08-03-2023, 19:47
Jak widać, nie znasz się na zwierzętach. Pozwól więc, że to ja będę wątek kontynuowała.
Wilk, ryś, pies i wiele innych zwierząt robi to samo, czyli zanim zje zdobycz, MUSI ją zamęczyć.
Zwierzęta mają różne metody zamęczania. Jedne zaganiają w jedno miejsce i tam nadal je ganiają. Inne
dopadają i wygląda to na zabawę a tak naprawdę męczą zdobycz a jeszcze inne będą tak długo ganiać
aż zwierzę padnie. Inna sprawa, że zwierzęta męczą swoją ofiarę po to aby sprawdzić stan zagrożenia, bo
jak wiemy, każde zwierzę posiada jakiś sposób na obronę. Wąż atakujący ofiarę, próbuje atakować jadem
a potem obserwuje na ile silna jest ofiara, czy padnie czy też może potrzeba drugiej dawki jadu.
Natomiast ofiara taka jak norka, zawsze atakuje swego łowcę. W przyrodzie mamy mnóstwo takich przykładów.
Jest to proces z ludzkiego punktu widzenia, najbardziej humanitarny, bo taka zwierzyna łowna, jest otumaniona.
Czyli odczuwa w ostatnich chwilach życia, najmniej bólu. To tak jak uderzenie ryby w głowę przed jej zabiciem.
Wilk, ryś, pies i wiele innych zwierząt robi to samo, czyli zanim zje zdobycz, MUSI ją zamęczyć.
Zwierzęta mają różne metody zamęczania. Jedne zaganiają w jedno miejsce i tam nadal je ganiają. Inne
dopadają i wygląda to na zabawę a tak naprawdę męczą zdobycz a jeszcze inne będą tak długo ganiać
aż zwierzę padnie. Inna sprawa, że zwierzęta męczą swoją ofiarę po to aby sprawdzić stan zagrożenia, bo
jak wiemy, każde zwierzę posiada jakiś sposób na obronę. Wąż atakujący ofiarę, próbuje atakować jadem
a potem obserwuje na ile silna jest ofiara, czy padnie czy też może potrzeba drugiej dawki jadu.
Natomiast ofiara taka jak norka, zawsze atakuje swego łowcę. W przyrodzie mamy mnóstwo takich przykładów.
Jest to proces z ludzkiego punktu widzenia, najbardziej humanitarny, bo taka zwierzyna łowna, jest otumaniona.
Czyli odczuwa w ostatnich chwilach życia, najmniej bólu. To tak jak uderzenie ryby w głowę przed jej zabiciem.





