Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 3.06
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Miaukun
#1

Przyniosla mi go szwagierka. Siedzial na lipie, slupku ogrodzeniowym ratujac zycie przed biegajacymi luzem wiejskimi piesami.

One, szwagierki już go chwile widziały, ale nie były pewne co to za kot.
W końcu jedna z nich zdjela go z tego słupka, ponieważ od razu sie przytulił i nie chciał odejść to przyniosła do nas.
Ona ma trzy duże psy, to nie było by dobrym pomysłem brać go do siebie, a druga kota starszego.
Po przyniesieniu, od razu zachowywał sie jakby tu z rok mieszkał. Widać ze był u kogoś i ktoś wyrzucił go z auta, bowiem nikt z saiadow nie przyznaje sie do niego, a serio to by po prostu wrócił.

[Obrazek: NZEcBhO.jpg]
Ależ on niekulturalny, kto to słyszał by pic z łyżeczką w szklance!!!
To było o trzeciej wieczorem i juz wiem ze wszystkie szklanki  z czymś musza być poza jego możliwościami. Po prostu przygotowywałem leki, chwile wyszedłem i miałem dzieki temu szanse zrobic mu kilka fotek.
W szklance nic groźnego nie było, dlatego spokojnie robiłem zdjęcie.

[Obrazek: Sjhg4Os.jpg]


[Obrazek: mcL6oyr.jpg]


[Obrazek: belG6P4.jpg]

[Obrazek: oclfRDH.jpg]

[Obrazek: Bypns5Y.jpg]
Odpowiedz
#2

Cala akcja odgrywa sie na tej części stołu gdzie przygotowuje leki dla mamy.
Widać je w tym plastikowym przezroczystym pudle i moździerz do miażdżenia leków.
Kotek wyczuwa intencje i nie trzeba wiele wysiłku i nerwów by zniechęcić go do złych nawyków.
Co do stołu, to woli drugi jego koniec, gdy zona siedzi i cos na lapku działa.
Potrafi niczym papuga wyleźć na ramie i tak sobie siedzieć.
Ostatnie zdjęcie w pudelku po białku maminym to kiedy indziej robione. Miałem wyrzucić do kartonów, ale mnie ubiegł i zajął lokal.
Odpowiedz
#3

Słodziak!!! Na ostatnim zdjęciu już spokojny.
No i ma już swoją "chatę" więc mu się nie dziwię.
Koty lubią kartony. W przeciwieństwie do Hanki...
Tylko że szybko pewnie okaże się za mały.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#4

Kot czy kotka? Od razu nazwałabym Perła... Czarna perła... od tych cudnych źrenic. ubawa2

Znasz się na zwierzętach, to wiem ale na tych zdjęciach widać tylko jego traumę jaką przeżył z psami. Biedulek i jeszcze młodziutki.

Koty nie piją ze szklanek aby zrobić na złość lecz dlatego, że chcą się przypodobać właścicielom. Chcą być traktowane jak domownicy.
To samo z innymi przedmiotami. Jak coś zniszczą, zbiją, to tylko dlatego, że uczą się używać wszystkich przedmiotów, biorąc przykład
z nas, ludzi. To mądre bestyjki ale zanim się nauczą, to trochę nieudolne... :wink:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Karton go/ją uspokoił. Widać po oczach.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#6

Wygląda jak kot moich rodziców i chyba jest jeszcze młody.
Odpowiedz
#7

(26-11-2022, 14:16 )karbon napisał(a):  Karton go/ją uspokoił. Widać po oczach.

Raczej nie. Koty chowają się tam, gdzie mogą a on z pewnością przeżył koszmar z psami. :smutek:


bonaparte napisał(a):Wygląda jak kot moich rodziców i chyba jest jeszcze młody.

Na pewno młody. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

On ma ze trzy miesiące tak na oko. Tak,  tak to kot.
Co do kartony to jest to jedno z wielu miejsc gdzie śpi.
W zasadzie zaanektowal cały dom, teraz spał na moim fotelu, wczesniej na wersalce w pokoju sąsiadujacym z mamy pokojem, czesto w sypialni, lub w pokoju z kominkiem, nie pale tam już  10 lat, czasem na krześle kolo stolu, gdzie jest miejsce,  to znaczy że czuje się tu bezpiecznie.
A z tym kartonem to cuda wyczyniał, przewracał go na bok wsadzał głowę i tyle tulowia że mu tylko tylne nogi wystawały i tak sunął do krawędzi stolu, spadał i dalsza część zabawy na podłodze kontynuował. Czasem stół  był przeszkadza, czasem krzeslo albo fotel, ale nie zrażał się.
Jak się znudził to szukał legiwiska albo jakiegoś człowieka.
Bardzo pocieszenie stworzonko i takie rozumne.
Odpowiedz
#9

A więc odstresowywał się i bardzo dobrze, bo do tego ma taki karton służyć ubawa2

Zmiana miejsc to także rutyna i ja w tym przypadku obstawiam, że on obserwuje, skąd go nie pogonią, to takie
miejsce sobie wybierze na stałe a reszta miejsc, będzie na wszelki wypadek.

A gdzie wybrał miejsce ciepłe i elektryczne? ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Na storczyku takie miejsce znalazł, ponieważ ten okazał się mało stabilny to pewnie poczeka miesiąc na choinkę oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości