W dniu 28.10.2014 roku w Polsce miało jedno z ważniejszych przedsięwzięć kulturalnych tego roku., o tym trąbił
internet, media, a chodzi o otwarcie w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich.Ekspozycja składa się z ośmiu galerii tematycznych o łącznej powierzchni prawie pół hektara. Wprawdzie nie mamy jeszcze Muzeum Historii Polski, czy Muzeum Kresów Wschodnich, ale co tam, czego nie robi się w imię jednostronnej przyjaźni do narodu wybranego.
Nie jestem przeciwnikiem tego typu muzeum w Polsce, ale jeśli tego życzyli sobie Żydzi, to powinni to sami sfinansować. Polskie pieniądze powinny pójść na polskie muzeum. To po pierwsze.
Jak to możliwe, że w Polsce powstaje tego typu muzeum, bez wcześniejszego dialogu polsko - żydowskiego w temacie stosunków polsko - żydowskich?????? Ile prawdy jest w tym "muzeum", a ile kłamstwa? Jak jest przedstawiona zbrodnia w Jedwabnem, rzekomy "pogrom" Kielecki, zachowanie społeczności żydowskiej w okresie zaborów, w okresie tworzenia się II RP, w okresie ataku Niemców i Rosjan we wrześniu 1939 roku. Czy to kogoś obchodzi ze strony polskiej? To po drugie.
Bądźmy dalej bierni na historyczne........... niedomówienia, żeby nie powiedzieć kłamstwa !!!!!!!!
Żydzi mają powód do radości, My nie.
Alicja Szulc z działu edukacji Muzeum twierdzi, iż treści
zawarte w muzeum przybliżają zwiedzającym niemal tysiącletnią historię przebywania Żydów na polskich ziemiach. Gdy tymczasem w mądrych książkach można wyczytać, że w latach 1014 na tych terenach o Żydach nie było ani widu, ani słychu. Przy naszej bierności, jak jeszcze trochę pożyjemy w naszym kraju, to okaże się, że Żydzi byli tu przed nami, a matką Bolesława Chrobrego była Żydówką.