Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
Ciekawy jestem, z jakim tłumaczeniem lubicie oglądać film (aktorski, a nie animowany).
Moim absolutnym faworytem są napisy, jeśli tylko jest taka możliwość to staram się na komputerze wybierać filmy z napisami. Chodzi o kompletowanie mojej filmografii na dysku, bo nowości staram się oglądać w kinie.
Lektora mogę przełknąć od biedy, ale żeby był to ktokolwiek, tylko nie Knapik.
Na dubbing mam alergię, straszliwą alergię. Dubbing potrafi mi obrzydzić nawet najgenialniejszy film. Gdy widzę film z takim tłumaczeniem, zbiera mi się na wymioty i natychmiast go wyłączam.
A jakie jest Wasze zdanie?
Liczba postów: 965
Liczba wątków: 60
Dołączył: 15 Nov 2017
Reputacja:
91
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: z końca świata
Lektor chyba.
Lubię spokojny głos Krystyny Czubówny. Napisy mnie rozpraszają. Dubbing- nie przepadam.
Chociaż Jarosław Boberek, jego to wytrzymam.
Liczba postów: 773
Liczba wątków: 19
Dołączył: 16 Mar 2020
Reputacja:
211
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tilburg
Mnie lektor często zagłusza oryginalną ścieżkę dźwiękową, drażni mnie to, bo nie słyszę aktorów.
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Może być lektor albo napisy.
Dubbing tylko przy kreskowkach mi pasuje, a do tego akurat Polacy robią dobry dubbing.
Przy innych filmach dubbingu nie akceptuje.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Raczej lektor. Jak zauważyli poprzednicy, mam problem z podzielnością i przy napisach zawsze coś ucieka. Najlepiej byłoby znać dany jęzk, bo nie wszystko da się przetłumaczyć, ale do tego trzeba być poliglotą.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 12,811
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
To kwestia też przyzwyczajenia.
w Niemczech wszystko leci z dubbingiem i im to już nie przeszkadza.
Tak samo w Polsce z lektorem.
Liczba postów: 206
Liczba wątków: 5
Dołączył: 24 Jan 2017
Reputacja:
54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Niemcy
Dubbing, zdecydowanie nie... z jednym wyjątkiem. "Pogoda dla bogaczy" Antonio Falkonetti/ Roman Wilhelmi.
Poza tym tylko lektor, nie chce tracić filmu koncentrując uwagę na czytaniu dialogów.
Wielu aktorów, swój urok ma w glosie, sposobie mówienia... tutaj dubbing niszczy co najmniej polowe całości filmu.