30-08-2022, 18:15
Masz rację Karbonku, w pewnym sensie tak właśnie jest, jednakże gdyby rzeczywiście Boniemu groziło niebezpieczeństwo, to ten malec też na swój sposób by chciał pomóc ale zapewne co przepłaciłby życiem. Z drugiej strony, mały pies, gdy ma oparcie w swoim
właścicielu, jest mniej strachliwy, tak jak też mój Heron(a to nie mały pies a więc to tyczy się w sumie nie tylko małych psów), jak
biegnie do Herona jakiś podbiegacz(tak się mówi na psy biegające luzem), to Heron chowa się za mnie ale wpierw oczywiście, gdy
jest z daleka, to szczeka jak wariat.
właścicielu, jest mniej strachliwy, tak jak też mój Heron(a to nie mały pies a więc to tyczy się w sumie nie tylko małych psów), jak
biegnie do Herona jakiś podbiegacz(tak się mówi na psy biegające luzem), to Heron chowa się za mnie ale wpierw oczywiście, gdy
jest z daleka, to szczeka jak wariat.


