(09-01-2021, 19:34 )Traf napisał(a): (09-01-2021, 13:59 )hogan napisał(a): Wybudowanie mega ogromnych pojazdów nie jest także problemem, bo można na to spojrzeć jak na miniaturki i jak
na przykład lata dron, to da się zbudować drona o długości 1000 km ale wszystko musiałoby być w tym 1000x większe, bo
zakładam wtedy skalę 1: 1000.
A z resztą, chyba nawet każdy pojazd jest tak właśnie budowany, czyli wpierw miniaturki a potem w większych rozmiarach.
Przykro mi, ale nie masz racji.
Małe elementy funkcjonują na innych zasadach niż duże i inne siły na te elementy działają.
Przykładowo blacha na poszycie przy małych elementach nie potrzebuje rozpórek, bo wygięcie małego fragmentu blachy wymaga o wiele większej siły, niż wygięcie ogromnej płachty blachy o tej samej grubości, a jeśli by zachować proporcje, to duży pojazd musiałby mieć o wiele grubszą blachę, a co za tym idzie musiałby być o wiele cięższy. Ograniczyć to pomagają rozpórki z kratownic, ale one też nie mają nieskończonej wytrzymałości, czyli większe obiekty potrzebują zupełnie innych rozwiązań, niż małe i niekiedy rozwiązania takie są poza zasięgiem techniki.
Przykładowo nie da się zbudować windy poza atmosferę, bo w pewnym momencie taka konstrukcja przegrywa z fizyką- nie ma materiałów nieskończenie odpornych na rozciąganie 
A w czym problem żeby zrobić blachę tysiąc razy grubszą? Wyobraź sobie to jeszcze inaczej.
Człowiek liliput, maciupeńki jak orzeszek i tworzący swoje konstrukcje i człowiek gigant, ze sto razy większy od obecnej rasy ludzkiej i też
tworzący własne konstrukcje. Nie da się? Da się!
Nie pisz więc, że nie mam racji, bo nie o rację tu chodzi ale o rozważanie ZA i PRZECIW, co byłoby najodpowiedniejsze.
Najwybitniejsi 1000 razy się mylili, zanim swój cel osiągnęli. Pff...
east napisał(a):( 7 godzin(y) temu)hogan napisał(a): napisał(a):Ok, rozumiem Wasze spojrzenie na sprawę i bardzo dziękuję za wypowiedzi ![[Obrazek: iconebigg_qawhesa.gif]](https://s6.ifotos.pl/img/iconebigg_qawhesa.gif)
Ja patrzę na to trochę inaczej pod dwoma względami.
1. Ziemia ma bardzo dobrą grawitację, przyciąganie i ogólnie atmosferę a więc unoszenie się dużych pojazdów czy wręcz
kolosalnie ogromnych, raczej nie ma wpływu na to czy się uniesie. Problemem szybciej (pod tym względem) byłby choćby
Mars, Księżyc czy inne choćby niezbadane Planety, tam(na Księżycu) przyciąganie jest co najmniej 10x większe niż na Ziemi.
Co spowodowałoby, że ciężki i wielki pojazd, nie dałby rady wznieść się w powietrze. I wtedy, takie pojazdy miałby rację bytu
ale tylko w jedną stronę, z Ziemi na inną Planetę, powrót byłby niemożliwy.
2. Wybudowanie mega ogromnych pojazdów nie jest także problemem, bo można na to spojrzeć jak na miniaturki i jak
na przykład lata dron, to da się zbudować drona o długości 1000 km ale wszystko musiałoby być w tym 1000x większe, bo
zakładam wtedy skalę 1: 1000.
A z resztą, chyba nawet każdy pojazd jest tak właśnie budowany, czyli wpierw miniaturki a potem w większych rozmiarach.
Ad. 1 Przyspieszenie grawitacyjne na Marsie i Księżycu jest dużo i bardzo dużo mniejsze niż na Ziemi, odpowiednio 0,38 i 0,16 g,więc opuszczenie tych ciał niebieskich jest dużo łatwiejsze niż Ziemi. Druga sprawa to atmosfera, im jest gęściejsza tym większe tarcie i więcej energii potrzebnej do poruszania obiektu, na obu jest skąpa.
Podsumowując: prędkość ucieczki z Ziemi to lekko ponad 11 km/s, z Marsa 5 km/s, a księżyc tu już bajka, bo jedynie 2,38 km/s, co dowodzi temu, że trudniej odlecieć z Ziemi, niż z "bliskich" nam ciał niebieskich.
Pojazd, który przykładowo wyląduje na Marsie, ma problem ze wzbiciem się, dlatego wysyłane są tylko statki bezzałogowe.
Wszelkie łaziki są wysyłane w jedną stronę. Siła ciężkości Marsa ma 3,711 m/s² a Księżyca 1, 62 m/s².
Dla porównania, Ziemia ma 9,807 m/s². Ty pisałeś o przyspieszeniu grawitacyjnym a ja piszę o przyciąganiu grawitacyjnym MASY.
Mając 10 identycznych cegieł,
gdyby ich przyspieszenie zależało od masy, wówczas każda z cegieł spadałaby inaczej.
Najmniejsze pojazdy – kapsuły – charakteryzują się największymi przeciążeniami podczas lądowania, ograniczonymi rozmiarami
oraz ograniczonymi możliwościami manewrowania. Największe pojazdy, jakie dotychczas powracały z astronautami na
pokładzie – promy kosmiczne – miały dużą i dość “delikatną” osłonę termiczną, jednak pozwalały na sprowadzenie dużych
ładunków z orbity, zaś przeciążenia były niewielkie. Raz nawet zdarzyło się, że astronauta stał na pokładzie promu podczas
lądowania wahadłowca:
https://kosmonauta.net/2009/04/2009-04-28-musgrave/
Zapomniałam wspomnieć jeszcze o tym, że Mars w porównaniu do Księżyca, jest o wiele bardziej mniej osiągalny i nie chodzi o to, że
ma ze 150 razy większą odległość od Ziemi niż Księżyc ale o to, że pojazd kosmiczny, chcący wylądować na Marsie, musiałby
dodatkowo, jakby gonić Marsa, bo jest na innej trajektorii niż Księżyc i nawet w punkcie gdzie Mars jest najbliżej Ziemi i tak
byłoby trzeba dokonać zakrzywienia trajektorii a przez to lot o wiele bardziej by się wydłużył a i tak dzieli nas od Niego jakieś ponad
60 milinów kilometrów. Porównywanie jako celu zdobycia, Księżyca z Marsem, to tak jak wycieczka piesza do Paryża z wycieczką
samochodem.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"