Ocena wątku:
  • 24 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najkrótszy wiek XX
#1

100 lat temu zaczęła się Wielka Wojna zwana I wojną światową.
Są tacy, co twierdzą, że zaczęła sie wojna trzedziesto(jedno)letnia zakończona w 1945.
Coś w tym jest.
Ale mnie bardziej przemawia, niesprzeczna zreszta z powyższym, teza, iż sierpień 1914 roku był końcem "przedłużonego" XIX wieku, końcem pewnego świata.
Co za tym idzie był początkiem wieku XX, który jak dla mnie zakończył się w latach 90 i tym samym był najkrótszym chyba "stuleciem" w dziejach Europy.
Odpowiedz
#2

Hym... coś w tym jest a przynajmniej tak odczuwają Ci, co żyli w tych latach. Faktycznie lata 90- te jakoś wyjątkowo szybko "przeleciały", jakby nie zauważone gdyby nie dobra muzyka... Za to lata wojny uważam, że były długie ze względu na to, że to był zły okres a wiadomo, że szybko przemija to, co jest dobre a lata wojny ciągnęły się jak flaki z olejem, bo były czymś negatywnym.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Czy ja wiem, po I Wojnie Światowej i jej opłakanych skutkach, mówili ludzie że już żadnej wojny nie będzie, nie minęło dużo czasu i już wybuchła następna, nie mniej brutalna, jeśli nie bardziej. Po II Wojnie znowu mówiono że żadna wojna nie wybuchnie, a była zimna wojna, ale nie masz już takich konfliktów wewnątrz Europy jak między Francją a Niemcami,społczeństwo przede wszysktim jest dojrzalsze i bardziej świadome i np. nie popiera już polityków dążących do wojny. Ludzie zaczęli samodzielnie myśleć jezyk Taki polityk jak Hitler dzisiaj by kariery nie zrobił raczej by go wyśmiali. I stopa ży7ciowa znacznie wzrosłą, zmalał analfabetyzm, a to sprzyja raczej pokojowi.
Odpowiedz
#4

Zimna wojna, to nie wojna. To strach przed wojną, równowaga strachu. To globalnie.

Rzeczywiście poziom wykształcenia i poziom demokracji znakomicie utrudnia wpędzanie państw w wojnę. także pamięć o "wojnie trzyedziestoletniej".
Dlatego trudno sobie wyobrazic wojnę w obszarze Unii Europejskiej.

Ale już sytuacja (miniona?) na Bakanach pokazala, że "końca historii" nie ma. A teraz dobitnie pokazuje to odrodzenie imperialnych ambicji Rosji.

Czy więc lata 90. to był początek wieku XXI - pokojowego, czy ttylko okres przejściowy przed kolejnym zderzeniem wschodu i zachodu Europy?
Odpowiedz
#5

Na świecie wszędzie permanentnie trwa jakaś wojna
Odpowiedz
#6

A to juz osobna sprawa. Gorzej: trwa wiele wojen i konfliktów zbrojnych. O niektórych nawet nie mamy pojęcia, z awyjatkiem specjalistów od spraw miedzynarodowych. A w XXI wieku jest o tyle drudniej,z eczęśc tych konfliktów to wojny pełzające, terrorystyczne, oderwane od państw. Za to z poteznym podkladem ideologii, rligii i prywatnych interesów.
Odpowiedz
#7

Ale mnie bardziej przemawia, niesprzeczna zreszta z powyższym, teza, iż sierpień 1914 roku był końcem "przedłużonego" XIX wieku, końcem pewnego świata.

Co za tym idzie był początkiem wieku XX, który jak dla mnie zakończył się w latach 90 i tym samym był najkrótszym chyba "stuleciem" w dziejach Europy.




Dwudziestolecie międzywojenne.
Na sam początek należałoby wspomnieć o odzyskaniu niepodległości.
Nim wybuchła I wojna, nikt nie myślał, aby Polska była wolna. Paderewski, Dmowski i Piłsudski- to dzięki nim jesteśmy na mapie Europy.
No i Edward Mandel- House, doradca prezydenta Wilsona, sam prezydent Wilson też.
Tak, rok 1914 był końcem pewnego świata, początkiem nowego.
Czy wiek XX zakończył się w latach 90. Też tak. Ale tu duży rozrzut czasowy.
Wybory czerwcowe, droga.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości