06-08-2023, 22:02
(06-08-2023, 20:17 )uii napisał(a):Aż usiadłam i teraz dam Ci wykład ale pod warunkiem, że nie wytniesz z tego zdań i skupisz się na całości.(06-08-2023, 19:19 )hogan napisał(a): Toć Ty tu wyjechałeś z rycerzamiNie to kurwa bardzo istotne!! To kwestia pogardy dla słabszych.![]()
Za komuny byłam mała a więc na takie rzeczy nie zwracałam uwagi.
Są tacy co nie chcą i są tacy co chcą, to mało istotne.
Ważne czy muszą takimi być i właśnie nie muszą, wystarczy że przestaną chlać i wrócą do normalnego życia.
I Braku pogardy.
To kwestia tego ze jezdzimy samochodami, ze janusze biznesu buduja po roku, 2
Działalnosci , domki i wille.
Robią to kosztem ludzi , którym odebrano mozliwość mniej wydajnej pracy.
Na dokładke stygmatyzując ich. To po prostu świństwo.

De facto, mało kiedy można mnie tak sprowokować do dyskusji.
Ogólnie, mam w dupie to czy ktoś śpi w willi czy pod śmietnikiem, dla mnie człowiek to człowiek, jednak wiem i Ty też wiesz, że
każdy jest kowalem swego losu. Pisaliśmy o żulach, bo nazwijmy wszystko po imieniu. Aby stać się bezdomnym, wystarczy zacząć
pić czy ćpać i bardzo szybko można stracić dorobek życia.
Można też mieć złą żonkę lub męża, które to to, wysiudają ze wszystkiego i też można wylądować pod śmietnikiem.
Można też znaleźć się pod śmietnikiem z innych powodów, znanych i nieznanych.
Jeden poprosi o bułkę i bułkę dostanie, drugi poprosi o piwo i czasem dostanie a czasem nie dostanie i jak nie dostanie, to taką
osobę zbeszta z błotem. Czego to dowodzi? Że on chce chlać i w dupie ma bułeczki.
Takim nie powinniśmy pomagać ani ręki podawać, bo to jest ZERO w społeczeństwie i dopóki sam tego nie zrozumie, nikt nie
da rady mu pomóc. A dając mu na piwo czy drobne, jedynie wspieramy jego alkoholizm.
Taki, nie chce przestać pić i nie może przestać pić i sam sobie nie poradzi. Potrzebny jest odwyk i leczenie a wtedy 1 na 100
da radę z tego wyjść, bo reszta, chętnie wróci pod śmietnik i do picia ale warto pomóc temu jednemu ale sam musi o tę
pomoc poprosić, bo to jest jakby znak, że już pora się otrząsnąć. Czyli, nie pomagamy dając na alkohol i alkohol ale jak
poprosi o pomoc w leczeniu, to pomagamy. Pomoc ma też ograniczyć się jedynie do tego, że wzywamy karetkę, karteka
zabiera i umieszcza na odwyku a co on zrobi, to wyłącznie jego wola a więc czy będzie chciał czy nie będzie chciał, wszystko
leży w jego inicjatywie i nikt za niego tego nie zrobi.
Tu trzeba też uwzględnić, kim w ogóle jest żul! Żul to nie tylko pijak ale też złodziej czy chuligan. I o takich żulach pisałam ja.
Nie o bezdomnych w pełnym słowa tego znaczeniu. Nie o tych co śpią na śmietniku, bo z jakiegoś powodu nie mają domu.
I nie o takich co nie piją. To nie są żule, to są zwyczajnie bezdomni. I Ci żule, czyli pijaki, chuligany i złodzieje nigdy nie
chcieli wieść innego życia, im tak jest dobrze ale zdarza się, że któryś w końcu ma dość takiego życia.
A te Janusze o których wspomniałeś, to też żule. Bo żul w zasadzie, nie musi być bezdomny, wystarczy że kradnie.
Jak więc by nie było, żul spod śmietnika, musi chcieć, tak jak żul w willi, też musi chcieć, przestać kraść.





