Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 4.17
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy?
#1

Lodówka, spiżarnia i inne miejsca zapełnione a wiele dań nadal nie ma gdzie przechować.
Co robicie, jak przechowujecie wszystkie potrawy? Macie jakieś sposoby? <6ioj3s>

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

zimny pokój czyli ganek.

"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Odpowiedz
#3

To dobra metoda ale nie każdy ma ganek. N balkon jest ryzykowne ze względu na bezdomne koty.
Chodzi mi o mieszkanie na parterze.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Jak jest zimno to i na balkonie można.
Odpowiedz
#5

No u mnie nie można <oiojm3qws>

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Kiedyś się wędziło,wieszało na strychu i przez pół roku męczyło-dwa kęsy do żołądka-jeden zpowrotem.
Ale jacy ludzie byli chudzi-bez anoreksji czy bulimii oczko

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#7

Mam ten problem co jakiś czas. Lodówka nie zawsze może pomieścić tyle produktów. Czasami świeci pustką a czasami nie ma miejsca. To zależy kiedy z żoną mamy ochotę na gotowanie. Czasami najdzie nas na gotowanie w tym samym okresie i wtedy jest problem z pomieszczeniem potraw pomimo zakupu większej lodówki. Losowo wtedy wybiera się którąś/któreś do natychmiastowej konsumpcji żeby się nie popsuły. Osobiście nie lubię gdy marnuje się żywność. Czasami jest że lodówka świeci pustkami bo nie mamy weny na gotowanie i trzeba wtedy na szybko kupić jakieś gotowe produkty. Ogólnie jednak jest raczej równowaga i gotujemy z żoną w różnym czasie co zapewnia stały dostęp do jedzenia a nie zapycha lodówki. Poza wyjątkami jak wyżej wspomniałem.
Gdy jednak sytuacja zdarza się zimą to strych potrafi pełnić rolę lodówki. Tyle że to tylko w sytuacjach awaryjnych i przy odpowiedniej zimie a nie takiej gdzie temperatury w ciągu doby mają duże wahania.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#8

Kiedyś w ogóle było jakoś fajniej... mimo, że biedniej ale fajniej.

Qurczaki! Strychu też nie mam ubawa2
Pozostaje mi jedynie dodatkowa lodówka albo zamrażarka ewentualnie...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

(25-12-2018, 11:15 )hogan napisał(a):  Kiedyś w ogóle było jakoś fajniej... mimo, że biedniej ale fajniej.

Qurczaki! Strychu też nie mam ubawa2
Pozostaje mi jedynie dodatkowa lodówka albo zamrażarka ewentualnie...

Po prostu  zjedz to !!! ubawa

Ekstra się przechowa i nie zepsuje na udach , brzuchu itp.
Kiedyś tak ludzie robili !!!!
Potem możesz nie jeść.
Widziałem w tv, taka wyspę węży koło Japonii , one tam jedzą 2 razy do roku , jak jest przelot ptaków , wiosną i jesienią.

To my moglibyśmy w wigilię  ,Wielkanoc, 1 maja , 1 września .....

[Obrazek: URT0WOo.jpg]
Odpowiedz
#10

Musiałabym mieć chyba żołądek bawoła czy choćby wilka abym dała radę zjeść wszystko na raz :lol:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości