Ocena wątku:
  • 40 głosów - średnia: 3.03
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Mam żal
#1

Jest mi niezmiernie przykro i mam ogromny żal do wiary katolickiej, że nikt mnie nie zapytał czy chcę być ochrzczona w tej wierze.  [Obrazek: c085.gif]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

(12-05-2023, 20:33 )hogan napisał(a):  Jest mi niezmiernie przykro i mam ogromny żal do wiary katolickiej, że nikt mnie nie zapytał czy chcę być ochrzczona w tej wierze.  [Obrazek: c085.gif]
W świetle prawa Bożego nie jest to chrzest. Zostałaś oblana wodą z kranu za dużą kasę.
Odpowiedz
#3

Jeśli już, to pretensje trzeba mieć do twoich opiekunów, którzy podjęli za ciebie taką decyzję... Kościół jedynie to umożliwia, co też nie jest dobre...
Odpowiedz
#4

Jak napisał gruby jak ktoś nie wierzy że to chrzest to dla niego i tak nie ma to znaczenia.
Odpowiedz
#5

(13-05-2023, 11:37 )bonaparte napisał(a):  Jak napisał gruby jak ktoś nie wierzy że to chrzest to dla niego i tak nie ma to znaczenia.

Ma znaczenie, bo zostajesz w ten sposób wpisany do danej religii i figurujesz w aktach. W ten sposób Kościoły napędzają sobie statystyki wyznawców, a im więcej wyznawców, tym większe granty od państwa. Dlatego mówimy, że w Polsce mamy ponad 90% katolików, bo tak jest w papierach, a ponad 90% to już kraj wyznaniowy.
Dlatego tak ważna jest apostazja, bo wtedy znikasz z kartoteki Kościoła, któremu ubywa wyznawców na papierze. Nie wystarczy powiedzieć "odchodzę od Kościoła", "od dawna nie chodzę do kościoła", "już nie wierzę w Boga", "wierzę w Boga, a nie w księży", bo nadal figurujesz w dokumentach i oficjalnie wciąż jesteś katolikiem i służysz Kościołowi do przechwałek, że "mamy 98% katolików w Polsce, więc możemy ustanawiać i zmieniać prawo w Polsce, bo przecież jesteśmy ogromną większością". Dla ludzi niewierzących lub przechrztów to naprawdę niebezpieczne, bo trudno wytrącić Kościołowi z ręki taki argument. Dlatego też jestem tak gorącym zwolennikiem apostazji, bo wtedy ten argument im wytrącamy. Gdyby wszyscy ci, którzy odeszli z Kościoła dokonali apostazji to zrobiłoby się może jakieś 60% katolików (a może nawet mniej), a to już spora różnica.
Ludzie są leniwi, nie chce im się, a do tego Kościół utrudnia dokonanie apostazji, stwarza problemy, kluczy, więc nawet w pewnym sensie, rozumiem, że ludziom się nie chce. Ale to naprawdę ważne, bo wpływa na całe społeczeństwo. Już mamy jedno z najostrzejszych praw aborcyjnych, za obrazę uczuć religijnych można pójść do więzienia, państwo przestało dotować in vitro, mamy religię w szkołach i to pomiędzy lekcjami, żeby nie można było z nich uciekać, na każdej uroczystości państwowej mamy jakiegoś biskupa i to wszystko z winy "papierowych katolików", którzy na to pozwalają, by Kościół mówił, że przemawia w imieniu "ogromnej ilości Polaków". No to jak politycy mają im odmówić?
Odpowiedz
#6

Podatek na rzecz władz religijnych rozwiązałby sprawę. Teraz po prostu większość tych, którzy są ochrzczeni, a nie chodzą do kościoła, nie ma wielkiego interesu w wypisywaniu się z jakiejkolwiek religii, bo nie idzie za tym żaden profit...
Odpowiedz
#7

(13-05-2023, 19:28 )Traf napisał(a):  Podatek na rzecz władz religijnych rozwiązałby sprawę. Teraz po prostu większość tych, którzy są ochrzczeni, a nie chodzą do kościoła, nie ma wielkiego interesu w wypisywaniu się z jakiejkolwiek religii, bo nie idzie za tym żaden profit...

To też prawda, z pewnością bardziej by to zachęciło do apostazji niż moje gadanie, ale do tego trzeba zmienić prawo, a Kościół w Polsce nigdy się na to nie zgodzi. Jak wspomniałem wyżej Kościół ma swój koronny argument, który można mu wytrącić tylko apostazją, więc mamy zamknięte koło.
Odpowiedz
#8

Ujęte zostało chyba wszystko co najistotniejsze. I oczywiście, że księża na uszach staną aby utrudnić aktu apostazji.
I ja to przechodziłam i co? Zrezygnowałam, gdy zechcieli 25 tyś. za dokument.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Wszystko zależy od księdza, czy będzie robił problemy. Generalnie to wykreślić z takiej księgi powinni bez robienia problemow. bo to dane osobowe, a tera obowiązuje jak wiadomo wielkie Rodo Srodo, ale jak się okazało, kosciola to nie obowiązuje, jak orzeklo NSA. ubawa
https://www.infor.pl/prawo/nowosci-prawn...owych.html
Ponadto z tego co wyczytałem to po apostazji dalej się figuruje w księgach parafialnych tylko pewnie z odpowiednią adnotacją o apostazji.
Odpowiedz
#10

Nie powinni ale zawsze robią problemy i już pominę, że znam osoby, które na odpowiedź się nie doczekały.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości