30-07-2023, 12:57
Oj tak, Nysa była przewrotna o czym przekonały się moje koleżanki. Ja, jako czarownica, zawsze wiedziałam gdzie i kiedy iść czy
jechać i w tym felernym dniu, mimo usilnych próśb moich koleżanek, nie dałam się namówić na dyskotekę. Czułam, że
wydarzy się coś złego. WOPiści byli pijani, kierowca z WOPu także ale koleżankom nie przeszkadzało to, aby w drodze
powrotnej, zabrać się z nimi z dyskoteki, oddalonej raptem 10 km od Sejn, czyli w Berżnikach. Już wjeżdżając do Sejn, Nysa
nie wyrobiła zakrętu na moście i poturlali się w dół rzeki. Jechało 11 osób i szczęście w nieszczęściu, wszyscy przeżyli.
Jedna koleżanka miała połamany kręgosłup i groziło jej inwalidztwo z powodu rdzenia ale wyszła z tego, druga poobijana
a innym kompletnie nic się nie stało... pomijając kary jakie ponieśli ci z WOPu.
To był ten most, polecieli przez barierki z lewej strony i dachowali.
https://www.google.com/maps/@54.1042082,...?entry=ttu
Cały link trzeba skopiować i wstawić do nowej karty, inaczej nie wyświetli się.
jechać i w tym felernym dniu, mimo usilnych próśb moich koleżanek, nie dałam się namówić na dyskotekę. Czułam, że
wydarzy się coś złego. WOPiści byli pijani, kierowca z WOPu także ale koleżankom nie przeszkadzało to, aby w drodze
powrotnej, zabrać się z nimi z dyskoteki, oddalonej raptem 10 km od Sejn, czyli w Berżnikach. Już wjeżdżając do Sejn, Nysa
nie wyrobiła zakrętu na moście i poturlali się w dół rzeki. Jechało 11 osób i szczęście w nieszczęściu, wszyscy przeżyli.
Jedna koleżanka miała połamany kręgosłup i groziło jej inwalidztwo z powodu rdzenia ale wyszła z tego, druga poobijana
a innym kompletnie nic się nie stało... pomijając kary jakie ponieśli ci z WOPu.
To był ten most, polecieli przez barierki z lewej strony i dachowali.
https://www.google.com/maps/@54.1042082,...?entry=ttu
Cały link trzeba skopiować i wstawić do nowej karty, inaczej nie wyświetli się.





