Gdyby wziąć pod uwagę definicję uprzedzenia, to chyba nie mam uprzedzeń stosując się ściśle
do definicji...natomiast niechęci mam bardzo wiele zarówno do osób, do religii, do obyczajów, do ustrojów...
nastawionych na wyzysk w których jednak ludzi się krzywdzi i wyzyskuje...ta niechęć wynika
z pewnej wiedzy na temat a nie jest urojona...więc to nie jest uprzedzenie w/g podanej definicji?
no jakoś to tak ze mną jest...czyli nie kocham wszystkiego i wszystkich dookoła ale też nie cierpię

a rudych nie boję się a niektórych bardzo lubię :radocha: