Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Życie jest niezdrowe więc nadrabiamy uśmiechem.
Czy rzeczywiście tak jest?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
E tam, życie niezdrowe.
W kwietniu trzeba marchew wysiać, koper, cebulę, pory pietruszkę, pszenicę i bób jak kto lubi.
W inspektach brukselkę należy umieścić, no i kwiaty, o nich też należy pamiętać,
no chyba że alergik, to nie.
11 kwietnia minie termin na złożenie wniosku do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa,
o premię na rozpoczęcie działalności pozarolniczej.
Do 28 kwietnia to czas na "Restrukturyzację małych gospodarstw", potem nabór na premię dla młodych rolników.
Jedzenie jest nuuudne, bo po co się spieszyć, by ze wszystkim zdążyć.
Powietrze wystarczy, i ma się tyyyle czasu.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Kiedyś w szkole uczyliśmy się o takim stworku, który to nic nie jadł i nic nie pił, tylko śmiechem żył.
Może nam też się uda.
<czapja>Miłego dnia... <hi>
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Słusznie Józiu, chyba powinniśmy zacząć odżywiać się uśmiechem, bo niestety ale czy to produkty w sklepie czy na własnej ziemi, wszystkie są niezdrowe. Na własnej ziemi, są lepsze w porównaniu z tymi ze sklepu ale wcale nie oznacza to, że są dużo lepsze
albo najlepsze. Trzeba pamiętać o tym, że ziemia jest już zainfekowana i choćby nie wiem jak rolnik starał się wyprodukować
żywność ekologiczną, to na Planecie Ziemia już nikt i nigdy takiej nie zobaczy. Jak chcielibyśmy mieć zdrową żywność, trzeba było
o tym pomyśleć wtedy, gdy jakiś imbecyl pierwszy raz użył chemii i pestycydów.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
To teraz poważnie
Z tym imbecylem to uważałabym Hogan.
Rozumiem, że tylko ekologicznie, bo ho ho, bo tak i ładnie się pisze. Tylko zdrowo- można.
Jeśli ktoś nigdy głodu nie zaznał to i pewnie. Są takie regiony na świecie, żeby zrobić wszystko, by zwiększyć plony,
u nas tak było po wojnie.
No i GMO- to nie samo zło.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Boldusiu, to co piszę, to piszę z punktu naukowego jako dietetyk. GMO niestety, to samo zło, to wszystko co zostaje przetworzone, czasem kilkakrotnie. No i niestety ale imbecyl użył sztucznych nawozów po to aby więcej zarobić i co najgorsze, taki imbecyl
nigdy z tego nie zrezygnuje, bo trzepie z tego kasę, trując ludzi.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
To jest nieprawda Hogan.
Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach, i Zootechniki w Krakowie, przebadali GMO.
Czyli soję i pszenicę modyfikowaną, ich wpływ na zdrowie zwierząt hodowlanych. Otóż pasze zawierające soję i pszenicę modyfikowaną
(a u nas to tylko występuje to GMO) nie ma negatywnego skutku na życie zwierząt i tym samym na nas.
Dlaczego powstało GMO- by zwiększyć plony, zmniejszyć głód.
Zboże modyfikowane jest w ten sposób, że odporne jest na choroby i grzyby.
Tyle i aż tyle.
Liczba postów: 3,958
Liczba wątków: 12
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
221
Płeć: Mężczyzna
Co do GMO też uważam, że to nic dobrego. Od jakiegoś czasu rolnicy zauważają np. częstsze przypadki narordzin prosiąt z niewykształconymi częściami ciała. Np. bez odbytu. Oczywiście maciory karmią paszami zawierającymi GMO. Można to powiązać ze sobą.
Co do badań, to zawsze twierdzę, że ich wyniki zależą od tego kto za nie płaci.
Poza tym oprawy na otwartym polu roślin zmodyfikowanych zanieczyszczają też i zwykłe rośliny. Mam tu na myśli np. pylenie.
Po jakimś czasie możemy się obudzić w świecie bez naturalnych roślin, a dostęp do tych zmodyfikowanych będzie zależał od dobrej woli koncernów produkujących zmodyfikowane nasiona.
Ci z kolei mogą powiedzieć, tego lubię to sprzedam mu je za tyle, tamtego lubię mniej to dostanie drożej, a z tamtym mam na pieńku to niech umiera z głodu.
<czapja>Miłego dnia... <hi>