(18-03-2020, 11:50 )jozekkg napisał(a): Hall, jakoś wielu naszym dziadkom się to udawało.
Co do pożądania, to z wiekiem zanika.
Iza, jednak wielu polityków chciało by narzucać rodzicom jak wychowywać dzieci i jednocześnie obciążać ich odpowiedzialnością za efekty takiego wychowania.
Poza tym, w krajach gdzie tzw.seksedukacja jest bardziej zaawansowana niż w Polsce, jest też o wielokrotnie więcej ciąż wśród nieletnich dziewcząt i związanych z tym aborcji.
No mam trochę inne zdanie.
Nasi dziadkowie... pomijając, że i w ich czasach problemy w relacjach uczuciowych się zdarzały... to jednak tamtejsza rzeczywistość daleko od obecnych realiów odbiegała.
Inaczej ukształtowane były nasze społeczeństwa, jasno określano rolę kobiety i mężczyzny w rodzinie.
Inaczej, daleko poważniej traktowanie sam fakt utrzymania rodziny...
Musiałbym tutaj wystukać długi aż w końcu nudny elaborat.
Po prostu nasi dziadkowie i my... to a dwa odrębne światy nienadające się do argumentacji, za lub przeciw pojęcia słowa / zjawiska miłości.
Ot wystarczy wyobrazić sobie sytuację samotnie wychowującej matki... powiedzmy w latach 20- tych.
I co?
Wspaniale przykłady małżeństw z rozsądku, bo i takie bywają często do dzisiaj.
Ubezpieczalnie prawne... wykluczają sprawy rozwodowe z zakresu swoich usług... pewnie dlatego, że mało który ich klient/ klientka, okarze się zabójcą... przestępcą, ale prawdopodobieństwo sprawy rozwodowej jest ogromne. Tutaj adwokata trzeba z własnej kieszeni opłacić.
Wszyscy jesteśmy potencjalnymi "Kramerami".
Z żarliwej miłości... czy jednak z powodu skończonej fascynacji i zdobytej całkowitej niezależności i akceptacji społeczeństwa.
Zanikające pożądanie... to, co zanika z wiekiem, to fizyczne zdolności i możliwości zaspokojenia pożądania, ewentualne zmiany chorobowe, nieustanny ból czy... sprawia, że pożądanie staje się czymś, co znika z priorytetu.
Nie mniej jednak domy publiczne są odwiedzane i przez starszych panów a małżeństwa starszych dam z młodymi panami także są dobrze znane.
Wyjątki teorię potwierdzające?
Wyjątek ma to do siebie, że sporadycznie występuje...
Ciekawe spojrzenie pewnie zostaje do końca.
Sprawdzę to... gdy czas nadejdzie.