Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Chrabąszcz majowy
#1

Ile teraz tego lata.
Odpowiedz
#2

, to te robaczki świętojańskie?
Odpowiedz
#3

Nie widziałam w tym roku jeszcze chrabąszcza ale za to dużo trzmieli. A i latają jakieś dziwne niezidentyfikowane
owady. Bardzo duże, większe niż trzmiel, z wyglądu jak mucha ale co najmniej kilka razy większe od muchy a
odwłok mają jak pszczoły, czyli w paski. Każdy się zastanawia co to za owady i nikt nie może rozszyfrować.
A skrzydła rozstawione dziwnie, coś jakby w kształcie trójkąta, jak u ćmy. Naprawdę dziwaczne.

Hym... poszperałam w necie i już wiem chyba co to jest, to jest po prostu bąk! OMG!
Nie wiedziałam, że tak bąk wygląda, raczej sądziłam że wygląda jak trzmiel.

[Obrazek: gf-VJMa-pft7-gMxS_beztytuu-jpg-664x442-nocrop.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Na trzmiela się powszechnie mówi Bąk, trzmiel jednak to niegroźne i pożyteczne zwierzę.
Co innego Bąk
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/B%C4%85k_bydl%C4%99cy
Odpowiedz
#5

Bąki są okropne. Jak dopadną to będą tak się naprzykrzać, że ho ho. Boli jak gryzą, jak ktoś ma dobra krew to nie odpuszczą oczko żartuje oczywiście. Najgorzej mają zwierzęta hodowlane, to na nich bąki najbardziej się skupiają.
A chrabąszcze kocham ubawa2 świetliki łapałam wczoraj bo jest ich ogrom. Niby paskudne w swym wyglądzie ale światełko sprawia, że przyjemnie się na nie patrzy

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#6

Cały las świetlików pamiętam w Gdyni. Jak wieczorem się szło, to było bardzo przyjemnie, wszędzie tysiące
światełek. ubawa

Trzmiele codziennie zapylają moje kwiaty balkonowe. I są słodkie, z wyglądu oczywiście ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Pszczoły i trzmiele to jedyne owady które bym zachował przy życiu. Reszta do eksterminacji.
Odpowiedz
#8

Ja tam bojaźliwy nie jestem ale owadów się boję. Nie wiem co mam w sobie ale jak będzie stało na dwudziestu to owad mnie upierdzieli. Na sto procent. Nikogo obok tylko k.rwa mnie!!! Zawsze tak było. Tylko że wcześniej nie miałem reakcji a teraz zdarza się że muszka mnie ugryzie i muszę wziąć zastrzyk antyhistaminowy... Nie zawsze ale zdarza się raz na kilka lat...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#9

(11-07-2021, 9:11 )bonaparte napisał(a):  Pszczoły i trzmiele to jedyne owady które bym zachował przy życiu. Reszta do eksterminacji.


Nie radzę ubawa2
Likwidując muchy, będziemy pływali w kale cwaniak
Tylko one dbają o to aby kał się rozkładał.


karbon napisał(a):Ja tam bojaźliwy nie jestem ale owadów się boję. Nie wiem co mam w sobie ale jak będzie stało na dwudziestu to owad mnie upierdzieli. Na sto procent. Nikogo obok tylko k.rwa mnie!!! Zawsze tak było. Tylko że wcześniej nie miałem reakcji a teraz zdarza się że muszka mnie ugryzie i muszę wziąć zastrzyk antyhistaminowy... Nie zawsze ale zdarza się raz na kilka lat...

Na muszki jestem wrażliwa gdy latają w kuchni ale tak to, nie wiem bo jakie licho są komary... może są jako pożywienie dla ptaków?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Z internetu:

Okazuje się jednak, że komary – czy nam się to podoba, czy nie – są niezbędne w ekosystemie. Stanowią bowiem pożywienie dla wielu innych gatunków, są doskonałymi filtrami wodnymi, a nawet, co odkryto niedawno, wyznaczają w tundrze szlaki pasterskie reniferów karibu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości