22-05-2023, 20:10
Mi nikt i nic nie narzuca
(22-05-2023, 20:10 )hogan napisał(a): Mi nikt i nic nie narzucaWydaje Ci sie. Sama napisalas, ze za siadanie na trawie (sic!) kaftan.
(22-05-2023, 23:50 )hogan napisał(a): To nie jest żadne narzucanie. To standard za który trzeba płacić aby używać. Zakupów w sklepie też nie zrobisz za darmo.Zalozmy,ze odetna Ci wode. Skad wezmiesz wode i jak ja zagrzejesz jesi nie bedieszmiala z sieci?Zakupy-mozna byc calkowicie niezaleznym od sklepow, wystarczy miec ogrod przydomowy albo rolnika, od ktorego kupisz.
A za prąd czy wodę, też mogę nie płacić, najwyżej mi odetną, zakręcą ale ja chcę mieć te udogodnienia a więc płacę, tak
jak płaci się za zakupy.
Robię to co chcę i nikt i niczego mi nie narzuca.
(23-05-2023, 16:03 )hogan napisał(a): Tak samo jak można kupić od rolnika, to oznacza że musisz kupić. A jak zerwiesz z ogródka, to tak samo mogę wziąćNarzucaja bo nie masz wyboru.
wodę z jeziora.
I ja nie pisałam, że będę bez tego żyła. Napisałam, że płacę bo chcę mieć te udogodnienia a to duża różnica co do
narzucania. Oni oferują a ja korzystam. Oni nie narzucają.

(23-05-2023, 16:47 )hogan napisał(a): No mam wybórDzien, dwa, tydzien?Nie dasz rady zyc w miescie nez wody , pradu, gazu. A pieca czy kominka do palenia drewnem nie masz i nie zamontujesz bo nie wolno.Pozostaje uzaleznienie od sieci.Zobacz co sie dzieje na Ukrainie. Ludzie nie maja zadnych mediow, wiec nosza wode skad sie da (bo studnie miejskie tez nieczynne) i pala znalezionym drewnem (meble, inne) w kozach. Tak wyglada zycie w miescie bez podlaczenia do sieci albo kiedy sieci nie pracuja.
Mogę nie mieć prądu, wody, itd.