Ocena wątku:
  • 29 głosów - średnia: 2.83
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Co się dzieje z człowiekiem po śmierci?
#41

Na tego wirusa Hall?
E tam szczepionkę. Tu było wcześniej o śnie, więc mam taki apel, o drzemkę proszę.
Gdyby ludzkość się zdrzemnęła, wojen by nie było. 
Leżanka w Sejmie, w gabinetach polityków,managerów, derektorów obowiązkowa być powinna.
Genialne rozwiązanie ta drzemka przynosi. Spokojny Trump i Putin, nawet rodeo w nocy poseł nie będzie musiał oglądać.
Więc trzeba piżamki zakładać w różowe świnki, albo inne rakiety.
Drzemkę uciąć w przerwie meczu, albo skoków. Wyciszyć krzyki, trąby, race i liczne owacje.
Cisza- tylko rytmiczne chrapanie.
No i po obudzeniu wszyscy od razu pokojowo nastawieni, zachwyceni, z werwą, by w  w beztroskę i radość się rzucić. tease2
Odpowiedz
#42

(26-04-2020, 14:50 )Boldusia napisał(a):  Cisza- tylko rytmiczne chrapanie.
No i po obudzeniu wszyscy od razu pokojowo nastawieni, zachwyceni, z werwą, by w  w beztroskę i radość się rzucić. tease2
Opcja nr. 2
Cisza- tylko rytmiczne chrapanie.
No i po obudzeniu, wszyscy od razu wypoczęci i bojowo nastawieni, zachwyceni, z werwą, by  beztrosko, radośnie w bój się rzucić. tease2
Odpowiedz
#43

Cisza zabiłaby człowieka. Nie wytrzymałby w zupełnej ciszy nawet 10 minut. Ale skoro byłoby
chrapanie, to nie ma mowy o ciszy ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#44

(26-04-2020, 16:43 )hogan napisał(a):  Cisza zabiłaby człowieka. Nie wytrzymałby w zupełnej ciszy nawet 10 minut. Ale skoro byłoby
chrapanie, to nie ma mowy o ciszy ubawa2
Iza...w zupełnej ciszy 10 minut to jak orgazm Haha
Jak chcesz dam ci moje dzieci plus chłopak mojej córki że o zwierzętach nie wspomnę
Odpowiedz
#45

https://tech.wp.pl/to-najokrutniejsze-to...862454401g
Odpowiedz
#46

O tym właśnie pisałam, co podał w linku Trafik, Dorotko. Człowiek wykończyłby się w ciszy a na co dzień, nie
zdajemy sobie sprawy jaki hałas nas otacza.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#47

(23-10-2019, 11:05 )Hendi napisał(a):  W związku z tym, że zbliża się Święto Zmarłych, wielu ludzi w tym okresie będzie częściej myśleć o swoich bliskich, którzy odeszli. U niejednego mogą pojawić się pytania:Co się dzieje z tymi, którzy umarli? Czy ich dusza dalej żyje w zaświatach czy też przestają istnieć? Co na ten temat mówi Pismo Święte? Zapraszam do wymiany poglądów!
To jest Uroczystość Wszystkich Świętych (łac. Sollemnitas Omnium Sanctorum) – w KrK uroczystość ku czci wszystkich chrześcijan, którzy osiągnęli stan zbawienia i przebywają w Niebie. Jest prawdą wiary, że w momencie zapłodnienia, to znaczy połączenia się komórek męskiej i żeńskiej, Bóg stwarza indywidualną, nieśmiertelną duszę, która nie ginie po oddzieleniu jej od ciała w chwili śmierci. To dzięki niej człowiek nosi w sobie Boży obraz i Boże podobieństwo, zalążek wieczności, który "nie może być sprowadzany do samej tylko materii" (Gaudium et spes, 18; por. 14). To dzięki duchowej duszy człowiek jest istotą rozumną i wolną, ma samoświadomość, jest otwarty na prawdę, miłość, dobro i piękno, ma sumienie i zmysł moralny, dzięki któremu może odróżniać dobro od zła, wierzyć lub nie wierzyć w Boga. Te wszystkie przejawy życia duchowego są nieobecne w życiu zwierząt z tej prostej przyczyny, że nie mają one takiej duszy. Harmonijny rozwój człowieka od momentu poczęcia jest zaprogramowany przez "informację" (kod genetyczny) znajdującą się w każdej komórce ludzkiego organizmu. To właśnie ta zakodowana genialna "informacja" organizuje rozwój ciała, zarządza nim i nadaje mu kierunek. Jest ona znakiem istnienia i działania indywidualnej ludzkiej duszy, która tak jednoczy, ożywia i kształtuje materię, że staje się ona ciałem konkretnego człowieka. Dusza objawia się w ludzkim ciele i jako duchowa rzeczywistość osobowego "ja" jest obecna w każdej komórce ludzkiego organizmu.
Odpowiedz
#48

Nie chodzę na cmentarz na rodzinne groby, bo i po co ?
W tych grobach ich nie ma. W/g wierzeń  dusza uchodzi z człowieka w momencie śmierci a to co pozostaje
to zamknięte w resztkach trumny- śmierdzące i pożarte przez robaki kawały ludzkiego ciała.
Ludzie chodzą  na groby aby spotkać się z resztą rodziny, aby pokazać nowe futro, zapalić drogi ozdobny znicz
 i postawić doniczkę z kwiatami za pół stówy.
A niech im ludzie przy sąsiednich grobach zazdroszczą.
Mnie modły do granitowych nagrobków nie interesują a stanie w chmurze duszącego dymu i listopadowego chłodu- zostawiam tym, co to lubią.
O zmarłych, którzy byli nam przyjaźni, pamiętam każdego dnia.

 Mam ich uśmiechnięte twarze na starych fotografiach, mam ich w pamiątkowych drobiazgach, we wspomnieniach, we własnych wierszach...
Sądzę, że właśnie tam jest ich miejsce.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#49

Mam bardzo podobne podejście, jak Ty Zenobio... tyle, że nie sądzę aby jakaś tam dusza gdzieś uleciała.
Myślę, że ta owa dusza, to my żyjący, jak umieramy to dusza się ulatnia jak gaz w eterze.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#50

(02-11-2022, 10:54 )Zenobia napisał(a):  Nie chodzę na cmentarz na rodzinne groby, bo i po co ?
...

W tych dniach chrześcijanie udają się na cmentarze, aby modlić się za bliskich, którzy ich opuścili. Jest to sposób, żeby ich odwiedzić i wyrazić po raz kolejny miłość, aby poczuć raz jeszcze ich bliskość we wspomnieniach o nich. Odwiedzanie grobów zmarłych bliskich jest oznaką, że pozostają oni w naszej pamięci, Udając się na cmentarze, aby modlić się z uczuciem i miłością za naszych zmarłych, rodziców, dziadków jesteśmy po raz kolejny zaproszeni, by odnowić naszą wiarę w życie wieczne. Właśnie wiara w życie wieczne daje chrześcijaninowi odwagę, by jeszcze intensywniej miłować bliźniego, by dać prawdziwą i pewną nadzieję w Chrystusie. buziak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości