Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Zastanawiam się Hogan, dlaczego w takim razie chciałabyś studiować farmację? Chyba, że Twój negatywny stosunek dotyczy tylko leków na psychiczne choroby.
Odnosząc się do tego, że zaprzeczam słowom Ro_bota, to zgadzam się z nimi, ale uważam podobnie jak Amadea, że leki są potrzebne. Jeśli te obie kwestie się wykluczają, to może inaczej je pojmuję.
W pełni zgadzam się z Amadeą. Ponad dwa lata pracowałam w Domu Pomocy Społecznej dla przewlekle psychicznie chorych. Większość z mieszkańców chorowała na schizofrenię i widziałam różne sytuacje. Możesz pisać, że takie leki nie działają, nie pomagają, ogłupiają, ale ja widziałam też sytuacje kiedy pomagały.
Oczywiście, są przypadki gdzie jedynym ratunkiem jest ośrodek zamknięty, ale nie wszystkie takie są. Właśnie dzięki lekom, można funkcjonować w społeczeństwie.
Są takie stany (np. kiedy z człowiekiem nie ma kontaktu czy jak podała Amadea, podwyższyć poziom serotoniny ), że najpierw trzeba zastosować lek, żeby można było zacząć terapię o której piszesz.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Jak sama widzisz, piszesz o domu opieki a nie o ludziach mieszkających samodzielnie. Ludzie w domach opieki, tak
samo jak w psychiatryku są pod stałą kontrolą a jak w domu opieki starszym ludziom nie podaliby leków, to nie dali by
sobie z nimi rady a więc nadal twierdzę, że takie wynalazki wyłącznie ogłupiają.
A co do farmacji, chciałam przede wszystkim założyć aptekę z prawdziwego zdarzenia a nie, że niczego w niej nie ma.
Są w Ornecie apteki, kilka ale co z tego, jak po leki trzeba objechać całą Ornetę a i tak nie kupi się wszystkiego.
I masz rację, mam przede wszystkim na uwadze tabletki ogłupiające, bo z takimi miałam styczność jako obserwator
i wiem, że nie działają tak jak powinny. Takie tabletki jak by były dobre i miałyby pomóc, to powinny powodować, że
pacjent po nich nabierałby chęci do życia, coś na zasadzie jak działają dopalacze, narkotyki, itd. a po takich co dostają
ludzie z depresją, to tracą całkowicie sens życia, zamykają się przed otoczeniem w swoim małym światku z tabletkami
i uważają, ze tak jest dobrze, bo już nie mają myśli samobójczych, bo nie mają sił aby zastanowić się nad tym, że to
nie tak powinno działać.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
W DPSie mieszkały i takie osoby, które gdyby sytuacja finansowa / rodzinna im pozwalała, żyłyby poza ośrodkiem. Normalnie wyjeżdżały do rodzin, czasami na kilkanaście tygodni. Nie miały problemu z samodzielnym funkcjonowaniem, przyjmowaniem leków.
Z tego co piszesz, miałaś styczność tylko z tymi przykrymi przypadkami, gdzie terapia farmakologiczna i psychiatryczna była źle prowadzona. Osobiście znam przypadki, gdzie ludzie wyszli z depresji dzięki odpowiedniej terapii. Teraz żyją bez leków i jeszcze coś im się chce.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
No cóż, jeśli ktoś uważa, że wyszedł dzięki l(Tabletkom, nie lekom) z depresji, to już jego silna wola takiego myślenia.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Tabletka to jedna z postaci leku, ale każdy ma swoją rację.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 3,857
Liczba wątków: 4
Dołączył: 20 Jun 2015
Reputacja:
111
Płeć: Nie ujawnię
Słusznie Wąsatka napisała - każdy ma swoją rację dlatego, tak jak pisałam wcześniej, nie będę przekonywać, bo nie ma to większego sensu. Możesz tego nie nazywać lekiem - Twoje zdanie, masz prawo je mieć.
Oczywiście Wąsatka ma rację - tabletka, podobnie jak krople, środek w formie syropu, czy granulek jest lekiem.
Wąsatka pisała o ludziach w domu opieki, ja o tych, którzy mieszkają samodzielnie, czasem potrzebna jest tylko terapia, czasem do tego lek.
Oczywiście, że są ludzie, którzy wyszli z depresji dzięki odpowiedniej terapii i żyją teraz bez leków - ludzie mieszkający samodzielnie, mający rodziny.
Widzę, że na ogół w Twoich oczach wiele rzeczy mieszam :lol:
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
To jest jak uśpienie depresji i może w każdej chwili powrócić. Może być tak, że już nigdy nie wróci
ale pewności nigdy nie ma a jak nie ma pewności, to znaczy, że nie można z niej wyjść.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"