Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 3.11
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Cel życia pytanie egzystencjalne
#11

Hipnoza [ teoretycznie ] stwarza każdemu możliwość dotarcia do swych poprzednich wcieleń...
Piszę teoretycznie, bowiem zdarzają się osoby odporne naa hipnozę....

Powiedzcie, czyż nie jest tak?


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#12

Zawsze będę uważała, że to co jest niewytłumaczalne lub czego nie każdy może doświadczyć czy też to, czego
nie da się dotknąć i sprawdzić, nie znaczy, że nie istnieje. Jednakże będę podchodziła z dystansem i będę
starała się znaleźć logiczne wyjaśnienie i do takich rzeczy, należy też reinkarnacja, rzekome duchy czy inne
tzw. siły wyższe.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

Nie musimy posiadać wielkiej wiary aby zaakceptować realia reinkarnacji, transmigrację jaźni.
Możemy zaobserwować realia tego procesu już teraz.

Jaźń ciągle transmigruje z jednego ciała do drugiego - co siedem lat, co rok, co minutę.

Jaźń transmigruje z ciała niemowlęcia w ciało dziecka, następnie w ciało nastolatka i tak dalej.

Ktoś, kto niegdyś mieszkał w młodym ciele, teraz żyje w ciele w wieku średnim; ktoś, kto żył w ciele w średnim wieku, teraz żyje w ciele starym.

Młode ciało, w którym mieszkał kiedyś już nie istnieje.

Ten proces zachodzi wokół nas, na naszych oczach: ludzie porzucają jedno ciało, przyjmując inne.

To nie jest to samo ciało - ciało starego człowieka nie jest jedynie „starszą wersją” jego ciała z okresu młodości.

Wszystkie molekuły, które tworzyły ciało tego człowieka uległy wymianie.

Tamto ciało przestało istnieć, ale ten człowiek wciąż istnieje. Zatem nasza egzystencja nie zależy od istnienia ciała.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#14

Otóż nie Krzysiu, nie potrafię polegać jedynie na wierze. Potrzebuję namacalnego dowodu i raczej
nigdy takiego nie otrzymam a więc pozostanę w sceptycyzmie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

Mam nadzieję,że wszyscy jesteśmy dorśli i wiemy co robimy.
Najważniejsze,żeby nie pozwolić naszego życia pozwolić komuś przeżyć za nas.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#16

(14-04-2019, 18:03 )hogan napisał(a):  Otóż nie Krzysiu, nie potrafię polegać jedynie na wierze. Potrzebuję namacalnego dowodu i raczej
nigdy takiego nie otrzymam a więc pozostanę w sceptycyzmie.

Zatem, a propos, coś o wierze i nauce...


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#17

No i właśnie Krzysiu, facet powiedział, że nie jesteśmy w stanie nauczyć się niczego, jeśli nie zrobimy
założenia(wiary, uwierzymy), że chociaż jakaś mała namiastka jest prawdziwa.

I ja się z tym nie zgadzam, bo nie widzę w tym nic z wiary i uwierzenia ale dowód potrzebuję.

Jak ktoś Ci powie, że dziś na ulicy upadła starsza kobieta, to uwierzysz w to lub nie a wszystko polega na tym, na ile
jesteś skłonny uwierzyć i na ile ufasz osobie przekazującej taką informację.
Natomiast ja uwierzę tylko wtedy gdy będę przy tym wydarzeniu i sama to zobaczę. Wtedy mam DLA SIEBIE dowód, że
informacja jest prawdziwa.

Nie jestem skłonna uwierzyć w coś, czego nie widzę, nie słyszę, nie dotknę. Takie rzeczy mogą istnieć ale dopóki
nie mam na to dowodu, to zaprzeczę istnieniu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#18

Dziadek z tego filmiku za dużo książek się naczytał.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#19

(15-04-2019, 16:16 )ro_bot napisał(a):  Dziadek z tego filmiku za dużo książek się naczytał.

Może masz rację. Pan Listkiewicz z Australii patrzy na kangury
i raz mówi mądrze, a raz same bzdury...

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#20

(13-04-2019, 11:53 )Krzysiek napisał(a):  ..Spotkało się to z nieprzejednanym odporem ze strony religii posiadających hierarchiczną strukturę i czerpiących zyski z pośredniczenia pomiędzy ziemią a niebem..
Drogi Krzyśku! Pamiętam Twoje znakomite posty na forum przy FZP. Byłem tam nowy, podziwiałem zwłaszcza dużą wiedzę jaką zaprezentowałeś w temacie o BeSzcie i chasydach, znakomite dopracowane szczegółowo literackie, poetyckie komentarze. Czy nie byłoby dobrym pomysłem otworzyć tutaj taki temat? Dziś przecież chasydzi budzą podziw całego świata wiernym trwaniem przy swojej religii przeciw represjom kovidowym. Polacy nie mają o tym bladego pojęcia. Odnośnie reinkarnacji to jak wiesz jest w "hierarchicznym judaizmie" nauka o gilgul, świetnym żydowskim odpowiedniku reinkarnacji. Gilgul jest drogą naprawy ,Tora i Talmud o niczym innym nie mówią. Reinkarnacja to koncepcja hinduistyczna, używana czasem w religioznawstwie. Religioznawca zarówno gilgul, jak i i hinduistyczną wędrówkę dusz nazywa "reinkarnacją".

I co z tego mądrego wychodzi? Tylko chaos i zamieszanie. Wedle doktryny" gilgul " każda dusza z natury pragnie uzyskać doskonałość i złączyć się z B-giem, jeśli jednak nie uda się jej to za życia, otrzymuje kolejną szansę w innym ciele ludzkim. Grzesznicy, którzy za życia nie odpokutowali za swą niegodziwość, w kolejnym ciele kontynuują swe oczyszczanie przez spadające na nich kary. Z kolei dusze ludzi sprawiedliwych mogą powracać celem niesienia pomocy. Kolejne wcielenie mogą służyć również wykonaniu szczególnych, rozciągniętych na wiele pokoleń zadań. Koncepcję gilgul rozwinął Chaim Vital w dziele Sefer ha Gilgulim. Szalom ! ubawa2
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości