17-05-2023, 22:21
Temat co wiosnę powraca jak bumerang.
Zakazu palenia w blokowiskach nie ma a kary są jedynie za zaśmiecanie.
Czytam sobie wypowiedzi ludzi i dochodzę do takich wniosków:
Chyba jestem nienormalna, bo mi nic nie przeszkadza. Nie robię i nie lubię jedzenia z grilla, bo kiedyś się takim jedzeniem zatrułam i wylądowałam na SORze a jak ktoś robi, to zamykam okno. Jak gorąco, włączam klimę. Palę papierosy w domu, czasem na balkonie i nigdy nie śmiecę ale nie przeszkadzają mi cudze kipy, które lądują na moim balkonie, bo i tak muszę co jakiś czas sprzątnąć. Wieszając pranie, zerkam do góry czy ktoś grilla nie robi a jak robi, to na drugi dzień rozwieszę, żaden problem, bo nie mam jednej zmiany pościeli czy jednej bluzki. Pełno mam też śmieci od dzieci wrzeszczących i bawiących się wyżej. Jak źle się czuję, biorę leki i stopery w uszy i odpoczywam w błogiej ciszy a śmieci czy zaschnięte kwiaty, sprzątnę przy okazji. No i jak czasem palę na balkonie, to też rozglądam się czy akurat komuś dymem nie przeszkadzam. Naprawdę, jak kto chce, to da radę i nie będzie szukał zwady z sąsiadami, bo nigdy nie wiemy, kiedy może będziemy potrzebowali ich pomocy. Żyjmy i dajmy żyć innym.
Zakazu palenia w blokowiskach nie ma a kary są jedynie za zaśmiecanie.
Czytam sobie wypowiedzi ludzi i dochodzę do takich wniosków:
Chyba jestem nienormalna, bo mi nic nie przeszkadza. Nie robię i nie lubię jedzenia z grilla, bo kiedyś się takim jedzeniem zatrułam i wylądowałam na SORze a jak ktoś robi, to zamykam okno. Jak gorąco, włączam klimę. Palę papierosy w domu, czasem na balkonie i nigdy nie śmiecę ale nie przeszkadzają mi cudze kipy, które lądują na moim balkonie, bo i tak muszę co jakiś czas sprzątnąć. Wieszając pranie, zerkam do góry czy ktoś grilla nie robi a jak robi, to na drugi dzień rozwieszę, żaden problem, bo nie mam jednej zmiany pościeli czy jednej bluzki. Pełno mam też śmieci od dzieci wrzeszczących i bawiących się wyżej. Jak źle się czuję, biorę leki i stopery w uszy i odpoczywam w błogiej ciszy a śmieci czy zaschnięte kwiaty, sprzątnę przy okazji. No i jak czasem palę na balkonie, to też rozglądam się czy akurat komuś dymem nie przeszkadzam. Naprawdę, jak kto chce, to da radę i nie będzie szukał zwady z sąsiadami, bo nigdy nie wiemy, kiedy może będziemy potrzebowali ich pomocy. Żyjmy i dajmy żyć innym.








