Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 3.09
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Choinka z PRL
#1

Pamiętacie choinkę za czasów PRL?  Czym się wyróżniała od obecnej, jakie mieliście ozdoby, itd.?  :8i98os:

<oiojm83qs>

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Moja jest tylko mniejsza i sztuczna
I dziś i wtedy mielisni zabawki robione recznie gwiazdki z pasków, jeżyki z bibuły, baletnice i inne

miłości złotą nić snujesz, snujesz .......
Odpowiedz
#3

Okropnie nie cierpiałam włosa anielskiego!  Z racji oszczędności, po świętach było trzeba go zebrać z choinki o zgrozo!

Albo watę, która udawała śnieg.  ubawa2

Babcia robiła cudowne ozdoby, tak piękne, że nie potrafię opisać. Coś jak żyrandole z kryształów i drucików.
A tak to różne bombki, zazwyczaj w czterech kolorach(czerwone, zielone, niebieskie i żółte) albo brokatowe w paski.
Robiłyśmy łańcuchy papierowe, ozdoby ze skorupek orzechów. Długie cukierki, lampki.
Wcześniej były świece a z tym nieraz kupa nieszczęścia.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Wata była obowiązkowa. Długo byłam jej zwolenniczką.
Dawno temu, tata pojechał za granicę i przywiózł czekoladowego Mikołaja. Zawsze stawał na choince (sztucznej oczywiście).
Łańcuchy z bibuły, koszyki z wycinanek. Orzechy zawijane w folię.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#5

Z całą pewnością nie było takiego wyboru prezentów jak teraz.
Przeważnie św. Mikołaj przynosił mi rózgę,ponieważ nie należałem do grzecznych chłopczyków.
...
Takiego krasnoludka wyciętego z blachy aluminiowej przez któregoś z moich pradziadków wyrzuciłem do śmieci dopiero jakieś pięć lat temu.
Ech,te sentymenty...

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

W takim razie rodzice mnie rozpieszczali, bo byłam bardzo niegrzeczną dziewczynką i nigdy rózgi nie dostałam sadsmut2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Kiedyś to bylo- wulgaryzm usunięty przez hogan
Odpowiedz
#8

Mikołaje z jajek :3 łańcuchy z papieru, wata na gałązkach, ozdoby z wycinanek.
PS. Do dzisiaj mam w pudle na spodzie łańcuchy z papieru i zgniecionego Mikołaja z łupki jajka ubawa2

"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... "  <th_to_clue>
Odpowiedz
#9

Pozłotka z czekolad z Niemiec, gwiazdki z tekturki i oblepione tymi pozłotkami. Wieszało się zamiast bombek lub wraz
z bombkami. ubawa
Albo to już dłuższa i żmudniejsza praca ale robiłam też łańcuchy z tych pozłotek. W tak zwaną kostkę, czyli składane
pozłotko z paska w długi cienki pasek i na kwadrat przeplatane z następnym aż do uzyskania dłuuuugiego łańcucha.
To była chyba najładniejsza ozdoba choinkowa, bo było widać jej efekt.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości