Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
hogan - 24-12-2018
Lodówka, spiżarnia i inne miejsca zapełnione a wiele dań nadal nie ma gdzie przechować.
Co robicie, jak przechowujecie wszystkie potrawy? Macie jakieś sposoby?
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
satox - 24-12-2018
zimny pokój czyli ganek.
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
hogan - 24-12-2018
To dobra metoda ale nie każdy ma ganek. N balkon jest ryzykowne ze względu na bezdomne koty.
Chodzi mi o mieszkanie na parterze.
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
bonaparte - 24-12-2018
Jak jest zimno to i na balkonie można.
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
hogan - 24-12-2018
No u mnie nie można
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
ro_bot - 25-12-2018
Kiedyś się wędziło,wieszało na strychu i przez pół roku męczyło-dwa kęsy do żołądka-jeden zpowrotem.
Ale jacy ludzie byli chudzi-bez anoreksji czy bulimii
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
karbon - 25-12-2018
Mam ten problem co jakiś czas. Lodówka nie zawsze może pomieścić tyle produktów. Czasami świeci pustką a czasami nie ma miejsca. To zależy kiedy z żoną mamy ochotę na gotowanie. Czasami najdzie nas na gotowanie w tym samym okresie i wtedy jest problem z pomieszczeniem potraw pomimo zakupu większej lodówki. Losowo wtedy wybiera się którąś/któreś do natychmiastowej konsumpcji żeby się nie popsuły. Osobiście nie lubię gdy marnuje się żywność. Czasami jest że lodówka świeci pustkami bo nie mamy weny na gotowanie i trzeba wtedy na szybko kupić jakieś gotowe produkty. Ogólnie jednak jest raczej równowaga i gotujemy z żoną w różnym czasie co zapewnia stały dostęp do jedzenia a nie zapycha lodówki. Poza wyjątkami jak wyżej wspomniałem.
Gdy jednak sytuacja zdarza się zimą to strych potrafi pełnić rolę lodówki. Tyle że to tylko w sytuacjach awaryjnych i przy odpowiedniej zimie a nie takiej gdzie temperatury w ciągu doby mają duże wahania.
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
hogan - 25-12-2018
Kiedyś w ogóle było jakoś fajniej... mimo, że biedniej ale fajniej.
Qurczaki! Strychu też nie mam

Pozostaje mi jedynie dodatkowa lodówka albo zamrażarka ewentualnie...
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
uii - 26-12-2018
(25-12-2018, 11:15 )hogan napisał(a): Kiedyś w ogóle było jakoś fajniej... mimo, że biedniej ale fajniej.
Qurczaki! Strychu też nie mam 
Pozostaje mi jedynie dodatkowa lodówka albo zamrażarka ewentualnie...
Po prostu zjedz to !!!
Ekstra się przechowa i nie zepsuje na udach , brzuchu itp.
Kiedyś tak ludzie robili !!!!
Potem możesz nie jeść.
Widziałem w tv, taka wyspę węży koło Japonii , one tam jedzą 2 razy do roku , jak jest przelot ptaków , wiosną i jesienią.
To my moglibyśmy w wigilię ,Wielkanoc, 1 maja , 1 września .....
RE: Gdzie przechowywać swiąteczne potrawy? -
hogan - 26-12-2018
Musiałabym mieć chyba żołądek bawoła czy choćby wilka abym dała radę zjeść wszystko na raz :lol: