04-06-2022, 15:19
(04-06-2022, 7:11 )hogan napisał(a): Pozwolę sobie odpowiedzieć, mimo, że post nie jest kierowany do mnie.Droga Hogan ! To pięknie, że nie popełniasz grzechów wymienionych w Dekalogu, ale user polliter napisał jasno i wyraźnie, że popełnia i to jakie się mu tylko da. Nie doznaje wyrzutów sumienia. Przynajmniej jest szczery.
Fedorowiczu Kochany!
Religia, to nie dekalog, to raz. Dwa, że ów dekalog stworzyli tacy jak dzisiejsi księża dla ludzkiego postrachu lecz i tak sami go nie przestrzegają.
Dekalog, to nakazy i zakazy kościelne, takie same jakie występują w prawie. W sensie, że każde ugrupowanie ma swoje wyznaczniki ale do
których to, sami się nie stosują... no może z małymi wyjątkami ale! Ale jest takie, że ludzie nie stosujący się do dekalogu, także potrafią
moralnie się prowadzić i tak samo zdarzają się tacy, co się nie stosują, tak jest zawsze i wszędzie, że są czarne i białe owce.
Dekalog ani kościół ani religie, w niczym nie pomagają a to co piszesz, dla mnie jest ślepotą. Czyli niedostrzeganie Świata bez mierników
jakie stawia kościół a uwierz, że można. Nie mogę i nie powinnam podawać przykładów na ludziach ale na samej sobie? Mogę!
A więc uważam, że jakbym wierzyła w jakiegokolwiek boga czy wyznawała religię, to musieliby ze mnie zrobić świętą, bo nie cudzołożę, nie kradnę,
nie zabijam, nie pożądam męża bliźniego mego, nie bluźnię wobec rodziców, itd. Żadnego z grzechów wobec dekalogu nie popełniam a więc
jak widzisz, można żyć godnie i bez wiary i religii. Spójrz na zwierzęta dziko żyjące. Czy one potrzebują bogów, wiary, religii? Potrafią zadbać o siebie, o swój status i prawa w stadzie, o rozmnazanie jak też zakładanie rodzin, itd. I my ludzie myślący, tym bardziej to potrafimy zrobić bez żadnych nakazów i zakazów.A najbardziej mnie wkurza, gdy ktoś odwołuje się na tradycje jak pisze o narodzie. To dla mnie totalna porażka umysłowa.
Co jakiś czas pojawiają się wysiłki ludzi pod wpływem lewactwa, aby wychować swe dzieci w szacunku dla obowiązków wobec społeczeństwa i moralności, lecz bez wiary w Boga. Skutkiem takiego myślenia są pokolenia młodych, którzy w poczuciu samowoli mówią do swoich rodziców: „W imię kogo lub czego żądacie ode mnie, żebym był dobry dla innych? Nie widzicie, że biegniemy w wyścigu szczurów i liczy się tylko zwycięzca tego wyścigu” ? Jeżeli Bóg wypada ze świadomości, świadomość popada w bezcelowość. Jaki zatem proponujesz cel naszego istnienia ?Czy tam, gdzie nie ma wiary, nie zatraca się rozumienia moralnych powinności ? Bo jak się nie wierzy w Boga, to dla czego - lub dla kogo - ktoś ma czekać ze współżyciem aż do ślubu, skoro staje się to już zwyczajową normą? Dlaczego student na egzaminie ma nie ściągać, jeżeli wszyscy koledzy i koleżanki ściągają i zaliczają w ten sposób kolejne lata studiów? Dlaczego nie dokonywać eutanazji i aborcji ? Przecież to takie naukowe i postępowe ? Dlaczego urzędnik państwowy i ekspert ma nie brać łapówek od przedstawiciela koncernu szczepionkowego ? Dlaczego ma nie popierać gangsterów czy obywateli innych państw i działać w ich interesie, dlaczego ma nie zdradzać, nie prześladować swoich obywateli oraz ich nie okradać, skoro tak mało zarabia miesięcznie (20 000 pln) a tu mu dają miliony? Dlaczego tak trudno rozmawia się też ze skłóconymi młodymi małżonkami, którym brakuje wiary, a olbrzymi kryzys we wzajemnych relacjach małżeńskich chcą rozwiązywać wyłącznie na ludzkim poziomie. Wtedy zostaje tylko najprostsza droga: rozwiązać małżeństwo, żeby rozwiązać konflikt między mężem i żoną którzy utracili poddając się lewactwu dawno swą dziecięcą poznaną z lekcji religii wiarę. Dlatego należy rozumieć wiarę nie tylko jako spełnianie obowiązków religijnych, ale jako zrozumienie że życie wiarą czyni je wartościowym, celowym, słusznym i sensownym. Nawet jeśli nie wierzymy w Boga żyjmy tak, jakby Bóg był. "Odczarowanie" świata przez ateistów sprawiło, że okazał się on pusty i bezideowy, tak jak człowiek w raju okazał się nagi i ubolewania godny.
Co do zwierząt , to nie są one ani moralne, ani niemoralne gdyż zwierzęta nie posiadają takiej świadomości jak człowiek. Zwierzęta znajdują się poza moralnością i osądem za swe czyny w ludzkim rozumieniu tego pojęcia, są poza dobrem i złem, kierują się wyłącznie instynktem. Grzech popełnia człowiek, znający dobro i zło. W III Rzeszy totalitarny rząd postanowił otoczyć zwierzęta niespotykaną opieką. Heinrich Himmler, jeden z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości, morderca milionów ludzi oraz główny współtwórca Holocaustu, w trosce o zwierzęta wyprzedził nawet swojego wodza. Zamartwiał się, że jego oddziały SS mogą zadeptać drobne stworzenia i poważnie rozważał nakazanie żołnierzom noszenia nocą specjalnych dzwonków, które ostrzegałyby zwierzęta przed maszerującym wojskiem. Himmler mawiał: „Strzelanie do ptaków i zwierząt nie jest sportem. To czysta zbrodnia. My, Niemcy, musimy szanować zwierzęta”. Niestety, taka sama ochrona przewidziana w dekrecie z 16 sierpnia 1933 roku nie przysługiwała ludziom wobec których naziści nie cofali się przed żadną formą okrucieństwa. Pseudomedyczne eksperymenty na więźniach obozów koncentracyjnych były przeprowadzane w niemal każdym obozie koncentracyjnym. Wykonywano je bez cienia sprzeciwu ze strony niemieckiego środowiska naukowego i medycznego. Podobnie jak eksperymentalne doświadczenia na ludziach, wyszczepienia preparatami o nieznanym składzie nie tak dawno dokonywane tym razem już na całej ludzkości.







Związek nieformalny z kobietą przez 15 lat to dość długi staż partnerski. Czym różni się od małżeństwa? Tym, że nie ma tam obietnicy dochowania wierności, współpracy i wyłączności. W czasie trwania jednego związku partnerskiego może mieć miejsce inny związek partnerski. Jeżeli pojawią się wówczas dzieci, dojdzie do dużego zamieszania. Takie nieszczęśliwe dzieci, którym nie poświęcono zbyt wiele czasu na ich wychowanie i wykształcenie, bo ich rodzice zajęci byli zmianami partnerów będą mieć później problemy zarówno materialne jak i moralne oraz psychiczne. Odnośnie niewiary w Boga to mówiliśmy już, że należy nawet wtedy żyć tak jakby Bóg istniał czyli być człowiekiem przyzwoitym. Kujesz kafelki, jesteś zatem człowiekiem pracowitym. Co do przykazania "nie zabijaj" (w oryginale nie morduj) dotyczy ono ludzi. Tak zatem jesteś osobą która nie wykracza w sposób drastyczny z zasad moralnych Dekalogu.