Ocena wątku:
  • 35 głosów - średnia: 2.86
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Dlaczego nie wierzę w Boga?
#51

(26-02-2023, 20:58 )Fedorowicz napisał(a):  Bo do władzy doszli wrogowie chrześcijaństwa.
Nie w tym rzecz. dziś po prostu ludzie mają szersze horyzonty i nie muszą wierzyć w stereotypy. Mogą wybierać i decydować co jest słuszne.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#52

(26-02-2023, 21:14 )hogan napisał(a):  
(26-02-2023, 20:58 )Fedorowicz napisał(a):  Bo do władzy doszli wrogowie chrześcijaństwa.
Nie w tym rzecz. dziś po prostu ludzie mają szersze horyzonty i nie muszą wierzyć w stereotypy. Mogą wybierać i decydować co jest słuszne.
Mamy na przykład biblijny Dekalog. Mamy chrześcijańską rodzinę, wolność, własność, naród, tradycję, prawo rzymskie, cywilizację łacińską. Czy chcemy wybierać coś innego ?
Odpowiedz
#53

Nie ma dziś potrzeby wierzyć w coś, co nie istnieje. Ludzie wybierają logiczne rzeczy a nie wymyślone.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#54

(26-02-2023, 22:00 )hogan napisał(a):  Mogą wybierać i decydować co jest słuszne..Nie ma dziś potrzeby wierzyć w coś, co nie istnieje. Ludzie wybierają logiczne rzeczy a nie wymyślone.
Na przykład ludzie wybierają ateizm, zdradę małżeńską, aborcję i rozwód, biorą łapówki, kłamią i kradną, mordują. Przeważnie z egoistycznych pobudek nie patrząc, że krzywdzą innych. Wierzą, że Bóg nie istnieje i nie rozliczy ich za zło które wyrządzali bliźnim.
Odpowiedz
#55

Piszesz tak, jakby wierzący tych rzeczy nie robili ubawa2
A co gorsze, wierzą w rozgrzeszenie a wtedy hulaj dusza, piekła nie ma.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#56

Nawet diabeł wierzy w Boga. Ktoś kto wierzy w Boga nie kradnie nie dopuszcza się zdrady małżeńskiej.
On się nie spowiada bo dogłowy nie przyszły by mu te obrzydliwości. Wiara w Boga to nie dopuszczanie do jego istnienia. Wiara to zaufanie Bogu w ten sam sposób jak niemowlę ufa swojej mamie.
Odpowiedz
#57

(27-02-2023, 14:26 )ngruby napisał(a):  Nawet diabeł wierzy w Boga. Ktoś kto wierzy w Boga nie kradnie nie dopuszcza się zdrady małżeńskiej.
On się nie spowiada bo dogłowy nie przyszły by mu te obrzydliwości. Wiara w Boga to nie dopuszczanie do jego istnienia. Wiara to zaufanie Bogu w ten sam sposób jak niemowlę ufa swojej mamie.

Diabeł, czyli kto? To żaden dowód na istnienie boga bo jest tak samo wymyślony jak bóg.
I uważasz, że wszelkich zbrodni i wandalizmu dokonują tylko niewierzący? Oj mylisz się i to bardzo.

Kto się nie spowiada? Diabeł?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#58

(06-12-2016, 13:18 )Lenovo napisał(a):  Gdyby był, to nie pozwoliłby na tyranię, i całe zło jakie nas otacza. Jeśli deklarujesz się, jako niewierzący w Boga, podziel się z nami, czy tak było od zawsze, czy to, coś wpłynęło na Twój pogląd w kwestii Boga. 
Zapraszam do dyskusji.....
Nie pozwoliłby na zło pochodzące od człowieka ? Czyli stworzyłby zamiast ludzi ślepo posłuszne roboty, automaty bez wolnej woli którym nie wolno wybierać między dobrem a złem.
Odpowiedz
#59

Jest różnica między czytaniem instrukcji obsługi a stosowanie się do niej. Wiara to również posłuszeństwo. Dziecko wie że ma rodziców ale to nie znaczy że będzie im posłuszne. Bogu chodzi o nowonarodzenie czyli całkowitą zmianę swojego życia, przemienienie swojego postępowania systemu wartości na jego podobieństwo. Chodzenie do kościoła nie jest wiarą jaką chodzi Bogu. Kościół z Biblią ma tyle wspólnego co wagarowicz z pilnym uczniem.
Odpowiedz
#60

(27-02-2023, 19:06 )ngruby napisał(a):  Jest różnica między czytaniem instrukcji obsługi a stosowanie się do niej. Wiara to również posłuszeństwo. Dziecko wie że ma rodziców ale to nie znaczy że będzie im posłuszne. Bogu chodzi o nowonarodzenie czyli całkowitą zmianę swojego życia, przemienienie swojego postępowania systemu wartości na jego podobieństwo.  Chodzenie do kościoła nie jest wiarą jaką chodzi Bogu. Kościół z Biblią ma tyle wspólnego co wagarowicz z pilnym uczniem.
Zastosowałeś powyżej znany chwyt erystyczny który nosi nazwę false dilemma (fałszywy dylemat). Albo według Ciebie ktoś wierzy w Boga i Biblię, albo chodzi do Kościoła. Innej możliwości rzekomo być nie może. A tymczasem wierzący praktykujący katolik może być profesorem doktorem teologii i biblistyki, czytać Biblię w oryginalnych językach starożytnych oraz ją rozumieć, co nie każdemu "wagarowiczowi" jest dane.  ubawa2 zeg33
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości