Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Całe swoje życie byłam na bakier z garami.
Rodzina się ze mnie śmiała, że lepiej radzę sobie z wiertarką czy lutownicą aniżeli z patelnią.
A niech się śmieją na zdrowie. Sama o sobie mówię, że z przyrządzania posiłków- to najlepiej wychodzą mi kanapki z pomidorem
a mój syn do dziś się zastanawia, jak mógł na moich kulinarnych koszmarkach przeżyć kilkanaście lat... aż wziął kucharzenie w swoje ręce.
No dobra. Wystarczy tej samokrytyki ale musiałam was uprzedzić, że wesoło i smacznie- to tu raczej nie będzie.
Kilka lat temu narzuciłam swojej kuchni biało czerwony wystrój.
Chyba Chińczycy mają rację, że czerwień w otoczeniu, to spora dawka energii., bo właśnie wtedy się zaczęło.
Mam zeszyt , w którym królują przepisy moich bliskich a ostatnio również te znalezione w internecie.
Tyle wstępu. Konkrety będą trochę później.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Od kiedy ubrałam swoją kuchnię w energetyczną czerwień - coraz chętniej tam przebywam.
Polubiłam mycie naczyń, sprzątanie no i pitraszenie... czyli to wszystko, czego wcześniej nie znosiłam.
Zatem pochwalę się wam moim kiczowatym cudeńkiem.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Tak się wczoraj zastanawiałam, od czego tu zacząć... od sukcesów czy porażek.
Sukcesy- nic ciekawego- każdy je ma... ale nic tak nas nie cieszy jak cudza porażka.
Te największe, o których nie umiem zapomnieć - są trzy, zacznę więc od najstarszej .
Jako młoda mężatka postanowiłam zrobić sałatkę jarzynową.
Spytałam mamę co będzie potrzebne, kupiłam wszystkie składniki, ugotowałam ziemniaki i połączyłam z resztą składników.
Nie dostałam groszku z marchewką w słoiku, więc kupiłam mrożonkę.
Nikt mi nie powiedział, że powinnam ją rozmrozić a może nawet ugotować.
Wyszło kolorowe straszydełko... ale przynajmniej kury sąsiadów miały ucztę.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Ale mrozi się chyba surowe warzywa ? Zresztą nie wiem. Teraz z mrożonek to kupuję włoszczyznę i wiem, że roślinki są surowe .
A wtedy- jak mój były zaczął pluć królową polskich stołów, to wolałam tego nie sprawdzać.
Ale gdyby nawet się rozmroziły po kilku godzinach- to taki rozwodniony majonez byłby obrzydliwy.
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
No to czas na drugą porażkę młodej mężatki czyli bitki wołowe.
Zachciało się mojemu ślubnemu bitek a ja nawet wołowiny od wieprzowiny nie odróżniałam.
Na szczęście moja mama była pod ręką i służyła poradą.
Więc któregoś dnia kupiłam kawał czerwonego mięcha , pokroiłam na małe kawałki i sru na gorący smalec.
Obsmażyłam na brązowo... mama uprzedzała, że mogą się trochę skurczyć ale że podczas duszenia zmiękną.
Tylko, że te moje dusiłam a nawet trochę gotowałam, a one wciąż były twarde i małe.
Zrobiłam sos, był ładny brązowy.
Jak mąż wrócił z pracy to podałam-dumna ze swojego dzieła a on zapytał: czemu te skwarki są takie twarde, dlaczego nie podałam łyżki,
bo nożem i widelcem tego czegoś się nie da zjeść.
Skonsumował ziemniaki z sosem ale skwarki zostawił..
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Liczba postów: 911
Liczba wątków: 37
Dołączył: 26 Jul 2022
Reputacja:
246
Płeć: Kobieta
Zodiak: Zależy od pory roku...
Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...