, dyrektor zarządzający Alstom Transport w Polsce.

Na pokładach zostały zainstalowane systemy zasilania i sterowania ruchem wymagane w Austrii, Czechach i Niemczech. Dostarczony tabor spełnia też europejskie normy interoperacyjności TSI. Jedyną barierą jest dopuszczenie do eksploatacji, czyli homologacja na terenie sąsiednich krajów. W umowie PKP Intercity z Alstomem jest zapis, że producent pociągów zobowiązuje się do uzyskania homologacji dla trzech wymienionych państw, ale dopiero po pięciu latach od dostawy ostatniego składu.

Ale nawet w 2020 r. pociągi nie będą mogły wyjechać za granicę z powodu wytycznych dotyczących unijnego dofinansowania. Każdy projekt współfinansowany z funduszy unijnych ma pewne wytyczne, np. określa trasy, po których mogą kursować pociągi. W tym przypadku trwałość projektu została określona na dziesięć lat  - mówi Zuzanna Szopowska z PKP Intercity. Czyli przez najbliższą dekadę pendolino może być używane tylko na rynku krajowym. Zmiany w relacjach kursowania nowych pociągów będą mogły zostać wdrożone po upływie okresu trwałości projektu, czyli po dziesięciu latach - potwierdza Zuzanna Szopowska.
To oznacza, że PKP do 2025 r. nie będą mogły korzystać z pendolino w walce o klientów na trasach zagranicznych. Chodzi głównie w rywalizację z Deutsche Bahn.

Więcej tutaj: http://gospodarka.dziennik.pl/news/artyk...-bahn.html

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#20

Kiedyś tyle jeździłem pociągami. Jak bym się cieszył.
Bujałem się między warszawą, krakowem gdynią co tydzień. No chyba że jak wybyłem to byłem już daleko i długo.
Ale często wracałem pociągiem. Przynajmniej z Krakowa.
Całą szkołe, bo ojciec kolejarz, ale jedynką choć tyle, bo miał wysoką czy niską grupę. Tam czym niższa tym chyba lepszxa była.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości