(13-11-2023, 14:54 )hogan napisał(a): Skąd więc dysleksja u dzieci, które jeszcze nie chodzą do szkoły, bo Ty twierdzisz, że występuje od pierwszej klasy
szkoły podstawowej.
Ortografia, to także wynik dysleksji a wcześniej pisałeś, że całkowicie zanika a tu piszesz, że ten objaw zostaje do śmierci.
Pytanie 1
U maluchó nima dysleksji, są syndromy wskazujące, że może wystąpić.
Z definicji występuje w szkole. Wtedy jest stwierdzana.
Male to niewiadomo.
To że maluch wstaje od razu na nogi, zamiast raczkować , może wskazywać na przyszłą dysleksje,
ale nie musi.
To że dłużej się uczy zawiązywac sznurówki ... może wskazywać ,
ale nie musi
To że przekręca wyrazy , też nie musi. Moze lubi przekrecać , bo to zabawne.
Nikt nie wie co to jest dysleksja!!! Ani nie ma jakichś pewnych testów na to.
Jedyne kryterium to:
'zdolny, inteligętny, a źle czyta....'
Pewnie dyslektyk.
Jest masa teori , od "obrażeń porodowych", "mutacji", do "super homo sapiens"

Bo ilość dyslektyków się zwiększa, a statystycznie , są bardziej logiczni , mają lepsze IQ
Niktórzy nadal twierdzą , że to zwykłe lenistwo, aspopeczność, ("manie w dupie") i cwaniactwo.
I po części tak może być
pytanie 2
Pewnie nieprecyzyjnie się wyraziłem.
Pisałem zanika o syndromach wskazujących....... , jak wyżej.
Ortografie pojawia się w szkole i u dorosłych bywa że sprawia nadal
kłopot.
Ale nie musi.
Warto dodać że 'dysleksja' to nie jest: (jest, niema).
Mozna być ociupinke dyslektycznym, bardziej, jeszcze bardziej, i bardzo.
Silna dysleksja to jakieś 3...5 % populacji
Dyslektycy to w wiekszości chłopcy , u dziewcząt 4 razy rzadziej występuje i słabsza.